auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Nissan Qashqai 2006
31.07.2008 12:40

Nissan Qashqai 2006 Dodaj do bagażnika

Nissan  |  Qashqai

Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai Nissan Qashqai

Nasza ocena: 3

Qashqai stoi okrakiem pomiędzy kompaktami a SUV-ami. Przestronne, dobrze wykonane wnętrze, bogate wyposa żenie i niezły silnik to jednak za mało, by w koƒcowym rozrachunku zasłużył na więcej niż trzy gwiazdki..
Nadwozie
  • Plus - przestronny, dobrze wykonany przedział pasażerski
  • Plus - spora pojemność bagażnika
  • Minus - wysoka krawędź załadunkowa
  • Minus - niska funkcjonalność przedziału bagażowego
Napęd
  • Plus - wysoka kultura pracy silnika
  • Plus - precyzyjny mechanizm zmiany biegów
  • Plus - dobra elastyczność
    Bezpieczeństwo
    • Plus - bogate wyposażenie
    • Plus - skuteczne hamulce
      Komfort
      • Plus - dobre wyciszenie silnika i szum
      • Minus - głośna praca zawieszenia
      Właściwości jezdne
      • Plus - świetna trakcja
      • Minus - nie najlepsze poczucie kontaktu kół z nawierzchnią
      Eksploatacja
      • Plus - dobre warunki gwarancji
      • Plus - rzadkie przeglądy
        Środowisko
          • Minus - spore zużycie paliwa

          Qashqai to próba znalezienia złotego środka pomiędzy kompaktami a SUV-ami. Czy lawirowanie między modelami tych dwóch gatunków wychodzi samochodowi Nissana na dobre? W teście - wersja z dwulitrowym silnikiem benzynowym i napędem 4x4.

          Na zeszłorocznym salonie motoryzacyjnym w Paryżu, podczas dni prasowych, wzbudzał nie mniejsze zainteresowanie niż supersportowe Audi R8. Dopchać się w jego pobliże było trudno, nie mówiąc już o „skosztowaniu wnętrza". Gdyby przyznawano nagrody za największe motoryzacyjne dziwactwo, Nissan Qashqai byłby z pewnością jednym z faworytów. Dlaczego? Bo jest czymś pośrednim między typowymi kompaktami a SUV-ami.

          Wymiarami nadwozia - w szczególności długością i wysokością - przewyższa samochody klasy średniej, ale ustępuje pseudoterenówkom. Tym ostatnim depcze za to po piętach 20-centymetrowym prześwitem. Zawieszenie Qashqaia na każ- dym centymetrze jezdni swoją pracą bardzo mocno przypomina pojazdy terenowe - zamiast filtrować niedoskonałości jezdni, zdaje się na nich co rusz delikatnie podskakiwać. Komfort podróżowania na szczęście nie cierpi na tym mocno, chyba że koła trafią na większą nierówność poprzeczną - wtedy Qashqai podskakuje jeszcze bardziej. Niestety, za każdym razem, gdy sprężyny, amortyzatory, wahacze i inne elementy zawieszenia zmuszane są do wykonania większej pracy, spod podłogi dobywają się głuche stuki. W pojeździe za ponad 80 tys. zł to nie przystoi.

          Duża siła odśrodkowa, występująca w szybkich łukach, powoduje wyraźne przechyły nadwozia Qashqaia. Ma się jednak wrażenie, jakby jego odchylenia od pionu były ściśle, wręcz komputerowo zaprogramowane - do określonego stopnia i ani krzty więcej. Na nagłe manewry na jezdni auto wyposażone w niezależne zawieszenie wszystkich kół (z przodu kolumny McPhersona, z tyłu - wielowahaczowe) odpowiada delikatnym kołysaniem. Gorzej, gdy przejeżdżany właśnie zakręt ma dziurawą nawierzchni ę - wtedy przednie lub tylne koła potrafią przesunąć się o kilka centymetrów na zewnątrz. Na gładkiej jak stół drodze auto prowadzi się pewnie i w razie potrzeby - sprawnie hamuje. Układ kierowniczy jest niezbyt bezpośredni (3 i 1/4 obrotu pomiędzy skrajnymi położeniami kół), a elektryczne wspomaganie o zbyt słabej sile działa tak, jakby informacja o tym, co się dzieje z przednimi kołami, utkwiła gdzieś w połowie drogi pomiędzy nimi, a kierownicą.

          Typowe kompakty na asfalcie potrafią więcej. Qashqai ma jednak nad nimi przewagę na drodze utwardzonej, gdzie może wykorzystać swój 20-centymetrowy prześwit i znany z X-Traila układ All-Mode 4x4 (dopłata 8 000 zł), będący w wyposażeniu testowego egzemplarza. Pokrętłem umieszczonym na tunelu środkowym, tuż za drążkiem zmiany biegów, kierowca może wybierać - czy chce dysponować autem napędzanym na przód (opcja 2WD), czy pozostawić rozdział momentu obrotowego pomiędzy osie sprzęgłu wielopłytkowemu (Auto). Istnieje jeszcze tryb Lock, w którym moment obrotowy dostarczany jest w stałej proporcji - po 50% na przód i tył. Układ ten zapewnia też lepszą trakcję na mokrej i ośnieżonej nawierzchni.

          Pod maską Nissana Qashqaia pracuje czterocylindrowy, dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 140 koni mechanicznych. Według testowych pomiarów, pozwala on przyspieszać od 0 do 100 km/h w ciągu 10,0 s, czyli szybciej niż przewiduje to producent. By jeździć nowym Nissanem dynamicznie, trzeba jednak utrzymywać jego jednostkę napędową w górnych rejestrach obrotów. A to przekłada się na wysokie zużycie paliwa - średnio w czasie testu 10,9 l benzyny na każde 100 km. Poskramiając swoje zapędy, da się Qashqaiem zejść już do 7,9 l na 100 km.

          W codziennej eksploatacji kierowcy auta docenią elastyczność jego silnika. Mimo że swój maksymalny moment obrotowy 196 Nm osiąga on dopiero przy 4 800 obr/min, od 2000 obr/min dysponuje 90% jego maksymalnej wartości. Od 60 do 100 km/h na czwartym i piątym biegu Qashqai przyspiesza, odpowiednio, w 9,8 i 13,2 sekundy. Równie dobre wyniki uzyskuje w rozpędzaniu się od 80 do 120 km/h na tych samych prze- łożeniach. Na szóstym biegu, do którego sięga się bardzo rzadko, Nissan przyspiesza już w 20,6 s. Dwulitrowa jednostka napędowa brzmi przyjemnie, jedwabiście.

          Mechanizm zmiany biegów nie odstaje od silnika, prezentując wysoki poziom. Kolejne biegi wchodzą pewnie, z niewielkim oporem, a drogi drążka nie są nazbyt długie.

          Qashqai bardzo dobrze wykorzystuje swoje wysokie i szerokie nadwozie, dzięki czemu w jego wnętrzu przestronnie jest na fotelach przednich i za nimi. Wysocy pasażerowie tylnej kanapy (o nazbyt pionowo ustawionym oparciu) mogą narzekać jedynie na mocno opadający dach. Przyczynia się do tego okno dachowe, dostępne za dopłatą 3 500 zł w pakiecie ze zmieniarką CD na 6 płyt (w modelu testowym - seryjne). Ustawny bagażnik o pojemności 410 litrów (1513 litrów przy złożonych oparciach foteli) jest większy od tego, co oferuje konkurencja z klasy niższej średniej, ale mniejszy niż np. w Toyocie RAV4. Również jego funkcjonalność odbiega od poziomu prezentowanego przez typowe SUV-y, bowiem składa się tylko oparcie tylnej kanapy (w proporcji 60:40), a próg załadunkowy umieszczony jest wysoko. Dopuszczalne obciążenie o wartości 415 kg jest tylko przeciętne.

          Kombinacja bardzo dobrych i dobrych plastików w jego wnętrzu oraz ich spasowanie ze sobą stawiają Qashqaia niemal w równym rzędzie z lepiej urodzonymi kompaktami. Brązowo-czerwona skórzana tapicerka (tylko w najdroższych wersjach i za dopłatą 5 000 zł) również prezentuje się bardzo dobrze, ale wraz z wszechstronnie regulowanym fotelem o niezbyt obszernym i słabo wyprofilowanym oparciu powoduje, że w szybkich łukach kierowca musi mocno trzymać się sportowej, wielofunkcyjnej kierownicy. Dzięki wysokiej pozycji za nią, widoczność do przodu i na boki jest dobra. Przy cofaniu przeszkadzają nieduże, trójkątne okienka, wcinające się w tylny słupek. Schowków i półeczek w otoczeniu kierowcy wystarcza, tyle że kieszenie w drzwiach są płytkie i wąskie. Qashqai nadrabia to ogromnym, zamykanym schowkiem przed pasażerem i szufladą pod jego fotelem.

          Nissan za swój nowy model z dwulitrowym silnikiem i napędem na cztery koła życzy sobie od 83 500 zł. Przykładowo, Ford Focus 2.0 16v kosztuje 62 850 zł, a Toyota RAV4 2.0 VVT-i - 96 500 zł. Qashqai już w podstawowej wersji, oznaczonej jako Visia, oferuje pełne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, obejmujące m.in. komplet poduszek powietrznych, klimatyzację manualną i wszystkie systemy wspomagające kierowcę w czasie jazdy - ABS, EBD, BAS i ESP.

          Rzeczywiście, Nissan Qashqai jest czymś pomiędzy. Do starożytnego powiedzenia „aurea mediocritas" jednak nie pasuje. Wolałbym jeździć albo kompaktem, albo SUV-em.

          Tekst: Maciej Struk
          Zdjęcia: Tomasz Jaźwiński



           

           

           

          Oceny użytkowników
          Ocena ogólna 3.00
          Ciekawy i orginalny samochod, ktory cieszy oko ! Ale nie wszystko jest w nim dopracowane. Ponadto wielka zagadka jest jakosc auta z ktora Nissan w ostatnim czasie mial duze problemy.
          Autor: tomelo
          2008-01-26 09:37:53
          Więcej opinii



          Dodaj do:

          4.00/2

          Oceń artykuł:

          • Wyślij znajomemu
          • Dyskutuj na forum
          • Wydrukuj
          Wasze opinie na forum
          Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.
          Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!
          • « Wstecz
          • Do góry
          Strony internetowe grupy Motor-Presse
          auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
          Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
          auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
          auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
          Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS