Jutro pojawią się pierwsze oficjalne zdjęcia następcy Opla Vectry - auta o nazwie Insignia. Ale szum wokół tego pojazdu trwa od dłuższego czasu.
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku. Na targach w Genewie (jednej z dwóch najważniejszych imprez w sezonie) Opel wystawił koncepcyjnego GTC, mającego przybliżyć nam kierunek stylistyczny, w którym pójdzie nowa Vectra. Auto z miejsca zostało okrzyknięte jedną z gwiazd genewskiego salonu samochodowego. Mówiono o nim i pisano bardzo dużo. Teraz, po ponad roku widać, że rozwiązania stylistyczne zawarte w GTC znalazły swoje odbicie w Insigni.
MaciejStruk
Redaktor auto motor i sport
Potem przyszła pora na pierwsze zdjęcia szpiegowskie następcy Vectry i pierwsze komputerowe retusze zwiastujące wygląd nowego auta. Oczywiście, obowiązkiem każdej szanującej się redakcji było pokazanie tego samochodu. Nagle, świat obiegła informacja, że Niemcy rezygnują z nazwy Vectra na rzecz Aury. I znów ten samochód znalazł się „na językach".
Grudzień 2007 roku przyniósł kolejne doniesienia. Opel stwierdził, że nazwa Aura mu nie leży i ujawnił oficjalną informację, mówiącą, że nowe auto otrzyma przydomek Insignia. Przed miesiącem zaś ta niemiecka marka umieściła na swojej stronie internetowej zdjęcia zakamuflowanej Insigni wraz z obszernym materiałem na temat sposobów kamuflowania aut. Jako że informacja była ciekawa i wyczerpująca i producent po raz pierwszy ujawnił swoje tajemnice (na pewno nie wszystkie) - opublikowaliśmy ją na naszej stronie internetowej.
Trzeba przyznać, że Opel sprytnie sobie to wykombinował. Na przykładzie Insigni widać, że we współczesnej motoryzacji pierwsze skrzypce gra marketing. Niemcy zrobili świetną kampanię swojemu dopiero co poczętemu dziecku - auta jeszcze nie było, ale o jego istnieniu dowiedziały się miliony. Może nie jak u Hitchcocka, ale napięcie wokół następcy Vectry wzrastało z każdą ujawnianą o nim informacją.
W końcu wiadomo nie od dziś, że jeśli dostałeś palec, to chciałbyś całą rękę. Najlepiej od razu!

Wasze opinie na forum
- Użytkownik taxi driver 17.04.2008, 22:37
To chyba szukanie problemu na siłę. Większosć dużych firm bawi się w ten cały pi-ar.
- Użytkownik wynoch 17.04.2008, 21:19
No i o to chodzi! Zamiast wydawać furę kasy na reklamę, w taki sposób producent
- Użytkownik fan 17.04.2008, 16:42
niestety trzeba sie z tym liczyc auto ma ciekawa i dynamiczna bryle nie moge sie
- Użytkownik odsącz 17.04.2008, 16:30
















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
