Rzadko zdarza się okazja, żeby świętować urodziny na innym kontynencie i w zimie rozkoszować się letnią pogodą. Toyota urządziła „sześćdziesiątkę" Land Cruiserowi w Południowej Afryce. Auta 4x4 są tam czymś tak oczywistym jak słońca żar.
Zobacz również
W marcowym, letnim słońcu na lotnisku w Kapsztadzie czeka na nas sześć terenowych Toyot. To doskonale nam znane Land Cruisery 150 (wersje z silnikiem benzynowym i wysokoprężnym), tylnonapędowy Hilux (nie oferowany na polskim rynku) oraz topowa odmiana Land Cruisera - wersja V8 (z silnikiem wysokoprężnym). Jest też motoryzacyjna niespodzianka w postaci dwóch Land Cruiserów serii 70, od co najmniej 14 lat nie produkowanej w Europie. W RPA sprzedaje się ok. 400 sztuk miesięcznie. Pierwszy z „dziadków" to model 76 - typowa wersja 5-osobowa; drugi, produkowany wyłącznie w RPA, model 79 - wersja Pick Up. Oba napędzane wolnossącym czterolitrowym dieslem.
Przed nami 1100 km afrykańskich bezdroży; pierwsze kilometry upływają nam na oswajaniu się z ruchem lewostronnym. Np. na rondo trzeba wjeżdżać „pod prąd".
Po krótkim przegrupowaniu ruszamy na podbój miasta i najbliższej okolicy. Nasz cel to centrum Kapsztadu (ogród botaniczny Kirstenbosch, kościół i zamek z XVII wieku) oraz Góra Stołowa. Jej strome skalne ściany skutecznie bronią się przed ekspansją motoryzacji, więc aby osiągnąć szczyt znajdujący się na wysokości 1086 m n.p.m., trzeba w końcowej fazie skorzystać z kolejki linowej. Dzięki niej, zamiast 3-godzinnej wędrówki, podróż na wierzchołek góry zajmuje ok. 5-7 minut. Wybudowana w 1929 roku kolejka zabiera na pokład 25 pasażerów, a obrotowa podłoga pozwala na podziwianie panoramy Kapsztadu, okolicy oraz dwóch sąsiadujących z Górą Stołową, niemal symetrycznych szczytów, nazywanych Głowami Lwa. To w tym miejscu swój początek ma jeden z większych rezerwatów - Park Narodowy Przylądka: znajduje się tutaj ponad 2500 gatunków roślin tworzących naturalny busz.
Na szczycie, jak to w górach, pogoda jest kapryśna i zmienia się błyskawicznie. Często panuje tu mgła i wieją zimne wiatry. My mamy szczęście - możemy podziwiać cudowny zachód słońca i rozkoszować się piękną panoramą Kapsztadu oraz Zatoki Stołowej z dobrze widoczną w oddali wyspą Robben, gdzie przez 27 lat więziony był Nelson Mandela. Nasz przewodnik przekonuje, że widoczność ze szczytu sięga nawet 160 km.
Drugiego dnia naszym celem jest PrzylÄ…dek Dobrej Nadziei - najdalej wysuniÄ™ty na poÅ‚udniowy zachód punkt Afryki. Obok niego znajduje siÄ™ PrzylÄ…dek Kapsztadzki, czyli miejsce, w którym lodowate wody Atlantyku łączÄ… siÄ™ z ciepÅ‚ymi prÄ…dami Oceanu Indyjskiego. Tu znajduje siÄ™ miejsce, gdzie odlegÅ‚ość 500 metrów robi wielkÄ… różnicÄ™. WÅ‚aÅ›nie tyle trzeba przejść plażą, żeby wody zmieniÅ‚a siÄ™ z lodowato zimnej w przyjemnie ciepłą (różnica temperatur aż o 10 °C). Można tu napotkać jednoczeÅ›nie i pingwiny, i pawiany (czyhajÄ…ce, by wyrwać cokolwiek z rÄ…k turystów), a także himalajskie antylopy sprowadzone z Azji w XIX wieku, czy strusie.
Chcemy zobaczyć Fałszywą Zatokę, objechać cały Kapsztad, który rozciąga się (w najszerszym miejscu) na długości 60 km, a liczba jego stałych mieszkańców liczy 3,5 miliona.
60 lat 4x4
W 1951 roku Toyota wyprodukowała pierwszy samochód terenowy o nazwie Toyota Jeep BJ, który w prostej linii wywodził się z amerykańskiego Jeepa. Do napędu służył 6-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 3,4 l, rodem z ciężarówki. Przez 8 lat produkcji eksperymentowano z wersjami nadwoziowymi. W połowie lat 50. pojawiła się nazwa Land Cruiser. Rok 1960 to poważne zmiany i pierwszy samodzielnie skonstruowany pojazd oznaczony jako J4, który produkowany był - z drobnymi zmianami - przez 24 lata! Dwa sztywne mosty, resory piórowe i dołączany przedni napęd - jednym słowem klasyka gatunku. W roku 1973 Land Cruiser po raz pierwszy otrzymuje silnik wysokoprężny. Od 1984 roku na drogach zaczyna pojawiać się słynna seria 70 (J7), produkowana zresztą po dziś dzień. W Europie sprzedawane są lżejsze odmiany: J9 - „90" (1997 r.); J12 - „120" (2002 r.) i J15 - „150" (2010 rok). Jednocześnie od 1966 roku powstają typowo osobowe, bogato wyposażone i większe wersje: J55, J6, J8 - „80", J10 - „100" oraz współczesny model J20 - „V8".






















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
