auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Testy > Volkswagen Passat 2005
29.07.2008 12:04

Volkswagen Passat 2005 Dodaj do bagażnika

Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie Auta koreańskie

Ocena punktowa

Maksymalnie punktów:
Passat 2.0 TDI
Magentis 2.0 CRDi
100 Nadwozie8075
50 Obsługa4336
100 Komfort jazdy8078
100 Napęd6665
100 Bezpieczeństwo7947
50 Hamowanie3931
500
Ocena końcowa
387332
Volkswagen Passat 2.0 TDI
Kia Magentis 2.0 CRDi

Są jak Dawid i Goliat. Kia Magentis 2.0 CRDi i VW Passat 2.0 TDI należą do klasy średniej, mają diesle między przednimi kołami i są sporymi limuzynami.

I na tym kończy się to, co wspólne, bo „niemiec" to jeden z najchętniej kupowanych przedstawicieli klasy średniej, o mocno ugruntowanej pozycji na rynku. Ale nie zawsze, „mniejszy" i teoretycznie słabszy - jest skazany na porażkę. Czy Dawid wygra z Goliatem?

Pod maskami obu pracują silniki generujące moc 140 KM. Droga do niej jest jednak zupełnie inna - TDI, czyli pompowtryskiwacze kontra CRDi, czyli common- rail; 320 Nm momentu obrotowego przy 1800 obr/min kontra 305 Nm w przedziale 1800-2500 obr/min; 1565 kg kontra 1570 kg. Okazuje się, że koreański turbodiesel to bardzo udana konstrukcja, która pracuje mniej donośnie w średnim i niskim zakresie obrotów i nadaje Kii niemal taką dynamikę, jak legendarne TDI Passatowi. Do setki jest o mrugnięcie oka wolniejsza, by przy 140 km/h jechać równo co do milimetra z VW. Reakcja silnika na nagłe wciśnięcie gazu jest lepsza w tym drugim, a moc - rozwijana bardzo spontanicznie; dlatego jadąc Passatem ma się wrażenie obcowania ze znacznie większą ilością koni mechanicznych niż wynika to z danych technicznych. Pod względem elastyczności auto VW dostaje jednak po nosie. Minimalnie, ale za to na każdym biegu. Na osłodę pozostaje fakt, że volkswagenowski mechanizm zmiany biegów to bardzo precyzyjne urządzenie, którego praca sprawia, że wręcz chce się żonglować dźwignią. W Kii drogi prowadzenia są dłuższe i niezbyt dokładne.

Od pierwszego skrętu dużą kierownicą i od pierwszych metrów drogi wiadomo, że nigdzie się jej nie spieszy. Układ kierowniczy Magentisa jest mało precyzyjny i daje tylko przeciętne poczucie kontaktu kół z nawierzchnią. Konstruktorzy przechylili szalę wagi na stronę z napisem „wygoda" także w stosunku do układu jezdnego, mimo że konstrukcyjnie (kolumny McPhersona z przodu i oś wielowahaczowa z tyłu) spełnia on wszystkie współczesne standardy. Magentis na drodze zachowuje się jednak tylko poprawnie, jest mocno podsterowny, ale za to zawieszenie dobrze rozprawia się z nierównościami i pracuje ciszej w porównaniu z niemieckim konkurentem. Ale coś za coś. Passat zaś, niczym Goliat, potrafi wstrząsnąć pasażerami, gdy na przykład przy małych prędkościach przejeżdża przez zapadniętą studzienkę. Wraz z prze- suwaniem się wskazówki prędkościomierza w prawą stronę, obraz ten ulega zmianie. Wtedy okazuje się, że duży VW potrafi nieźle tłumić nawet spore nierówności i pogonić po zakrętach, jakby ważył o połowę mniej. Jego zachowanie jest neutralne, choć przy lekkim odpuszczeniu gazu w skręcie potrafi delikatnie uciec tyłem. Porządny układ kierowniczy jest o niebo lepszy niż w Kii - bardziej precyzyjny i dający znacznie lepsze pojęcie o tym, co dzieje się z przednimi kołami.

Miękkie linie deski rozdzielczej, praktyczne schowki oraz półki i łatwe w obsłudze przełączniki to wizytówka Passata. Świetnie wyglądają „wisząca" konsola w drzwiach kierowcy i zegary ze srebrną obwódką, ale... pas drewna z wtryskarki ciągnącego się przez całą deskę rozdzielczą - niekoniecznie. I na dodatek skrzypi na nierównościach! Kia pod względem obsługi nie ma się czego wstydzić, ale jej kabina jest po prostu czarna i nudna, a materiały z niższej o dwa poziomy półki. W obu autach duże wymiary zewnętrzne mają swoje odzwierciedlenie w przestronności - i w Magentisie, i w Passacie jest bardzo dużo miejsca; z tyłu - nawet ze wskazaniem na wyrób koreański.

W ostatecznym rozrachunku, inaczej niż w biblijnej opowieści, Dawid musi uznać wyższość Goliata. Ale Kia przekonuje do siebie niższą ceną. Magentis, wyposażony m.in. w 6 poduszek powietrznych, ABS i klimatyzację manualną, kosztuje 81 700 zł. Passat, doposażony jeszcze w ESP, to już wydatek 98 590 zł. Problem Kii polega na tym, że w klasie średniej cena zakupu często schodzi na drugi plan, a liczy się prestiż.

Tekst: Maciej Struk



Oceny użytkowników
Ocena ogólna 4.00
Autor: fuckazz
2007-12-20 11:56:38
Ocena ogólna 5.00
Auto duże,wygodne,dynamiczne i oszczędne.Czego chcieć więcej?Na prawdę godna polecenia skrzynia DSG nawet dla zgorzałych przeciwników automatów-spróbujcie tak jak ja.Nie żałuję!!!!
Autor: ~Tycho
2007-12-20 19:43:22
Ocena ogólna 4.00
generalnie jestem z niego bardzo zadowolony
Autor: skafander
2007-12-21 16:16:55
Więcej opinii



Dodaj do:

3.71/7

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS