![]() |
Nasza ocena:
Oceniany w oderwaniu od świata, Touareg niby nie wprowadza żadnej nowej jakości, jednak w realnym życiu wrażenie musi robić choćby poziomem dopracowania. Ma świetny silnik, jest dynamiczny i bardzo komfortowy. Słowem – to jeden z najlepszych SUV-ów tej klasy na rynku..
|
|
|---|---|---|
| Nadwozie |
|
|
| Napęd |
|
|
| Komfort |
| |
| Właściwości jezdne |
| |
| Eksploatacja |
|
|
Urósł tylko nieznacznie, za to schudł i odmłodniał. W teście Touareg z ultrapopularnym silnikiem 3.0 TDI.
Wygląda podobnie jak poprzednik i podobnie jak poprzednik konstrukcję nadwozia dzieli z Porsche Cayenne. Touareg nr 2 ma teraz rysy twarzy Golfa, natomiast sylwetka auta, pomimo iż podobna do tej z modelu pierwszej generacji, wygląda na lżejszą.
Pod względem wymiarów nadwozia, nowy model praktycznie nie różni się od poprzednika, ma za to znacznie mniej tłuszczu - i to aż o około 200 kg. Dzięki dłuższemu o 4 cm rozstawowi osi oraz ewidentnie lepszemu upakowaniu tego, co pod blachą, ilość miejsca na nogi z tyłu zwiększyła się aż o 7 cm. Zarówno z przodu, jak i z tyłu jest sporo przestrzeni oraz światła, do przodu i na boki widoczność jest bardzo dobra, a do tyłu niezła; po zatrzaśnięciu drzwi - zamykają się jak sejf - ma się poczucie właśnie takiej jak trzeba izolacji od świata. Na wszystkich miejscach siedzenia są znakomite, z długimi siedziskami i świetnie wyprofilowanymi oparciami. Pod względem ergonomii, cech praktycznych, dopracowania oraz udogodnień, kabina Touarega jest przesiąknięta duchem Volkswagena, a może nawet Skody. To samo dotyczy wyglądu deski rozdzielczej - jest kwadratowo i praktycznie.
Touareg A.D. 2010 dostaje wzmocniony silnik (maksymalny moment obrotowy teraz wynosi 550 zamiast 500 Nm), pachnący fiołkową nowością 8-biegowy automat oraz pakiet BlueMotion Technology, w skład którego wchodzą system start/ stop oraz odzysk energii hamowania. Do wyboru są dwie wersje napędu na cztery koła - codzienny, zwany 4Motion z centralnym mechanizmem różnicowym typu Torsen, oraz uzbrojony po zęby 4XMotion, z blokadami centralnego i tylnego mechanizmu różnicowego, przekładnią redukcyjną, zwiększonym prześwitem oraz 100-litrowym zbiornikiem paliwa. Uzbrojenie to kosztuje 7600 zł, a Volkswagen zapewnia, że w terenowej specyfikacji Touareg potrafi wspinać się na 45-stopniowe pochyłości. Egzemplarz testowy miał ten pierwszy, bardziej codzienny napęd.
Jeśli wyglądem nadwozia Touareg z każdej strony mocno przypomina poprzednika, to na drodze pod każdym względem pokazuje mu co można robić lepiej oraz jak to robić. Wszystkie aspekty jazdy - przyspieszanie, skręcanie, hamowanie, tłumienie nierówności, zmiany kierunku jazdy, kontrola przechyłów nadwozia, reakcje skrzyni biegów - zostały poprawione, a całość daje świetny efekt. Duży Volkswagen mocno stoi na drodze, jest pewny siebie w zakrętach, nawet przy większych siłach bocznych nie traci stabilności, a układ kierowniczy pozwala ustawiać auto ze świetną precyzją. Nie jest tak ostry jak Porsche Cayenne, ale podczas 80 procent codziennej jazdy ta różnica nie będzie odczuwalna. Duży SUV jest przy tym bardzo poręczny, z zaledwie 11,4-metrową średnicą zawracania (o pół metra-metr krótszą niż typowe wyniki w tej klasie). Przy wsparciu czujników parkowania oraz dużych bocznych lusterek, manewrowanie jest tak łatwe jak w tych autach, które najczęściej robią w Niemczech za taksówki. Wreszcie, bardzo dobry jest komfort resorowania - opcjonalne pneumatyczne zawieszenie świetnie tłumi nierówności w normalnym i komfortowym trybie pracy oraz wyraźnie usztywnia je w tzw. sportowym. Sama kabina jest doskonale wyciszona, przede wszystkim od hałasu opon oraz powietrza - głównych źródeł decybeli w autach tej wielkości. W połączeniu z wygodnymi siedzeniami i dużą ilością miejsca, wnętrze Volkswagena to świetne miejsce do pokonywania długich dystansów. Przy zachowaniu wszystkich uniwersalnych cech SUV-a, najnowszy Touareg oferuje więc komfort jazdy limuzyny - i być może właśnie to jest jego największą pojedynczą zaletą.
Z 22-centymetrowym prześwitem, napędem na cztery koła i większymi kołami, Volkswagen na pewno zajedzie poza asfaltem dalej niż zrobiłaby to jakakolwiek limuzyna. Tylko że widok nie byłby specjalnie piękny, bo z oponami o rozmiarze 275/45 i 20-calowymi obręczami kół (opcja za jedyne 17 tys. zł) duży SUV nadaje się w teren tak, jak ze stalowymi gąsienicami czołgu nadawałby się na autostradę. Z takim ogumieniem oraz układem napędowym opartym o mechanizm różnicowy typu Torsen, Touareg to czysto asfaltowe narzędzie, przy tym bardzo dobre. Wyposażony w pakiet terenowy, Volkswagen prawdopodobnie zajechałby stąd na Alaskę jadąc głównie po linii prostej, pod warunkiem jednak, że na kołach miałby odpowiednie do okazji opony.
Jedną z głównych zalet auta jest silnik 3.0 TDI. Znana z poprzedniego modelu jednostka rozwija moc 240 KM oraz maksymalny moment obrotowy 550 Nm i wykonuje świetną robotę, tym bardziej że teraz ma do czynienia z o 10 procent lżejszym autem. Użyteczne obroty to każde miejsce między 1500 a 3500 obr/ min - nie trzeba wychylać się poza ten zakres, aby cieszyć się ponadprzeciętną dynamiką jazdy. Niezłego wrażenia dopełnia 8-biegowy automat, który przyczynia się do obniżenia zużycia paliwa. W każdym momencie stara się jechać na najwyższym możliwym biegu; same przełożenia są bardzo dobrze dobrane i nawet w standardowym trybie pracy jest tak, jakby na przemian pracowały dwie skrzynie - spokojna i leniwa podczas wyciszonej jazdy oraz szybka i ostra kiedy pedał gazu często zbliża się do podłogi. Ciekawostka - maksymalną prędkość auto rozwija na 6. biegu, najwyższe dwa służą do oszczędzania paliwa.
W efekcie, na trasie przy bardzo oszczędnej jeździe można uzyskać wynik w okolicy 8,5 l/100 km, a przy stałych 130 km/h na autostradzie spalanie oscyluje w przedziale 9-9,5 l/100 km. Jazda miejska kosztuje 11,5 l/100 km - i to w lecie, kiedy korki są wyraźnie mniejsze. Dobre wrażenie robi system start/stop - poza tym, że gaszenie i rozruch silnika są wyraźnie odczuwalne. Jeśli mielibyśmy poprawić jedną rzecz, byłoby to właśnie to.
Do Touarega pasowałoby określenie „pod każdym względem dobry, pod żadnym niewyjątkowy", jednak bliższe prawdy byłoby „lepszy niż suma wszystkich części". Teoretycznie nie wnosi nic nowego, w praktyce zaś nie musi się z niczego tłumaczyć nawet przy BMW X5. Poza wszystkim, co robi dobrze, zrobi też jedną ważną rzecz - ugruntuje pozycję Volkswagena wśród SUV-ów klasy premium.
Tekst Roman Popkiewicz,
zdjęcia Jacek Hanusz
amis 10/2010
Wszystkie wiadomości
Podobne samochody
- BMW X3 2010
- Kia Sportage 2010
- Toyota Land Cruiser 2010
- Toyota Urban Cruiser 2009
- Skoda Yeti 2009
- Peugeot 3008 2009
- Lexus RX 2009
- Infiniti FX 2009
- Mitsubsihi Outlander 2007
- Mercedes GLK 2009
- Mazda CX-7 2008
- Toyota RAV4 2006
- Suzuki Grand Vitara 2005
- Honda CR-V 2006
- Volkswagen Tiguan 2008
- Toyota Land Cruiser 2007
- Mitsubishi Pajero 2007
- Mercedes ML 2005
- Land Rover Range Rover Sport 2005
- Land Rover Defender 1999
- Land Rover Freelander 2006
- Jeep Wrangler 2006
- Jeep Cherokee 2004
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!






























Mazda 5 – wielofunkcyjna
Świat bez Sahary
