![]() |
Nasza ocena:
Ibiza emanuje takim wdziękiem jak mało który z jej konkurentów, dzięki czemu powinna cieszyć się sporym powodzeniem. Tym bardziej że mały Seat świetnie radzi sobie nie tylko w mieście, ale i poza nim. Auto daje dużo przyjemności z jazdy. .
|
|
|---|---|---|
| Nadwozie |
|
|
| Komfort |
|
|
| Napęd |
|
|
| Właściwości jezdne |
| |
| Bezpieczeństwo |
| |
| Środowisko |
| |
| Eksploatacja |
| |
Małe auto, ale niczego mu nie brakuje. Nową Ibizą Seat udowadnia, że małe samochody mogą dziś bardzo dużo. Znacznie więcej niż ich poprzednicy.
Duży rozstaw osi i spory rozstaw kół nowego Seata Ibizy oraz dobrze zestrojone zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy sprawiają, że dotychczasowe najsłabsze punkty małego auta odjeżdżają w zapomnienie. Jak na mały samochód, w kategorii „właściwości jezdne" Ibiza nie ma słabych stron. Podobnie jest w kategoriach „bezpieczeństwo" i „środowisko". Maluch Seata stabilnie zachowuje się nie tylko na prostej, ale i na zakrętach, które pokonuje z gracją i szybkością właściwą znacznie większym od siebie samochodom. Wystarczy porównać prędkości przejazdu uzyskane przez Ibizę w slalomie czy w testach ISO i VDA z prędkościami przejazdu w tych próbach większymi autami. Nawet nagłą zmianą obciążenia silnika trudno sprowokować Ibizę do drastycznej zmiany zachowania na drodze. Dzięki bezpośredniemu układowi kierowniczemu mały Seat bardzo szybko i chętnie wykonuje polecenia przekazywane niedużą trójramienną kierownicą, liczącą 365 mm średnicy (z reguły jest to 380 mm). W czasie jazdy na zakrętach wspomaganie zapewnia dobre poczucie kontaktu kół z nawierzchnią, natomiast w mieście pozwala obracać kierownicą niemal bez wysiłku.
Ogólny dobry komfort podróżowania Ibizą zakłócają jedynie spore - wyraźnie słyszalne w kabinie - szumy toczenia dużych kół, odzianych w szerokie opony o rozmiarze 215/40 R17, oraz słabe resorowanie krótkich poprzecznych nierówności. Z długimi i łagodnymi pofałdowaniami nawierzchni zawieszenie małego Seata radzi sobie dobrze. Podczas jazdy po nierównościach we wnętrzu auta nie słychać niepożądanych dźwięków ani spod tablicy rozdzielczej, ani z podwozia.
Jak na mały samochód, wnętrze Ibizy wolne jest od wad właściwych do niedawna maluchom. Z przodu na nogi i nad głową jest w niej prawie tyle samo miejsca, co w autach klasy średniej. Nieco ciaśniej z przodu w Ibizie jest jedynie na wysokości ramion, co wynika z szerokości auta. Siedzisko fotela, krótsze o 1 cm niż w znacznie większych samochodach, nie wpływa negatywnie na ocenę komfortu siedzenia na przednich fotelach, które w testowanej Ibizie w wersji Sport są wygodne i zapewniają dobre boczne podparcie. Z tyłu nie siedzi się już tak rewelacyjnie jak z przodu, ale dramatu nie ma. Miejsca brakuje tylko na kolana. Nad głową i na wysokości ramion jest go wystarczająco. Krótkie siedzisko tylnej kanapy nie sprzyja podróżowaniu na długich trasach, jeśli z tyłu zajmują miejsce osoby dorosłe. Co innego można powiedzieć o bagażniku, który liczy aż 292 l pojemności, czyli więcej niż jeszcze kilka lat temu bagażniki samochodów o klasę większych niż Ibiza. Szkoda jednak, że aby powiększyć przedział bagażowy trzeba najpierw podnieść siedzisko tylnej kanapy, by następnie położyć oparcie. Ponadto, podłoga powiększonego bagażnika i tak nie jest równa.
Ibiza dla młodych - SportCoupé
Krótsza o 18 mm, niższa o 17 mm, z bagażnikiem mniejszym o 8 litrów - trzydrzwiowa Ibiza Sport- Coupé jest dedykowana młodszym nabywcom. Ani wnętrzem, ani wyglądem przodu nie różni się od modelu pięciodrzwiowego. Jej sportowy charakter podkreślają opadająca linia dachu i bardziej agresywnie zarysowany tył, wyraźnie ładniejszy od znanego z odmiany pięciodrzwiowej. Oczywiście, taki kształt ogranicza ilość miejsca nad głowami pasażerów tylnych siedzeń, również widoczność do tyłu jest nienadzwyczajna. Testowany Sport- Coupé z silnikiem 1.6 spalił średnio 6,8 litra benzyny na 100 kilometrów. Auto będzie w sprzedaży w Polsce od października. W przyszłości pojawią się dwie mocne wersje - FR i Cupra, napędzane mocno „podkręconymi" silnikami 1.4 TSI.
Obok nowej płyty podłogowej, Seat „testuje" na Ibizie nowy styl. O ile płyta jest dziełem specjalistów z koncernu VW i będzie wykorzystywana we wszystkich nowych małych samochodach produkowanych przez marki należące do tego koncernu, o tyle design Seata to jego „prywatna" sprawa. Ponieważ - począwszy od Ibizy - Seaty projektuje teraz stylista, który ostatnio pracował dla Lamborghini, nie ma się co dziwić, że Ibiza wielu osobom się podoba i zwraca uwagę przechodniów nie tylko za sprawą świeżego jasnozielonego koloru. Charakterystyczna „twarz" o rysach auta sportowego i dynamiczna sylwetka mają być zapowiedzią równie dynamicznych cech nowego podwozia.
Zamiłowanie do sportowego stylu czuje się również we wnętrzu Ibizy. Wszystko zaczyna się już od pozycji za kierownicą, która w nowej Ibizie jest nieco niższa niż w poprzedniej. Razem z dużym zakresem wzdłużnej regulacji fotela i pokaźną regulacją kolumny kierownicy pozycja za kierownicą w Ibizie może się podobać i jest bardzo wygodna. Miejsca nad głową jest sporo nawet dla kierowców o sporym wzroście. Gruba kierownica dobrze leży w dłoniach. Za nią, ze skośnie ściętych głębokich tub, w stronę kierowcy spoglądają solidnych rozmiarów, czytelne zegary ze wskazówkami startującymi z pozycji pionowo w dół. Prędkościomierz i obrotomierz to jedyne przyrządy, na których w czasie jazdy skupiać się może uwaga kierowcy, bo... innych nie ma. Deska rozdzielcza Ibizy jest nieprzeładowana, wręcz minimalistyczna. Oprócz zegarów w zasięgu wzroku znajduje się tylko radioodtwarzacz. Ze wszystkich przycisków, które z deski rozdzielczej powędrowały nisko na tunel środkowy za dźwignię zmiany biegów, jednemu należałoby się jednak miejsce honorowe - wysoko nad radiem, między nawiewami klimatyzacji. Tym przyciskiem jest włącznik świateł awaryjnych. Szukanie go, w razie niebezpiecznej sytuacji na drodze, za dźwignią zmiany biegów bezpieczne nie jest, bo wymaga odrywania wzroku od drogi.
105-konny diesel starszej generacji, wyposażony jeszcze w pompowtryskiwacze, zapewnia Ibizie dobre osiągi przy jednoczesnym niskim zużyciu paliwa i niewielkiej emisji dwutlenku węgla. Niestety, ani kultura pracy, ani towarzyszące tej pracy odgłosy nie należą do mocnych stron tej jednostki. Dopóki obroty nie osiągną 2000 na minutę, dopóty Ibiza nie pali się do jazdy. Gdy turbosprężarka „śpi", moment obrotowy silnika drastycznie spada, a samochód z trudem nabiera prędkości. Dopiero powyżej 2000 obr/min silnik Ibizy budzi się do życia i chociaż szatan nigdy w niego nie wstępuje, da się nieco otyłą Ibizą poruszać całkiem sprawnie (masa własna testowanego samochodu wynosi 1235 kg). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h Ibizie 1.9 TDI Sport zajmuje 11,4 s. Nawet nieco mniej czasu trwa rozpędzanie z 60 km/h do 100 km/h, czy z 80 km/h do 120 km/h na czwartym biegu. Uskrzydlana siłą 240 Nm, dostępnych już od 1900 obr/min, Ibiza ochoczo przyspiesza aż do 4000 obr/min, chociaż w praktyce wystarczą jej tylko 3000 obr/min. Ponieważ ostatni bieg ma zbyt długie przełożenie, jego używanie można polecać wyłącznie do jazdy ze stałą prędkością na trasie, natomiast nigdy do rozpędzania auta. Elastyczność Ibizy na ostatnim biegu jest niemal dwa razy gorsza niż na czwórce. Ważne jednak, że bez specjalnych „dopalaczy", spoilerów czy wyjątkowo delikatnego traktowania pedału przyspieszenia Ibiza potrafi na trasie zadowolić się zużyciem oleju napędowego na poziomie 5 l/100 km.
Pod względem wyposażenia Seat Ibiza oferuje wynalazki, które w autach w ogóle nieco już spowszedniały, ale w samochodach małych mogą jeszcze zaskakiwać. Oprócz czołowych i bocznych poduszek powietrznych, oferowanych w wersji Sport w standardzie, nową Ibizę można doposażyć między innymi w reflektory biksenonowe czy w ESP, oferowane w pakiecie z czujnikami ciśnienia powietrza w oponach i wspomaganiem ruszania pod wzniesienie. Wysoka skuteczność standardowych hamulców też mile zaskakuje. Na zatrzymanie ze 100 km/h przy zimnych hamulcach, niezależnie od obciążenia, Seat Ibiza potrzebuje 39 m. Po rozgrzaniu układu hamulcowego droga hamowania ze 100 km/h do zatrzymania skraca się o 1 m. Wentylowane tarcze hamulcowe z przodu i lite tarcze z tyłu zdają egzamin na piątkę.
Ceny małego Seata w Polsce nie są jeszcze znane. Oficjalna premiera modelu odbędzie się pod koniec września. W Niemczech ceny nowej Ibizy sięgają poziomu cen nowej Skody Fabii. Czas pokaże, czy u nas będzie podobnie. Gdyby tak było, wersja ze 105-konnym silnikiem wysokoprężnym pod maską kosztowałaby około 50 tys. zł, ale model podstawowy powinien być o 10 tys. zł tańszy.
Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński
Oceny użytkowników
| Ocena ogólna | 4.00 | |
|---|---|---|
| Autor: majktitus 2007-12-23 11:21:08 | ||
| Ocena ogólna | 4.00 | |
| Autor: krzychu1310 2007-12-23 14:20:27 | ||
| Ocena ogólna | 5.00 | |
| Autor: Sandra 2007-12-28 16:40:33 | ||
Wszystkie wiadomości
- Nowe serce Ibizy 30.07.2009
- Zielony Seat we Frankfurcie 07.09.2009
- Najlepszy z najlepszych - Seat Ibiza 01.07.2009
- Ciężarowy Leon 29.06.2009
- Seat Ibiza Bocanegra - czarne usta 08.05.2009
Podobne samochody
- Nissan Micra 2010
- Volkswagen Polo 2010
- Skoda Fabia Combi 2010
- Fiat Punto Evo 2010
- Citroen C3 2010
- Kia Venga 2010
- Hyundai i20 2009
- Alfa Romeo Mito 2008
- Ford Fiesta 2008
- Tata Indica 2007
- Chevrolet Aveo 2008
- Volkswagen Polo 2004
- Toyota Yaris 2005
- Suzuki SX4 2006
- Skoda Fabia 2007
- Renault Clio 2005
- Peugeot 207 2006
- Opel Corsa 2006
- Hyundai Getz 2003
- Honda City 2009
- Ford Fusion 2002
- Ford Fiesta 2002
- Fiat Linea 2006
- Fiat Grande Punto 2005
- Citroen C3 2001
- Chevrolet Aveo 2002
- Seat Ibiza Cupra 2006
- Peugeot 206 1998
- Mitsubishi Colt 2004
- Mazda 2 2007
- Skoda Fabia
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!





















4.00
5.00








Mazda 5 – wielofunkcyjna
Świat bez Sahary
