Wszystkie światła na Volvo! Na Detroit Auto Show zadebiutował koncepcyjny pojazd w stylu coupé. S60 Concept odważnie kroczy ku samochodowej awangardzie, a za rok w mniej szokującej formie ma znaleźć się w sprzedaży.
Zobacz również
Galeria

Volvo S60 Concept

Stebnowana skóra i prawdziwe drewno to ukłon w stronę luksusu; tablica rozdzielcza kłania się zaś kierowcy – jest zwrócona w jego stronę. Na tunelu środkowym drążek zmiany biegów stawiany „do pionu”, gdy skrzynia ma pracować w trybie ręcznym

Drzwi po wciśnięciu guzika najpierw otwierają się konwencjonalnie, by za chwilę przesunąć się automatycznie do tyłu nadwozia. Fotele z przodu tworzą całość z centralną konsolą, nie dotykają podłogi i sprawiają wrażenie, jakby wisiały w powietrzu

Dynamiczny, ale nie agresywny. Inspirowany szwedzkim wzornictwem oraz... linią skandynawskiego wybrzeża z jego klifami i jeziorami" - tak główny stylista Steve Mattin opisuje swoje najnowsze dzieło. Samochód stylizowany na coupé jest czymś znacznie więcej niż tylko kolejnym wcieleniem konwencjonalnego, produkowanego od lat modelu S60. To laboratorium high-tech na kółkach, pełne zaskakujących rozwiązań, z których przynajmniej niektóre znajdą się w wersji seryjnej, gdy już w 2010 r. trafi do klientów. Dla 44-letniego Mattina, wcześniej przez 18 lat stylisty u Mercedesa, to drugi po XC 60 samochód stworzony dla Szwedów.
To, co w Volvo klasyczne i święte Mattin zachował, ale zinterpretował po swojemu. Jednak jako całość S60 Concept łamie wiele tradycyjnych reguł i dumnie manifestuje swoją odmienność oraz niepowtarzalny styl. „Definitywnie skończyła się era prostych kanciastych form" - twierdzi Mattin - „w przyszłości będziemy tworzyć auta stylistyką manifestujące swą moc, z szerokim tyłem nadwozia, który w każdym modelu będzie inny. Przód pozostanie nadal ścięty pionowo, a maska zachowa przetłoczenie w kształcie litery V".
„Dynamiczny i budzący respekt, ale nie agresywny - oto S60 Concept” - Steve Mattin, główny stylista
S60 ma 4,65 m długości, a jego rozstaw osi to 2,77 m - o 6 cm więcej niż u poprzednika. To wymiary przypominające te, jakie mają zasiedziali od lat w klasie średniej niemieccy konkurenci - Audi A4, BMW 3 i Mercedes klasy C. Ale Volvo chce ich przeskoczyć urodą nadwozia. Z konceptu w seryjnej wersji zostaną na pewno zachowane zaokrąglony dach - jak w autach typu coupé, będzie on jednak osadzony na tyle wysoko, by nie ograniczać pasażerom miejsca nad głowami - oraz boczne wcięcie nadwozia powyżej klamki. Ten drugi stylistyczny detal, odpowiednio przetworzony, pojawi się też we wnętrzu - na centralnej konsoli i wewnętrznej stronie drzwi.
Mimo że tył nadwozia jest mocno opływowy, co dodaje mu dynamiki, bagażnik będzie się otwierał klasycznie, jak w sedanie. Dla Steve'a Mattina tylne drzwi unoszone wysoko wraz z szybą to rozwiązanie niegodne auta klasy premium. Ci, którym szczególnie zależy na możliwościach ładunkowych będą mogli wybrać Sportkombi, które „na pewno nie będzie zwykłym, trochę pomniejszonym modelem V70".
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!


















Nissan X-Trail – debiut odświeżonego SUV-a
Zostań Miss Need for Speer Underground?
