auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Peugeot 3008 2009
10.09.2009 18:23

Peugeot 3008 2009 Dodaj do bagażnika

Peugeot  |  3008

Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008 Peugeot 3008

Nasza ocena: 3

Samochód, który jest świetnie wyciszony, dobrze wykonany i pewny na drodze. Jego największą wadą i jednocześnie zaletą jest fakt, że nie wie kim jest, przez co trudno go przypisać do jakiejkolwiek klasy. To zaś sprawia, że jest niepospolity, świeży i że kierowcy, mimo jego wyglądu, raczej Peugeota 3008 polubią. .
Komfort
  • Plus - wygodne fotele
  • Plus - dobre wyciszenie
    Bezpieczeństwo
    • Plus - bardzo dobre hamulce
    • Plus - bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa
      Właściwości jezdne
      • Plus - pewne właściwości jezdne
      • Plus - dobrze zestrojony układ ESP
      • Minus - nie najlepsze tłumienie poprzecznych nierówności
      Nadwozie
      • Plus - bardzo wysoka ładowność
      • Minus - bardzo słaba widoczność
      • Minus - przeciętny bagażnik
      Środowisko
        • Minus - silnik spełnia normę Euro 4
        Eksploatacja
          • Minus - tylko dwa lata gwarancji
          • Minus - stosunkowo wysoka cena zakupu

          Model z pogranicza. Peugeot zadziwia świat coraz bardziej wyszukanymi konstrukcjami. Model 3008 to wyższe stadium popularnej „308" - ma w sobie coś z SUV-a, coś z vana i coś z kombi. Czy może się też pochwalić potrójną liczbą zalet? W teście wersja 1.6 HDi Premium.

          Peugeot ostatnio zapatrzył się chyba w Audi. Nie bacząc na kryzys, skrupulatnie realizuje plan ataku na coraz to nowe samochodowe nisze. Dwa lata temu Francuzi zaprezentowali swojego pierwszego SUV-a (4008), dosłownie przed chwilą pokazali światu pierwszego vana własnej produkcji (5008), a nieco wcześniej - model 3008. Dwa ostatnie auta oparte są na przedstawicielu klasy kompakt, czyli „trzystaósemce". A to nie koniec nowości, bo najprawdopodobniej na wrześniowym salonie samochodowym we Frankfurcie stoisko marki ubarwi kolejne wcielenie „308" w postaci sportowego modelu RC-Z, który... już teraz nazywany jest francuskim Audi TT.

          Ale „3008" sportowych ambicji nie ma, szczególnie w odmianie z 1,6-litrowym turbodieslem HDi. Terenowych - też nie. Prześwit, wynoszący 150 mm, czyli o 20 mm wyższy niż w „308", i tylko przedni napęd nie sprzyjają zjeżdżaniu z drogi utwardzonej. Wersja 4x4 pojawi się za dwa lata, wraz z odmianą hybrydową, natomiast teraz właścicielom auta musi wystarczyć system Grip Control, który może pracować w jednym z 5 trybów pracy, odpowiadających rodzajowi nawierzchni, po jakiej „3008" właśnie jedzie. Kosztuje dodatkowe 600 zł i ma do kompletu opony typu Mud and Snow oraz 16-calowe felgi aluminiowe.

          Nadwozie nowego Peugeota jest dłuższe, wyższe i szersze od pięciodrzwiowego hatchbacka 308. A to, przynajmniej w teorii, oznacza większą ilość miejsca wewnątrz oraz bardziej pojemny bagażnik. Pod względem możliwości transportowych „3008" przewyższa swojego mniejszego odpowiednika. Największy „schowek" standardowo mieści 432 litry (zamiast 348 l) i ma sprytną podłogę, umożliwiającą ustawienie jej w jednym z trzech położeń. Dzięki temu, w dolnej części można na przykład przewozić drobne przedmioty, natomiast w górnej - torby podróżne. Maksymalnie, do „3008" - po złożeniu dzielonej kanapy (jednym ruchem ręki) - da się zapakować bagaż o pojemności do 1241 l. To o 40 l więcej niż zmieścimy we wnętrzu „308". Ładowność auta, wynosząca 775 kg, jest jak w aucie dostawczym, a dostęp do bagażnika ułatwia podwójna, dzielona pokrywa, której jedna część otwiera się ku górze, natomiast druga, ułatwiająca załadunek ciężkich przedmiotów - ku dołowi. Z maksymalnym, 200-kilogramowym obciążeniem, jakie wytrzyma, może służyć również za ławkę, czy też stolik do... zmieniania pieluch.

          Z ilością centymetrów w kabinie nie jest już tak różowo. Z przodu, ze względu na podłogę wznoszącą się pod sporym kątem, miejsca gdzie swobodnie można wyprostować nogi jest nieco mniej niż w „308". „Test kolanka" auto zalicza wprawdzie bez problemu, co oznacza, że po dobraniu pozycji do jazdy (autor testu ma 1,82 m wzrostu i zazwyczaj fotel odsuwa daleko do tyłu) pasażer siedzący z tyłu nie będzie zawadzał kolanami o oparcie fotela kierowcy, jednak miejsca jest tam niewiele więcej niż w pięciodrzwiowym hatchbacku. Lepiej jest z przestrzenią na stopy, ale z drugiej strony - panoramiczny dach (dopłata w wersji Premium - 1750 zł) zabiera sporo powietrza nad głowami, dlatego co wyżsi osobnicy przy pokonywaniu nierówności mogą zahaczać czuprynami o podsufitkę. I jeszcze jedno: w „3008" siedzi się jak w vanie, ale - w odróżnieniu od np. Nissana Qashqaia - nie ma możliwości regulacji oparcia tylnej kanapy, a z uchwytów na napoje w otwieranym podłokietniku wypadają puszki.

          W kilku wcieleniach

          „Trzystaósemka", czyli następca modelu 307, debiutowała przed dwoma laty. O ile poprzedni model oferowany był w 4 odmianach nadwoziowych, o tyle ilość wersji „308" już teraz przyprawia o zawrót głowy. W salonach francuskiej marki dostępne są więc: hatchback 3- i 5-drzwiowy, kombi, coupé-cabriolet oraz model 3008 właśnie. A to jeszcze nie koniec, bo dopiero co zadebiutował pierwszy van Peugeota w postaci modelu 5008, a kolejne wcielenie „trzystaósemki", czyli sportowy RC-Z, już został przyłapany na testach. Według nieoficjalnych informacji, to auto ujrzy światło dzienne na wrześniowym salonie samochodowym we Frankfurcie.

           

          To tyle na temat tego, co nam się nie podoba, przynajmniej na razie. Pozytywów dotyczących wnętrza „3008" jest o wiele więcej. Ktoś w Peugeocie mocno przyłożył się do jego zagospodarowania, dlatego półek, półeczek i schowków jest tu mnóstwo. I tak: na wysokości kolan kierowcy znajduje się zamykany schowek, w drzwiach są spore kieszenie, a na konsoli środkowej - dwie półki, w sam raz np. na telefon komórkowy. Mało? To co powiecie na wielką, 13,5-litrową głęboką wnękę w podłokietniku? Wygospodarowanie miejsca na nią nie byłoby możliwe, gdyby nie zastosowanie elektrycznego hamulca postojowego. Uruchamia się on oraz zwalnia automatycznie, pomagając kierowcy na przykład przy ruszaniu pod górę. Istnieje oczywiście możliwość wyłączenia go, jednak wtedy, po zgaszeniu silnika i po otwarciu drzwi, auto „piszczy", domagając się skorzystania z jego usług. Niestety, bez uruchomionego zapłonu, hamulca postojowego zaciągnąć się po prostu nie da!

          Fotel kierowcy jest komfortowy i nieźle trzyma ciało kierowcy w zakrętach, ale ma tylko regulację skokową pochylenia oparcia, co oznacza, że nie każdy znajdzie dla siebie idealną pozycję do jazdy. Kierownica - ładna, o odpowiedniej grubości wieńca - dobrze leży w dłoniach i jest ustawiana w dwóch płaszczyznach. Zegary są bardzo czytelne, a obsługa podstawowych funkcji - przemyślana, łatwa i intuicyjna. „3008" to kolejny samochód, w którym dźwignia zmiany biegów znajduje się w starannie przemyślanym miejscu, dzięki czemu można o niej powiedzieć, że sama wpada w rękę prowadzącego. Duży plus także za bardzo dokładny system nawigacji satelitarnej (dopłata 3300 zł), w którym „Punkty Użyteczności Publicznej" (POI), np. hotele, stacje benzynowe, sklepy itp., zgrupowano pod dość zabawną nazwą „Atrakcje turystyczne".

          1,6-litrowy silnik wysokoprężny to stary dobry i sprawdzony znajomy. Pracuje w całej masie modeli koncernu PSA Peugeot-Citroën i odznacza się przede wszystkim umiarkowanym apetytem na paliwo. Ale między przednimi kołami „3008" łatwego życia wcale nie ma, bo musi zmagać się ze sporą masą własną auta, wyrażającą się liczbą 1425 kg. Mimo to, pod względem dynamiki i elastyczności od „308" z tą samą jednostką napędową nie odstaje. Ba, w przyspieszeniach od 60 do 100 km/h na IV i V biegu jest nawet od niej niemal o 1 s szybsza, natomiast w próbach elastyczności od 80 do 120 km/h musi uznać już wyższość starszego modelu. Podobnie jak w przypadku prędkości maksymalnej, wynoszącej 180 zamiast 190 km/h. W czasie jazdy 110-konny silnik pracuje cicho, nie wytwarza prawie wibracji, dobrze reaguje na gaz i równomiernie rozwija moc. Pod dystrybutor zaś nie zajeżdża za często, zużywając średnio 7,6 litra oleju napędowego na 100 km, co oznacza zasięg 789 km. Najniższe zanotowane zużycie paliwa w teście wyniosło 5,5 l na 100 km w czasie spokojnej jazdy drogą pozamiejską, natomiast w mieście apetyt silnika oscyluje w okolicach 9 l na 100 km.

          Sześciobiegowa skrzynia jest bardzo dobrze zestopniowana i, jak na standardy znane do tej pory z aut marki Peugeot, pracuje naprawdę przyzwoicie. Oznacza to, że kolejnych przełożeń nie trzeba szukać, wchodzą lekko, a jedyne do czego można by mieć zastrzeżenia to zbyt długie odległości pomiędzy nimi.

          Na drodze „3008" mocno przypomina „trzystaósemkę". Reakcje auta na ruchy wykonywane kierownicą, zachowanie na prostej i w zakrętach, mimo wyższego nadwozia - są bardzo podobne. Układ kierowniczy pracuje z odpowiednią precyzją, zapewniając poczucie kontroli nad autem, jednak trudno nie oprzeć się wrażeniu, że jego elektryczne wspomaganie charakteryzuje się zbyt słabą progresją. Poza tym, nowy Peugeot nawet przy podróżowaniu z dużymi prędkościami zachowuje się pewnie i przewidywalnie, a na zmiany obciążenia w zakrętach jest praktycznie nieczuły. Seryjny układ ESP, dający się wyłączyć tylko do prędkości 60 km/h, do akcji wkracza szybko i skutecznie. Równie dobre okazują się hamulce, które im bardziej rozgrzane - tym lepsze. Po 10 próbach hamowania „3008" zatrzymywała się po 36,7 m!

          Do „komfortu limuzyny" Peugeotowi sporo brakuje. Owszem, nawet podróż z dużymi prędkościami nie jest w stanie zakłócić spokoju panującego w jego wnętrzu, ale zestrojeniu zawieszenia daleko do perfekcji. „3008" kapituluje przede wszystkim przy pokonywaniu poprzecznych nierówności. Wtedy zdarza się jej zawieszeniu „dobijać". Cała reszta niedoskonałości jezdni tłumiona jest zdecydowanie lepiej, choć te większe we wnętrzu odczuwalne są wyraźnie. Za to duży plus należy się Peugeotowi za bardzo dobrą izolację akustyczną kabiny pasażerskiej - nawet przy prędkości 150 km/h kierowca i pasażerowie drugiego rzędu siedzeń mogą ze sobą swobodnie rozmawiać.

          „3008" to niezły samochód, tyle tylko, że dalej nie mam odpowiedzi na jedno nurtujące pytanie - dla kogo właściwie jest to auto? Zapewnienia Francuzów, że to kompaktowy crossover jakoś niewiele wyjaśniają. Tak samo, jak to, że łączy w sobie zalety SUV-a, kombi i vana. Nie jest tym pierwszym chociażby dlatego, że ma skromny prześwit, do vanów nie dorasta wielkością wnętrza, nie ma też regulowanej tylnej kanapy czy stolików w oparciach foteli. Najbliżej mu chyba do kombi - ze względu na ogromną ładowność - choć patrząc na „3008" odnosi się wrażenie, że tworzy całkowicie nową klasę samochodów.

          Jedno jest pewne - takiego modelu jak Peugeot 3008 jeszcze nie było. Może to skusi przyszłych klientów?

          Tekst: Maciej Struk
          Zdjęcia: Mariusz Barwiński



          Więcej opinii



          Dodaj do:

          4.00/2

          Oceń artykuł:

          • Wyślij znajomemu
          • Dyskutuj na forum
          • Wydrukuj
          Wasze opinie na forum
          Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.
          Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!
          • « Wstecz
          • Do góry
          Strony internetowe grupy Motor-Presse
          auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
          Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
          auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
          auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
          Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS