Dżentelmeni nie mówią o pieniądzach. Oni je mają. Potrzebują więc odpowiednich do tych pieniędzy samochodów. Na takich klientów czeka Volvo S60.
Zobacz również
Po serii samochodów bardziej popularnych i przystępnych cenowo, tym razem zwróciliśmy się do naszych zawsze wiernych czytelników z prośbą o ocenę produktu bardziej wyrafinowanego i równocześnie znacznie droższego.
Nowością na rynku jest akurat Volvo S60 - auto nietanie, ale naszpikowane nowoczesną techniką, zwłaszcza w sprawach bezpieczeństwa. To ten model, wyposażony w telewizyjne kamery z przodu i z tyłu, wspomagany szybkim komputerem, rozpoznaje pieszych przed samochodem (system Pedestrian Detection) i podejmuje decyzję o hamowaniu, jeśli kierowca zagapi się. Podobnie auto potrafi samo unikać stłuczek w ruchu miejskim (przy większych szybkościach system oczywiście nie jest absolutnie skuteczny; gdy ktoś wjedzie nam prosto pod maskę, fizyka powoduje, że kolizji uniknąć się nie da). Kamera z tyłu bardzo inteligentnie analizuje teren i podpowiada, jak wcisnąć się w lukę, w którą w naszej ocenie wjechać się nie da.
Auto jest piękne (po dawnych kanciastych pomysłach nie ma w Volvo ani śladu) i szybkie (nowe jednostki są silniejsze niż poprzednie). Taka dawka piękna i techniki, niestety, kosztuje - auto ma mnóstwo wersji (cena najtańszego modelu S60 D3 to 119 900 zł), ale dobrze „wypasione" odmiany to wydatek na poziomie 150-200 tys. zł. Na razie nie widać radykalnego wpływu nowego chińskiego właściciela fabryki. Ale raczej nie pomoże to w sprzedaży.
Jak nowe Volvo ocenili nasi Czytelnicy dowiesz się przeglądając galerię zdjęć.
Tekst Julian Obrocki,
zdjęcia Mariusz Barwiński
amis 12/2010

Wasze opinie na forum
- Użytkownik airmatic 06.01.2011, 00:55
- Użytkownik eri 05.01.2011, 13:04
- Użytkownik airmatic 04.01.2011, 22:52
- Użytkownik Samuraj 04.01.2011, 18:33


















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
