Zobacz również
Galeria

Przy założeniu, że przejeżdża się 30 tys. km w ciągu roku, 1 km przejechany dieslem jest tańszy o 8 groszy od 1 km w wykonaniu samochodu z silnikiem benzynowym. Na dzień dobry, przy kasie w salonie Fiata, Opla i Toyoty trzeba zostawić - odpowiednio - o 7 tys. zł, 10 tys. zł i aż 21 900 zł więcej. To „boli" znacznie bardziej niż 8 groszy. W wypadku przykładowych Punto, Astry i Avensisa „odzyskanie" tych pieniędzy dzięki nieznacznie mniejszemu zużyciu nieco tańszego paliwa wymaga przebiegu, odpowiednio, prawie 90 tys. km, 125 tys. km i aż 274 tys. km.
Na autach z silnikami o pojemności powyżej dwóch litrów (tak samo dieslach, jak i benzynowych) ciąży akcyza w wysokości aż 18,6%. W wypadku samochodów, napędzanych silnikami o pojemności do dwóch litrów akcyza wynosi 3,1%. Samochody wyposażone w wysokoprężne jednostki napędowe nowej generacji muszą odwiedzać serwisy z taką samą częstotliwością, jak auta z silnikami benzynowymi. Dwa pierwsze przeglądy, z reguły po przebiegu 30 tys. km i po 60 tys. km, kosztują podobnie. Przegląd po 90 tys. km w wypadku aut z silnikami Diesla bywa droższy niż samochodów wyposażonych w benzynowe jednostki napędowe, bo dochodzi obsługa filtra cząstek stałych, który w silnikach benzynowych nie występuje.
W czym tkwi siła silników wysokoprężnych, które o kulturze pracy benzynowych jednostek mogą tylko marzyć? Po pierwsze, w większym przebiegu za mniejsze pieniądze. Auto z dieslem pod maską bez trudu potrafi na trasie przejechać ponad 1000 km bez tankowania. Po drugie, ważniejsze w codziennej eksploatacji, „natura" obdarzyła silniki Diesla większą siłą napędową przy mniejszej prędkości obrotowej, co przekłada się na lepszą elastyczność i większą przyjemność z jazdy w porównaniu z jazdą autem wyposażonym w silnik benzynowy. W wypadku Punto zbliżony moment obrotowy jak 75-konny silnik Diesla Multijet (190 Nm przy 1500 obr/min) osiąga dopiero 135-konna jednostka napędowa MultiAir (206 Nm przy 1750 Nm). Za Punto z benzynowym silnikiem 1.4 MultiAir trzeba zapłacić aż 62 490 zł - o 10 tys. zł więcej niż za Punto 1.3 Multijet. Przy takim zestawieniu, diesel broni się już na starcie i jest bardziej litościwy dla portfela.
Ofert, w wypadku których zakup auta z silnikiem Diesla już na wstępie jest bardziej opłacalny niż samochodu z silnikiem benzynowym, nie ma na rynku zbyt wiele. Poza tym, dotyczą przeważnie aut drogich lub bardzo drogich. Lexus oferuje 177-konnego IS-a 220D za 136 100 zł, a 204-konny model IS 250 za 150 600 zł. BMW 740i z benzynowym silnikiem o mocy 326 KM kosztuje 354 tys. zł, a za 306-konną wersję 740d trzeba zapłacić 349 tys. zł. Popularne samochody służą przede wszystkim do jeżdżenia, niektóre drogie - również do oszczędzania, chociaż nikt nie kupuje ich z taką myślą. W przyszłości to jednak silniki benzynowe będą miały coraz więcej do zaoferowania.
Tekst: Maciej Ziemek

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 14.01.2011, 09:12
- Użytkownik rzęsor 13.01.2011, 23:28
Silniki benzynowe kontra diesle
Parę dni temu w Detroit ogłosili, że zdobył tytuł North American Car of the Year
- Użytkownik Samuraj 13.01.2011, 13:47
- Użytkownik rzęsor 13.01.2011, 00:17
Silniki benzynowe kontra diesle
CYTAT(Grzesiek @ Jan 12 2011, 22:52) Cóż, nie jestem inżynierem, ale biorąc pod uwagę osiągi

















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
