auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Magazyn> Artykuły > Crash-test fotelików dziecięcych – kruchy spokój
13.05.2010 10:02

Crash-test fotelików dziecięcych – kruchy spokój Dodaj do bagażnika

fotelik dla dzieci  |  fotelik  |  test  |  Besafe  |  Izi Combi X2  |  Maxi Cosi  |  Tobi  |  Römer  |  Storchenmühle  |  Chicco Key 1  |  Recaro  |  Polaric  |  Cybex Solution  |  X-fix  |  Kiddy  |  Discovery pro  |  Concord
Crash-test fotelików dziecięcych

Szokujący wynik. Aż połowa z 10 badanych w crash-teście fotelików przepadła z kretesem. Połamane oparcia i siedziska dowodzą, że niektóre z nich nie zapewniają dzieciom żadnego bezpieczeństwa.

 

Galeria
fotelik dziecięcy

Dwa mocowania typu Isofix powinny trzymać fotelik Recaro Polaric w mocnym uścisku i gwarantować solidne połączenie z karoserią auta. Podczas zderzenia samochodu z przeszkodą jeden z uchwytów luzuje się, mocowanie odkształca, a fotelik przemieszcza w kabinie pasażerskiej. Taka sytuacja jest absolutnie nie do przyjęcia

fotelik dziecięcy

Mały manekin do testowania fotelików grupy I waży 15 kg

Więcej zdjęć

Od 18 lat „auto motor i sport" testuje dziecięce foteliki samochodowe i nigdy jeszcze wynik badania nie był aż tak zły. Jak zawsze, również do bieżącego crash-testu „materiał badawczy" kupiliśmy w zwykłym sklepie - jak wszyscy szukający najlepszego fotelika dla swojego dziecka. My wybieraliśmy jednak przede wszystkim konstrukcje najnowsze.

Jako pierwszy w nadwoziu testowego samochodu zamontowany został Chicco Key 1. Mocuje się go w systemie Isofix, co, jak uczy doświadczenie, jest lepsze niż sposób wykorzystujący tylko pasy bezpieczeństwa pojazdu. Ale nie tym razem. Key 1 jest wyposażony w specjalny pas, który trzeba umocować z tyłu w bagażniku auta i który zapobiega przesunięciu się fotelika w przód. W teście to przesunięcie wyniosło 42 cm, co jest zupełnie niegroźne. Niestety, nieelastyczne połączenie z karoserią samochodu okazało się zbyt dużym wyzwaniem dla samego fotelika, który po prostu złamał się na całej szerokości. I nie ma tu znaczenia, że obciążenia działające na manekina imitującego ciało dziecka wskazują na niskie bądź średnie ryzyko obrażeń. Fotelik został jednoznacznie zakwalifikowany jako „nie polecany".

REKLAMA

Drugi przegrany w teście pochodzi od Recaro. Ciężki i nieustawny fotelik nazywa się Polaric. On także nie może być mocowany za pomocą samochodowych pasów bezpieczeństwa, lecz w systemie Isofix, czyli wykorzystuje uchwyty będące częścią karoserii. Już samo umieszczenie w aucie konstrukcji ze stalowych rurek nie jest łatwe, bo do zaczepów Isofix i dodatkowego oparcia dla stóp trzeba zamontować jeszcze dwa pasy napinające. Łatwo się tu pomylić. Szybko też staje się jasne, że tego fotelika nie da się szybko przenosić z jednego samochodu do drugiego. Nie nadaje się także do wykorzystania z tyłu w autach trzydrzwiowych, można go za to umieścić na fotelu pasażera z przodu, po uprzednim odłączeniu poduszki powietrznej.


Dodaj do:

3.72/25

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS