auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Subaru Outback 2010
01.01.1970 01:00

Subaru Outback 2010 Dodaj do bagażnika

Subaru  |  Outback

Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort Subaru Outback 2.0D Comfort

Nasza ocena: 4

Outback może pochwalić się bardzo obszernym i dobrze wykonanym wnętrzem. Mimo nowego nadwozia, to nadal prawdziwe Subaru, wyposażone w porządny napęd 4x4 oraz w świetny wysokoprężny silnik typu bokser. Ale Outback ma też swoje wady – są to dość słabe hamulce i układ kierowniczy. Stąd 4 gwiazdki..
Napęd
  • Plus - dobre osiągi i elastyczność
  • Plus - bardzo wysoka kultura pracy silnika
  • Plus - silnik spełnia normę Euro 5
    Bezpieczeństwo
      • Minus - długa droga hamowania
      Właściwości jezdne
      • Plus - świetna trakcja
      • Plus - pewne zachowanie na drodze
      • Minus - nie najlepszy, mocno przewspomagany układ kierowniczy
      Nadwozie
      • Plus - bardzo przestronne wnętrze
      • Plus - pakowny bagażnik
      • Plus - łatwa obsługa podstawowych funkcji
      • Minus - twarde plastiki użyte do wykończenia wnętrza
      • Minus - brak czujników parkowania w wyposażeniu seryjnym
      Komfort
      • Plus - dobry ogólny komfort jazdy

        Na polskie drogi. Jest jednym z tych samochodów, których raczej nie da się pokochać od pierwszego wejrzenia. Ale ma swoje ukryte zalety, i to wiele. W teście - nowy Subaru Outback w wersji Comfort, z dwulitrowym turbodieslem pod maską.

         

        U terenowione wersje Legacy Kombi nigdy nie grzeszyły urodą. Podobnie jest i z czwartą generacją tego auta, którego protoplasta pojawił się na rynku w roku 1995. W przypadku Outbacka, bardziej niż walory estetyczne liczyło się i liczy to, co ma do zaoferowania od strony użytkowej. A więc spory prześwit, porządne właściwości jezdne oraz stały, symetryczny napęd na cztery koła. Nowa wersja uterenowionego kombi Subaru ma te same zalety i dodatkowo na tle poprzedników wyróżnia się o wiele bardziej przestronnym wnętrzem niż do tej pory.

        Nie tylko na drodze, ale i w tłumie zaparkowanych samochodów Outback odcina się od reszty swoimi potężnymi wymiarami. Auto urosło w każdym kierunku, natomiast wymiar najmocniej rzutujący na ilość miejsca na tylnej kanapie, czyli rozstaw osi, zwiększył się aż o 75 mm i wynosi teraz 2745 mm - wynik w klasie średniej może nienadzwyczajny, jednak osoby zasiadające z tyłu nowego Subaru mają naprawdę mnóstwo centymetrów na stopy, kolana i głowę. Ba, odległość pomiędzy przednimi siedzeniami a tylną kanapą wzrosła aż o 62 mm, dzięki czemu w drugim rzędzie można rozsiąść się z nogą założoną na nogę i poczuć się jak w biznesklasie. W czasie długich podróży pasażerowie docenią też możliwość regulacji kąta pochylenia oparcia. Na dodatek, w Outbacku, by dostosować je do własnych upodobań, nie trzeba gimnastykować się sięgając gdzieś daleko za siebie, gdyż do tego służą wygodne „rączki" umieszczone skrajnie, przy dolnej krawędzi oparcia.

         

        Równie dobre samopoczucie towarzyszy osobom zasiadającym z przodu Outbacka, szczególnie w bogato wyposażonej, testowanej odmianie Comfort. Miejsca jest tutaj pod dostatkiem, a dzięki sporej regulacji w dwóch płaszczyznach, obszytej skórą, wielofunkcyjnej kierownicy oraz elektrycznie ustawianemu fotelowi (z pamięcią dwóch ustawień), kierowca może dobrać dobrą pozycję do zarządzania tym, co pod maską i w nadkolach. Niestety, osoby lubiące siedzieć w samochodzie nisko, w Subaru nie poczują się jak w „domu". Zabudowane wysoko fotele, owszem, są wygodne, jednak ich siedziska mogłyby być dłuższe, dawać lepsze podparcie udom, a oparcia - „przytrzymywać" ciała pasażerów w momencie wystąpienia sił bocznych. To, że w szybko pokonywanych zakrętach kierowca zaciska mocniej ręce na kierownicy, a pasażer chwyta się czego popadnie, jest po części zasługą skórzanej tapicerki, a po części - słabego wyprofilowania samych siedzeń.

        Subaru przyzwyczaiło nas do dość surowego porządku panującego we wnętrzu swoich samochodów. Nie inaczej jest w nowym Outbacku, w którym trudno znaleźć choćby centymetr kwadratowy miękkiego materiału na desce rozdzielczej. Za to występują tutaj dwa rodzaje srebrnego plastiku, spośród których tylko jeden prezentuje się dobrze - ten na konsoli środkowej, przypominający aluminium. Drugi, w postaci wstawek nad schowkiem i na drzwiach - wygląda dość przeciętnie. Wnętrze nowego Outbacka może się jednak podobać, szczególnie w wersji z jasną skórzaną tapicerką.

        Pod względem obsługi podstawowych funkcji raczej nie ma na co narzekać. Raczej, bo przycisk do obsługi komputera pokładowego powinien zostać umieszczony w bardziej przystępnym miejscu, na przykład na kierownicy, czy wzorem innych producentów - w przełączniku wycieraczek. A tak, wystaje on z tablicy przyrządów i w przypadku przełączenia jednej z trzech funkcji komputera (zasięg, średnie lub chwilowe zużycie paliwa), kierowca musi wykonać delikatny skłon w przód. Klasyczne, okrągłe zegary są czytelne, natomiast w miejsce wskaźnika temperatury cieczy chłodzącej pojawił się wskaźnik chwilowego zużycia paliwa. Podobne rozwiązanie od lat stosuje BMW, tyle że u niego widnieje skala (do 20 l) obrazująca ile paliwa w przeliczeniu na 100 km w danej chwili zużywa silnik. W „japończyku" mamy zaś jedynie „+" na szczycie skali i „-" na jej dole. W sumie, to logiczne.

         

        Do wprawiania w ruch testowego auta służy dwulitrowy turbodiesel typu bokser, który na światowe rynki wprowadzony został w marcu zeszłego roku. Silnik Outbacka ma taką samą moc, jak w poprzednim modelu, czyli 150 KM, wytwarza 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego i wyróżnia się bardzo kompaktowymi wymiarami oraz wysoką kulturą pracy. Nawet nierozgrzany, pozbawiony jest prawie całkowicie wibracji, co wynika z jego konstrukcji - przeciwsobny układ cylindrów znosi bowiem drgania pochodzące od pracujących tłoków. O dziwo, drgania całego nadwozia w czasie postoju potrafią wywołać wycieraczki pracujące w swoim najszybszym trybie.

        W czasie jazdy jednostka Subaru bardzo dobrze odpowiada na komendy wydawane gazem. Oczywiście, pod warunkiem że turbosprężarka jest w pełni „rozkręcona" i tłoczy powietrze do komór spalania. Czyli od około 1600-1800 obr/min. Poniżej diesel bokser jest leniwy, dlatego, aby mówić o dynamicznej jeździe, należy trzymać go powyżej nich. Ponieważ Outback lubi obroty, a wraz z ich wzrostem brzmi coraz bardziej soczyście, przy ostrym przyspieszaniu spokojnie można go zapędzać powyżej granicy 4000 obr/min, choć już około 400-500 obr/min wyżej zaczyna wyraźnie tracić parę.

        O ile poprzednik wyposażony był w pięciobiegową skrzynię biegów, o tyle nowe Subaru otrzymało o jedno przełożenie więcej, co podyktowane jest oczywiście względami ekonomicznymi. „Szóstka" w Outbacku to tak naprawdę nadbieg, ale wykorzystując go w trasie, ciężkie Subaru przy spokojnej jeździe zużywa niewiele ponad 5 l paliwa na 100 km. W zatłoczonym mieście auto wchłania zaś około 9 l oleju napędowego na 100 km, natomiast średnio - 7,4 l.

        Do pracy mechanizmu zmiany biegów trzeba się przyzwyczaić. Nie, żeby był on mało precyzyjny. Wymaga po prostu przyłożenia konkretnej siły, dlatego nie każdemu przypadnie do gustu. Za to kierowcy docenią zestopniowanie przekładni, dzięki czemu „japończyk" notuje dobre wyniki w próbach elastyczności.

         

        Poza napędem na cztery koła, charakterystycznym dla Subaru jak skrzydła dla samolotu, za terenowe zdolności jego najnowszego samochodu odpowiada jeszcze 20-centymetrowy prześwit, większy niż w wielu SUV-ach średniej wielkości. Outback nie tylko przyzwoicie radzi sobie poza asfaltem, ale i porządnie rozprawia się z tym, co polska codzienność rzuca mu pod koła. Nie robią na nim wrażenia ani zapadnięte studzienki, ani progi zwalniające, czy spore wyrwy w asfalcie. Subaru przejeżdża po nich tak, jakby były przynajmniej o połowę mniejsze, krótsze i płytsze. Jego układ jezdny dostrojony jest sztywno, co pasażerowie odczuwają nieco mocniej w momencie, gdy któreś z kół wpadnie na nierówności następujące po sobie. Na plus trzeba Outbackowi zaliczyć fakt, że z zawieszenia nie wydostają się praktycznie żadne stuki, a szumy toczenia, podobnie jak wiatru smagającego karoserię przy dużych prędkościach, są bardzo dobrze wyciszone.

        Subaru ma świetną trakcję w każdych warunkach, zachowuje się pewnie przy jeździe z wysokimi szybkościami, a w zakrętach, mimo że przechyla się nieco na boki, zaczyna wyjeżdżać przodem tylko wtedy, gdy kierowca mocno przesadzi. Do poprawy nadają się natomiast hamulce i układ kierowniczy. Ten drugi ma przeciętną precyzję i elektryczne wspomaganie, które przesadnie stara się ułatwić życie kierowcy, pozbawiając go poczucia kontaktu kół z nawierzchnią. Tak po amerykańsku.

        Nowy Outback jest bardzo przestronny i mało urodziwy. Ma dynamiczny silnik i jeździ jak zwykły samochód osobowy. Dzięki swojemu wysokiemu prześwitowi i odpowiednio dostrojonemu układowi jezdnemu, wydaje się wręcz idealnym autem na polskie drogi.

        Brać? Jeśli już, to tylko z zamkniętymi oczami!

        Tekst: Maciej Struk
        Zdjęcia: Mariusz Barwiński

         



        Dodaj do:

        4.80/5

        Oceń artykuł:

        • Wyślij znajomemu
        • Dyskutuj na forum
        • Wydrukuj
        Wasze opinie na forum
        Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.
        Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!
        • « Wstecz
        • Do góry
        Strony internetowe grupy Motor-Presse
        auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
        Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
        auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
        auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
        Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS