auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Fiat Punto Evo 2010
01.01.1970 01:00

Fiat Punto Evo 2010 Dodaj do bagażnika

Fiat  |  Punto Evo

Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir Fiat, Punto, Evo, MultiAir

Nasza ocena: 3

Jak dla mnie Punto Evo z technologią MultiAir to stwór z gatunku „wiele hałasu o nic”. Silnik Fiata przekonuje przede wszystkim elastycznością, natomiast dynamikę i zużycie paliwa ma przeciętne. Plus za porządną jakość, ale duży minus za bardzo wysoką cenę..
Komfort
  • Plus - cicha praca zawieszenia
  • Plus - łatwa obsługa
  • Plus - dobre wyciszenie wnętrza
  • Minus - słabe tłumienie krótkich poprzecznych nierówności
Eksploatacja
    • Minus - wysoka cena zakup
    • Minus - wysoki apetyt przy szybkiej jeździe
    Nadwozie
    • Plus - bogactwo opcji dodatkowych
    • Plus - porządna jakość wykonania
    • Plus - wysoka ładowność
      Napęd
      • Plus - bardzo dobra elastyczność
      • Plus - precyzyjny mechanizm zmiany biegów
      • Minus - przeciętna dynamika
      Właściwości jezdne
      • Plus - skuteczne hamulce
      • Minus - niezbyt stabilne zachowanie w czasie jazdy z wysokimi prędkościami

      Według Fiata era silników spalinowych dzieli się na to, co było przed pojawieniem się technologii MultiAir i na to, co nastąpiło wraz z pojawieniem się jej. W teście Punto Evo z „przełomową" 1,4-litrową jednostką napędową.

       

      Historia lubi się powtarzać. Gdy w 2003 roku Fiat zaprezentował zmodernizowane Punto, oklasków jakoś nie było, bo odświeżone auto wyglądało po prostu gorzej od poprzednika. Także w przypadku Grande Punto, zamiast upiększyć, Włosi chyba nieco zepsuli przednią partię jego nadwozia. Na dodatek zmienili mu imię na Punto Evo i teraz sprzedają je równolegle ze starszym bratem.

      Fiat tłumaczy, że Evo to takie lepiej urodzone Grande Punto, z bogatszym wyposażeniem, ładniejszym wnętrzem, zmodernizowanym układem jezdnym i czymś, czego nie mają inni. A mianowicie z silnikami benzynowymi typu MultiAir, wyróżniającymi się rewolucyjnym układem sterowania fazami rozrządu i wzniosem zaworów dolotowych, co umożliwia wiele kombinacji ich czasów otwarcia oraz zamknięcia w ciągu jednego cyklu pracy. W silniku Fiata nie ma tradycyjnej przepustnicy, a za napełnianie komór spalania odpowiadają zawory ssące. Według zapewnień Włochów, nowa ekscytująca technologia pozwala na zwiększenie mocy o 10%, momentu obrotowego w niskim zakresie prędkości obrotowej o 15% i pozwala zmniejszyć zużycie paliwa nawet o 20%!

      Pod maską testowego Punto Evo pracuje wolnossąca odmiana jednostki MultiAir o pojemności 1,4 litra i mocy 105 KM. Silnik ma 4 cylindry, 16 zaworów i pojedynczy wałek rozrządu, wszak otwieranie zaworów dolotowych powierzono w nim układowi elektrohydraulicznemu. Znakomicie, przynajmniej na papierze, prezentuje się średnie zużycie paliwa, wynoszące 5,7 l na każde 100 km.

      Czyste odczucia z jazdy jakoś niespecjalnie przekonują do tej niewyobrażalnej technologii. Od pierwszych metrów Punto Evo nie wydaje się samochodem entuzjastycznie nastawionym do szybkiego przemieszczania się - jest raczej ospały i ma przeciętną dynamikę. Ba, kierowca nie może oprzeć się wrażeniu, że aby podróżować względnie szybko, musi wpędzać wskazówkę obrotomierza wprost na czerwone pole.

      Prawda jest taka, że jednostka napędowa Fiata zdecydowanie ożywa po przekroczeniu 4500 obr/min, ale już w niskim zakresie obrotów dysponuje sporymi możliwościami. Potwierdzają to pomiary elastyczności, w których Punto Evo - w porównaniu z klasowymi konkurentami, napędzanymi silnikami o zbliżonej mocy - wypada wyśmienicie. O ile przyspieszenie od 60 do 100 km/h na czwartym biegu zabiera mu tylko odrobinę mniej czasu, co na przykład 100-konnemu Renault Clio, ale z turbodoładowanym silnikiem 1.2 TCe (11,0 wobec 11,8 s), o tyle od 80 do 120 km/h na piątym przełożeniu rozpędza się od niego szybciej już o 2,6 s (w ciągu 16,7 sekundy), a od Mitsubishi Colta z 95-konnym silnikiem 1.3 - o prawie 10 sekund! Dla porównania, 132-konna Toyota Corolla 1.6 Valvematic na tę samą ewolucję potrzebuje 15,3 s. Testowy egzemplarz nie jest w stanie dogonić obiecanego przez fabrykę przyspieszenia od 0 do 100 km/h, ale w tym przypadku winę ponoszą zapewne opony zimowe, w jakie był wyposażony, więc na jego 11,7 s należy przymknąć oko.

      Za to na ilości paliwa, jakie Punto Evo zużywało w czasie testu pobłażliwie patrzeć nie można. Średni wynik (7,5 l/100 km) mocno przekracza deklarowane przez producenta 5,7 l/100 km. Minimalnie, w czasie jazdy drogą pozamiejską z prędkością 90 km/h udało się zejść do 6,1 l/100 km, natomiast podczas przemieszczania się po zakorkowanym mieście auto „łykało" między 8,2 a 9 l benzyny. Podróżowanie z dozwoloną prędkością na autostradzie okupione jest spalaniem rzędu 7,8-8 l/100 km. Przy dynamicznej, rwanej, pełnej wyprzedzań i hamowań jeździe, Punto bez zastanawiania się wciąga nawet ponad 9,5 l benzyny na każde 100 km. W tym przypadku MultiAir niestety nie wypada lepiej od tańszych konstrukcji, oferowanych przez konkurencję.

      Całkowicie nowa deska rozdzielcza z zegarami zapożyczonymi niemal żywcem z Bravo i czerwonym pasem przecinającym ją na całej długości wykracza poza standard znany dotychczas z Grande Punto oraz innych wyrośniętych maluchów. Fiat postawił tutaj na jakość, o czym świadczą nie tylko o niebo lepsze materiały w jej górnej części, ale też cisza, jaka panuje we wnętrzu nawet na nierównych nawierzchniach. Nie ma tutaj miejsca na jakiekolwiek stuki, spasowanie materiałów jest naprawdę na wysokim poziomie, a tapicerka foteli i czerwona nitka na kierownicy oraz drążku zmiany biegów wyglądają znakomicie. Jedynie fotel pasażera, jeśli jest pusty, potrafi czasem pisnąć. Obsługa podstawowych funkcji auta nie nastręcza kłopotów, choć panel po lewej stronie kierownicy (m.in. z przyciskami świateł przeciwmgielnych) znajduje się zdecydowanie za daleko od rąk kierowcy. Kieszenie w drzwiach nadal są małe, a podłokietnik przy fotelu kierowcy (dopłata 550 zł) tak skutecznie przeszkadza w zmianie biegów, że prawie się z niego nie korzysta.

      Zawieszenie Evo pracuje cicho i nawet na 17-calowych felgach (na takich poruszał się testowany model) nierówności nawierzchni wybiera szybko, bez zbędnej zwłoki. Komfort resorowania jest przy tym niezły, choć nie można oprzeć się wrażeniu, że skok amortyzatorów jest stosunkowo krótki. Niestety, układ jezdny Punto pozwala sobie na niezbyt stabilne zachowanie w czasie jazdy z większymi prędkościami. Podróżując na drogach pełnych pofałdowań nawierzchni, kierowca musi często korygować tor jazdy. Podobnie jest w momencie mijania ciężarówki jadącej z naprzeciwka. Z drugiej strony, w zakrętach nadwozie Evo pozostaje długo stabilne, a mocne przechyły towarzyszą mu dopiero wtedy, gdy jazda staje się zbyt szybka. W ostrych łukach, w chwili odjęcia nogi z gazu, włoskie auto lubi zamieść tyłem, jakby dokręcając zakręt. Wtedy też kierowca musi się liczyć z koniecznością wykonania mocnej kontry, z czym nie ma problemu, gdyż układ kierowniczy o przeciętnej precyzji w położeniu środkowym, w miarę oddalania się od niego nabiera dokładności. Elektryczne wspomaganie zmienia swoją progresję z prędkością, ale zawsze w dłoniach „waży" zbyt dużo.

      Evo ma dobre hamulce, w przypadku których irytuje jedna rzecz - to, że przy każdym ciut mocniejszym wciśnięciu środkowego pedału, od razu włączają się światła awaryjne, mające ostrzegać kierowców o niebezpieczeństwie. Dynamicznej jeździe towarzyszą więc... efekty świetlne.

      Z silnikiem 1.4 MultiAir Evo oferowane jest tylko z dość bogatym wyposażeniem Dynamic, w cenie od 57 490 zł. Mniej kosztują np. Kia Pro_Cee'd (54 400 zł) ze świetnym 1,6-litrowym turbodieslem, czy też VW Polo z 1,2-litrowym, także 105-konnym, benzynowym silnikiem TSI - od 49 740 zł. Punto Evo MultiAir to ciekawa propozycja, ale czy „odlotowa"?

      Tak, pod względem ceny!

      Tekst: Maciej Struk,
      Zdjęcia: Jacek Hanusz

       

      Oceny użytkowników
      Ocena ogólna 5.00
      Po roku eksploatacji i przejechaniu ok 19000 km mogę powiedzieć że jestem bardzo zadowolony z zakupu i nie żałuje. Niech za potwierdzenie tego będzie fakt iż gdybym na to tylko miał środki kupił bym jeszcze raz Grande Punto ale w lepiej wyposażonej wersji. GORĄCO POLECAM. (zwłaszcza w kolorze czerwonym :)
      Autor: tommi
      2007-12-20 20:27:12
      Ocena ogólna 4.00
      Fajne, tanie i ekonomiczne autko, którego użytkowanie sprawia dużą przyjemność i nie przyprawia o łysienie.
      Autor: ~Pabloo
      2007-12-21 15:38:54
      Ocena ogólna 4.00
      Kupiłem swój samochód jako nowy z salonu.Na początku myślałem o Skodzie Fabii ale wybrałem Punto. Jestem z niego zadowolony a drobiazgi nie są w stanie zmienić o nim zdania. Dbam o niego a on odwdzięcza mi się bezawaryjną eksploatacją. Gdyby jeszcze silnik miał trochę większą moc i pojemność to by była pełnia szczęścia.
      Autor: ~januszc
      2007-12-22 20:11:17



      Dodaj do:

      0/0

      Oceń artykuł:

      • Wyślij znajomemu
      • Dyskutuj na forum
      • Wydrukuj
      • « Wstecz
      • Do góry
      Strony internetowe grupy Motor-Presse
      auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
      Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
      auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
      auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
      Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS