Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Akumulator zimą

Temperatura o poranku spada już poniżej zera, a to oznacza prawdziwy sprawdzian dla akumulatora w naszym samochodzie. Za chwile może się okazać, że silnik nie odpali. Co zrobić, żeby odpowiednio zadbać o akumulator?

Akumulator zimą Akumulator zimą

Zima to bardzo ciężki okres dla samochodu. Wtedy najczęściej pojawiają się problemy z akumulatorem. Dotykają one samochodów, które przemieszczają się codziennie na krótkich odcinkach miejskich. Nie dość, że silnik w naszym samochodzie nie ma szans na porządne rozgrzanie, to jeszcze dochodzą problemy z ładowaniem baterii, która w minusowych temperaturach potrafi stracić nawet jedną piątą pojemności. W skrajnych przypadkach, gdy mrozy sięgają kilkudziesięciu stopni na minusie, pojemność akumulatora może spaść nawet o połowę.

Jeżeli dołożymy do tego intensywniejsze korzystanie z różnych urządzeń elektrycznych, takich jak podgrzewane siedzenia, ogrzewane szyby i lusterka, światła, radioodbiornik to pobór prądu będzie dużo większy niż możliwości naładowania podczas krótkiej jazdy.

Dlatego musimy liczyć się z tym, że któregoś poranka nasz samochód będzie miał problemy z odpaleniem. Szczególnie, gdy akumulator ma 4-5 lat.

Dlatego warto przed nadejściem ostrzejszej zimy sprawdzić akumulator. Jego słabą kondycję poznamy po takich objawach jak wolniejsza praca rozrusznika, a tym samym dłuższa procedura odpalania silnika. Jeżeli oprócz rozrusznika widzimy, że reflektory święcą słabiej, to znak, że czas zadbać o baterię.

Jak ładować akumulator?
Najprościej przy użyciu automatycznego prostownika, który w zależności od stanu rozładowania akumulatora potrafi dobierać prąd i czas ładowania. Zanim rozpoczniemy procedurę, powinniśmy lekko wstrząsnąć akumulatorem żeby doszło do wymieszania elektrolitu, którego poziom powinniśmy sprawdzić i w razie potrzeby uzupełnić braki wodą destylowaną. Podczas ładowania akumulator powinien stać w przewiewnym miejscu. Najlepiej robić to poza samochodem, np. w przydomowym garażu.

Jak to zrobić?

  • odłączamy akumulator i wyciągamy go z auta. Najpierw odkręcamy klemę z oznaczeniem "-", a później "+".
  • po wyjęciu akumulatora z pojazdu oglądamy go i w razie potrzeby czyścimy miejsca styku z kablem
  • podłączamy akumulator do ładowarki. Najpierw zacisk "+" z prostownika łączymy z zaciskiem "+" przy akumulatorze, a następnie podłączmy zaciski "-"
  • prąd ładowania powinien wynosić 1/10 pojemności akumulatora. I tak jeśli pojemność naszego akumulatora wynosi 60 Ah, to ładujemy go prądem o wartości maksymalnej 6 A

Warto co jakiś czas sprawdzać, czy proces ładowania odbywa się bez zakłóceń. Jeśli zauważymy intensywne bulgotanie elektrolitu, to powinniśmy przerwać ładowanie. Nowoczesne prostowniki posiadają zabezpieczenie i gdy akumulator zostanie w pełni naładowany, to prostownik przełącza się w stan czuwania.

Jak ładować akumulatory bezobsługowe?
Ten rodzaj akumulatora nie wymaga uzupełniania wody, a także pomiaru gęstości i poziomu elektrolitu. Znajdziemy za to na obudowie specjalny wskaźnik, informujący o stopniu naładowania. Samo ładowanie odbywa się podobnie, jak w akumulatorach starszego typu. Nie wykręcamy korków (tych przez które dolewa się wodę destylowaną w obsługowych akumulatorach) i nie musimy dolewać elektrolitu.

Jak uruchamiać samochód zimą?
Zanim odpalimy silnik przy dużych mrozach, najlepiej wyłączyć wszelkie elektrycznie zasilane urządzenia takie jak radio, światła, klimatyzacja, ogrzewanie foteli czy ogrzewanie tylnej szyby i lusterek. Jeżeli nie uda się uruchomić silnika to z kolejną próbą poczekajmy co najmniej pół minuty. Nie powinniśmy "kręcić" rozrusznikiem dłużej niż pięć sekund. Pamiętajmy, by podczas uruchamiania trzymać wciśnięty pedał sprzęgła.

Gdy nie uda nam się odpalić samochodu, to czeka nas odpalanie przy pomocy kabli rozruchowych. Na początek ważna jest kolejność podłączania kabli. Plus akumulatora rozładowanego łączymy z plusem akumulatora samochodu z którego pożyczamy prąd. Natomiast minus łączymy z masywną częścią metalową połączoną np. z blokiem silnika

Po podłączeniu uruchamiamy silnik w aucie, które jest dostawcą prądu i pozostawiamy je na biegu jałowym. Po chwili próbujemy uruchomić nasz samochód. Pamiętamy przed tym, aby odłączyć niepotrzebne urządzenia pobierające prąd. Ważne żeby rozrusznikiem kręcić maksymalnie kilka sekund. Gdy próba nie powiedzie się, odczekamy chwilę i powtarzamy.

Po uruchomieniu odłączamy kable w odwrotnej kolejności, niż przy podłączaniu. Nie próbujmy odpalać samochodu na tzw. pych, ponieważ może to spowodować przeskoczenie lub zerwanie paska rozrządu.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Należało by jeszcze wspomnieć , że przewody rozruchowe podłączamy najpierw do akumulatora rozładowanego a później do aku dawcy - rozładowany akumulator mocno paruje i przy podłączaniu może zaiskrzyć i wybuch gotowy . Pytanie ? podczas ładowania piszecie , żeby wymontować akumulator ? a co z niektórymi "Francuzami" co jak się odepnie aku - to trzeba podłączać komputer zewnętrzny bo aku woza nie ma podtrzymania pamięci i nie odpalimy samochodu po ponownym podłączeniu aku ?
    ~Jurek, 2016-12-31 15:51:40
  • avatar
    zgłoś
    Dobry akumulator to podstawa, po kilku stresujących sytuacjach, w których moje auto nie chciało odpalić zgłosiłem się tutaj http://autoaku.pl/ i mam problem z głowy. Więc, jeśli byś szukał rozwiązania to polecam poradzić się fachowców i zdecydować się na nowy akumulator, który będzie służył bez szwanku :)
    janeczku, 2016-12-16 12:10:23
  • avatar
    zgłoś
    Polecam sobie wydrukować i powiesić na zimę w garażu obrazkowy poradnik, jest na Spoti bardzo dobrze zrobiony. Aku zimą podstawowa rzecz, jak padnie to nawet z garażu nie wyjedziesz.
    ~kilim, 2016-12-08 05:51:29
  • avatar
    zgłoś
    Polecam sobie wydrukować i powiesić na zimę w garażu obrazkowy poradnik: http://spoti.pl/dokument/11308/przygotuj-akumulator-do-zimy Aku zimą podstawowa rzecz, jak padnie to nawet z garażu nie wyjedziesz.
    ~kilim, 2016-12-08 05:45:46
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij