Ocena punktowa
| Maksymalnie punktów: | Cooper S | Mito 1.4 TB 16V |
|---|---|---|
| 100 Nadwozie | 64 | 75 |
| 50 Obsługa | 40 | 35 |
| 100 Komfort jazdy | 67 | 74 |
| 100 Napęd | 76 | 71 |
| 100 Bezpieczeństwo | 84 | 70 |
| 50 Hamowanie | 45 | 39 |
500 Ocena końcowa | 376 | 364 |
Mini Cooper S
Największe wady to sztywno zestrojone zawieszenie i niewielkie rozmiary. Cooper S jest jednak szybszy, ostrzejszy, bardziej dynamiczny, bardziej szalony, a przy tym niesamowicie przyczepny. Jest lepszy.Alfa Romeo Mito 1.4 TB 16V
Jeździ jak podrasowane Grande Punto. Jest od Coopera S większa, bardziej praktyczna i wygodniejsza. I o kilkanaście tysięcy złotych tańsza. Ma wysoki ładunek emocji i może do Alfy przyciągnąć nowych miłośników. Trzymamy kciuki.Zagęszczenie w „klasie Mini". Mini nie ma już świata na własność. Na jego podwórku pojawił się rywal z ambicjami. W teście - Mini Cooper S i Alfa Romeo Mito 1.4 TB 16V.
No i nareszcie jest. Długo zapowiadana, długo wyczekiwana, długo dopieszczana. Przed narodzinami zwana Alfą Junior, po przyjściu na świat ochrzczona Mito. Alfa Romeo powraca do świata samochodów małych. I z miejsca pakuje się na teren, który do tej pory Mini miało w zasadzie tylko dla siebie - maluch klasy premium. Jest tu dużo prestiżu (który Alfa mimo wszystko ma), dużo emocji (od których Alfa kipi) i dużo euro do zarobienia (których Alfie bardzo potrzeba).
Przede wszystkim, Alfa jest pewna swojej wartości. Pomimo iż firma nie miała małego samochodu od lat, to nawet gdyby zamaskować Mito wszystkie oznaczenia - razem z całym scudetto - i tak od razu widać, że to Alfa. W uproszczeniu, Mito to Alfa 8C w wersji 4-metrowy, 3-drzwiowy hatchback. Jest to samochód atrakcyjny raczej niż ładny, a to istotna różnica. Mała Alfa ma świetne proporcje, z długim przodem i wąską linią okien. Jest tu i retro, i nowocześnie. Refl ektory mają lekkiego zeza i wyglądają jak rozciągnięte pędem powietrza. Całość prezentuje się bardzo „jakościowo".
W tę właśnie nutę uderza Mini, które od chwili pojawienia się nowożytnej wersji w 2001 r. jest produktem premium. „Mini generacja nr 2" mocno bazuje na technice poprzednika, a stylizacyjnie różni się szczegółami. Jest dopracowane na każdym centymetrze kwadratowym, miejscami nawet „przeprojektowane", ale ten typ ma tak mieć. To samochód-gadżet.
Podkreśla to również wnętrze. Na desce rozdzielczej dominuje komiksowo wielki prędkościomierz, a cały środek to festyn detali. Można wytykać materiały takie czy inne, ale jeśli chodzi o jakość, kabina żadnego malucha nie robi lepszego wrażenia niż wnętrze Mini. Alfę ogranicza rysunek deski rozdzielczej à la Fiat Grande Punto, na bazie którego Mito zostało skonstruowane, ale radzi sobie świetnie i kokpit ma „alfowy" charakter. Duży plus za nie za małą kierownicę (niepotrzebny jest tylko śliski plastik bez przekonania robiący za tytan) i fantastyczne czerwone podświetlenie, które sprawia, że po ciemku wnętrze Mito wygląda jak rasowy kokpit czegoś znacznie szybszego. Nawet jeśli Alfie brakuje ostatniego szlifu Mini, to nieznacznie.
Ktokolwiek by nie stawał do porównania, Mini okaże się wyjątkowo trudnym przeciwnikiem pod względem osiągów, dynamiki i właściwości jezdnych. Firma-matka, czyli BMW, stosuje w odniesieniu do Mini taką samą politykę jak w wypadku wszystkich swoich modeli. Właściciel ma mieć błogą świadomość, że osiągi jego auta są najlepsze w klasie. Dlatego Cooper S ma silnik 1.6 turbo (projekt BMW, produkcja PSA), rozwijający 175 KM, zawieszenie dopracowane na Nürburgringu oraz, wzorem wszystkich modeli BMW, specjalnie skrojone opony.
Pod względem mocy Mito nie musi za nic przepraszać, w topowej wersji odpowiadając jednostką 1.4 turbo i 155 KM. Obydwa to samochody o takim samym charakterze. Mając osiemnaście lat jeździłbyś po mieście z opuszczoną szybą i maksymalnie na dwójce.
W wersji 1.4 turbo mała Alfa ma standardowo system zwany D.N.A. (od dynamic, normal, all-weather), pozwalający wybrać ustawienia silnika (szybkość reakcji na gaz), a przy okazji charakterystykę pracy układu kierowniczego (większa lub mniejsza siła wspomaga nia) oraz układu stabilizacji (specjalne ustawienia dla przyspieszania i hamowania). Między poszczególnymi trybami rzeczywiście są spore różnice (to dobrze), chociaż w trybie all-weather Mito jest tak przymulone, że można ten tryb sobie darować. Normal i dynamic są takie, jak ich nazwy wskazują - pierwszy najlepiej nadaje się do jazdy miejskiej ze względu na zużycie paliwa, drugi załączasz na widok pustej drogi i zakrętów. Z przyspieszeniem do setki na poziomie 8,3 sekundy Alfie niewiele do szczęścia brakuje, a mocniej przyciśnięta, jednostka napędowa Mito chętnie pokazuje apetyt na obroty. Niezłą robotę wykonuje układ symulujący działanie blokady mechanizmu różnicowego (poprzez przyhamowanie koła o kiepskiej przyczepności).
Bez ramek
Niby detal, ale jaki smakowity! Brak ramek w drzwiach nawiązuje do coupé i dodaje szyku. Co z tego, że taka konstrukcja przyprawia inżynierów o ból głowy. Żeby mieć podobną sztywność jak drzwi z ramkami, te bez nich muszą być cięższe. Inna jest też konstrukcja nadwozia, a każdy spec od wyciszenia wnętrza może wyliczyć listę problemów, jakie wynikają z braku ramek. Styliści je jednak uwielbiają i to oni decydują.
W Mini układ napędowy pracuje w jednym trybie, a efekt jest taki, że pod względem osiągów Cooper S pozwala Alfie pooglądać swoje tylne lampy. Sprint z miejsca, przyspieszanie na wyższych biegach - w każdym wypadku Mini jest górą. Przy czym subiektywne wrażenie (to w plecach) jest takie, jakby różnica w mocy silników była większa niż jest. Cooper S jest zrywny i zadziorny, a świetna charakterystyka momentu obrotowego (maksymalne 240 Nm osiągane już przy 1600 obr/min) sprawia, że maluch jest zawsze gotowy wyrwać do przodu. Mini ma też znacznie lepszy mechanizm zmiany biegów, bardziej precyzyjny i o krótszym skoku dźwigni. W Mito biegi przełącza się jak w Grande Punto 1.2 - dźwignia chodzi „luźno" i nawet jeśli zawsze trafiasz we właściwe miejsce, w chwili kiedy chwytasz dźwignię jakoś nie masz pewności, że tak będzie.
Mito pozwala powalczyć ze stereotypem Alf palących jak smoki, w każdym razie walczy z nim w tym porównaniu. Jeśli ktoś uważa, że średnio 8,9 l/100 km to dużo, niech zerknie na wynik Mini - 10,2 l/100 km. Owszem, Cooper S ma większy i mocniejszy silnik, ale różnica jest większa niż można się spodziewać. Jak widać, Mini bardzo potrzebuje swoich systemów start/stop i odzysku energii hamowania (ma je w standardzie); bez tego spalanie byłoby jeszcze wyższe. Wzorem oszczędności może być Cooper D, Cooper S - niekoniecznie.
Na drodze Cooper S daje popis. Jest zwinny, ostry jak brzytwa, kierunek jazdy zmienia się ruchem nadgarstka. Zawieszenie jest bardzo sztywno zestrojone, Mini ma też ogromny jak na tę wielkość auta rozstaw osi - jest o 35 cm krótsze niż Mito, ale ma tylko o 4,5 cm krótszy rozstaw osi). Na dodatek siedzisz bliżej tylnej osi niż przedniej, co zawsze dostarcza wyjątkowych wrażeń w zakrętach. W Cooperze S zakrętów się nie przejeżdża, tylko przeskakuje z jednego w drugi. W szybkich łukach bardzo stabilny, w zwykłych niemal nie przechyla się na boki, na krętym kawałku jest nie do dogonienia. Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego jest doskonale zestrojone i w praktyce nie do odróżnienia od układu hydraulicznego. Nie ma jednak cudów i przy pełnym gazie czuć szarpanie na kierownicy. Pod względem właściwości jezdnych Mini to na pewno najlepszy przednionapędowy model wśród małych i średnich aut, a być może w ogóle. Jest jak gokart, tyle że z dachem i sprzętem grającym.
Ma tylko jedną wadę - taki a nie inny komfort resorowania. Tłumienie nierówności jest twarde - boleśnie twarde - i jeśli możesz z tym żyć, to świetnie, ale stawiamy dolary przeciwko orzechom, że chwilami będziesz się zastanawiać, czy nie lepiej poświęcić odrobinę charakteru gokarta w imię komfortu. Na drodze jest to jedyna rzecz, w jakiej Mini ustępuje Alfie. Mito jest większe i zza kółka czujesz to na każdym kroku. Jest usztywnione, ale bez przesady, a o rodowodzie układu zawieszenia przypominają szepty jego pracy. Mito okazuje się dość zwinne, dość przyczepne, dość dynamiczne, dość usportowione i ogólnie dość dobre, ale w „klasie Mini" to za mało. Problem Alfy polega na tym, że Mito niczym nie zaskakuje. Na drodze jest tylko tym, czym jest, czyli ostrzejszą wersją Grande Punto. A Cooper S ma wyjątkowość charakteru, czyli cechę na wagę złota wśród produktów premium.
Włoski maluch odgrywa się natomiast pod względem zwykłej, codziennej użyteczności. Traktując nawet komiczną pojemność bagażnika Mini (160 l przy 270 l Alfy) jako sprawę mniejszej wagi, wystarczy włożyć głowę do kabiny pasażerskiej. W papierach Mini ma wpisane cztery osoby, ale nikt nie mówi, że najlepiej, aby miały po metr dwadzieścia wzrostu. W praktyce Cooper S jest dwuosobowy i tak trzeba go traktować. Przy Mini, Mito to prawdziwa, pełnoprawna, pięcioosobowa limuzyna.
Alfa osiąga jednak najważniejsze - jako drogowy gadżet jest w stanie konkurować z Mini. Ma urodę, markę, jest wygodniejsza, pod niemal każdym praktycznym względem lepsza i kosztuje znacznie mniej. Ale jeśli chodzi o dynamikę, właściwości jezdne, klejenie do asfaltu i wrażenia, Mito może się do Mini zwracać „proszę Pana". To tyle.
Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwiński
Wszystkie wiadomości
- Nowe silniki i nowy cennik Alfa Romeo 16.07.2009
- Nie będzie MiTo GTA!? 22.07.2009
- Alfa Romeo Milano – debiut w… Facebooku 06.07.2009
- Alfa Romeo Mito Lester - w oczekiwaniu na GTA 25.06.2009
- Zapatrzona w Mito 23.06.2009
Podobne samochody
- Nissan Micra 2010
- Volkswagen Polo 2010
- Skoda Fabia Combi 2010
- Fiat Punto Evo 2010
- Citroen C3 2010
- Kia Venga 2010
- Hyundai i20 2009
- Ford Fiesta 2008
- Tata Indica 2007
- Seat Ibiza 2008
- Chevrolet Aveo 2008
- Volkswagen Polo 2004
- Toyota Yaris 2005
- Suzuki SX4 2006
- Skoda Fabia 2007
- Renault Clio 2005
- Peugeot 207 2006
- Opel Corsa 2006
- Hyundai Getz 2003
- Honda City 2009
- Ford Fusion 2002
- Ford Fiesta 2002
- Fiat Linea 2006
- Fiat Grande Punto 2005
- Citroen C3 2001
- Chevrolet Aveo 2002
- Seat Ibiza Cupra 2006
- Peugeot 206 1998
- Mitsubishi Colt 2004
- Mazda 2 2007
- Skoda Fabia

Wasze opinie na forum
- Użytkownik pantomas 24.01.2009, 02:41
Wszyscy podają, że ten model MiTo ma przyspieszenie 0-100 w 8s. Nie wiem skąd autor
































Mocarna Panamera
MAG-netyczny koncept
