Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
2.7

Autokomis: Pomagamy kupić pojemne auto za 30-40 tys. zł

Obijaki do ćwiczenia szarż, worki z piłkami i paru kumpli na dokładkę – Bartosz Ryś gra w rugby i potrzebuje dużego auta, do którego zmieści się sprzęt i w którym kilka osób wygodnie dojedzie na mecz. Nasi redaktorzy pomagają wybrać.

2015-06-29
fot. auto-types.com

Imię i nazwisko: Bartosz Ryś 
Wiek: 28 lat 
Zawód: kierownik zespołu w korporacji IT 
Miejsce zamieszkania: Wrocław 
Liczba kilometrów przejeżdżanych rocznie: około 20 000
Wymagania: Samochód nie starszy niż 6-7-letni. Z dużym bagażnikiem i przestronnym wnętrzem. Najchętniej z silnikiem Diesla o mocy około 150 KM. Klimatyzacja mile widziana, nawigacja także, za to rodzaj skrzyni biegów nie ma znaczenia. 
Cena maksymalna: 30-40 tys. zł  

 

Przestrzeń i trwałość

Jeśli chodzi o konkretne marki, to na razie zrobiłem tylko wstępne rozeznanie. Za to na pewno wiem, jakie cechy powinien mieć mój nowy, chociaż używany samochód. Ponieważ gram w rugby, potrzebuję dużego bagażnika, żeby zmieścić sprzęt i to dla kilku osób, bo często na mecz czy trening zabieram kolegów. Treningi mam trzy razy w tygodniu na miejscu, we Wrocławiu, więc chociaż poszukuję raczej dużego auta, to nie aż tak dużego, żeby trudno nim było zaparkować. Za to dobrze, żeby krawężnik nie był dla niego przeszkodą. Dobrze też, żeby zawieszenie było trwałe, bo co drugi tydzień wyruszamy większą grupą na mecze, często daleko w Polskę, gdzie drogi bywają kiepskie. Na dalszych trasach lepiej spisze się diesel, bo mniej pali, tylko czy auto z dieslem nie jest droższe?

Zwykły kompakt mi nie wystarczy, poszukuję kombi albo vana z silnikiem o mocy 150-200 KM, żeby auto nie było zawalidrogą. Myślałem o modelach niemieckich, bo serwis i części są bardziej dostępne. Z „japończykami” nie mam doświadczeń.

Mój pierwszy kandydat to VW Touran. Podobno niemieckie auta nie mają duszy, ale są solidne. Jeździłem kiedyś Touranem – bardzo dobrze trzymał się drogi, jest przestronny, więc może go wybrać? Citroën C4 Grand Picasso – też dużo miejsca i ładne wnętrze, jak to w autach francuskich, tyle że opinie o nim są mieszane.Trzeci kandydat to Ford S-Max – z 2-litrowym dieslem powinien być dynamiczny.          

Tego nie brałeś pod uwagę

SKODA SUPERB COMBI - W tym aucie pasażerowie konkurują o to, kto usiądzie z tyłu – tak dużo jest tam miejsca i nad głową, i na nogi. W niepozornej Skodzie można się poczuć jak prezydent w vipowskiej limuzynie. Do tego Superb ma wielki bagażnik (633 litry pojemności), jest autem komfortowym i zadziwiająco zwinnym w zakrętach. No i jest to klasyczne kombi, a nie wysoki van. Egzemplarze w cenie 30-40 tys. zł mają przeważnie duże przebiegi (często są po leasingu). 

 

VOLKSWAGEN TOURAN – 2010 rok    

 

Michał Hutyra

VW Touran: Zbudowany na bazie Golfa, więc nie jest zbyt duży, poza tym wnętrze nie poraża jakością, urodą ani liczbą schowków. Godne uwagi są diesle 1.9 i 2.0 (ten drugi tylko z common-railem); są dość dynamiczne i oszczędne. Radzę unikać przekładni dwusprzęgłowej. Touran jest niezbyt tani w serwisowaniu i trapi go wiele drobnych usterek.  
 

 

Bogdan Czajkowski

 VW Touran: To najmniejsze spośród aut, które bierze Pan pod uwagę i widać to po przestronności kabiny – z przodu miejsca jest wystarczająco dużo, ale z tyłu wyżsi pasażerowie nie będą mieli gdzie podziać nóg. Touran jest produkowany od 2003 r. i od tego czasu przeszedł dwie modernizacje, jest więc wyjątkowo dopracowany. Lepiej wybrać egzemplarz wyprodukowany po 2011 roku (kosztują ok. 40 tys. zł), choć w tej cenie nie kupi Pan auta z 2-litrowym TDI, budżet wystarczy na wersję z oszczędnym 1.6 TDI (105 KM). 

 

Adam Majcherek

VW Touran: Przy pięciu osobach na pokładzie jego bagażnik ma 695 litrów – to więcej niż w C4 Grand Picasso, ale też mniej niż w S-Maxie. Touran przegrywa też z nimi przestronnością wnętrza z tyłu – dla czwórki jest tam OK, ale już w piątkę może być ciasno. Zaletą Tourana jest za to wyraźnie mniejsza niż u konkurentów średnica zawracania, co sprzyja lepszej zwrotności w mieście.        

CITROËN C4 GRAND PICASSO – 2011 r.       

 

Michał Hutyra

Citroën C4: Wnętrze umeblowano po francusku – miękkie tworzywa, wygodne fotele, ale obsługa przekombinowana. Zawieszenie ma zapewnić podróżnym maksymalny komfort, ale na drogach o złej nawierzchni najzwyczajniej dudni. Można to zaakceptować albo znienawidzić. O silniku 2.0 HDI wszyscy mówią wyłącznie dobrze. 

 

Bogdan Czajkowski

Citroën C4: Ma nowoczesny wygląd i „odjechaną” tablicę przyrządów. Jest trwały i wygodny, ma dużo schowków, a po złożeniu foteli płaską podłogę. Warto wybrać dłuższą wersję oznaczoną jako Grand. Wart polecenia jest diesel 2.0 – oszczędny, dynamiczny i trwały. Nie polecam zawieszenia pneumatycznego tylnej osi. Serwis C4 nie jest drogi, a samo auto mało awaryjne, co najwyżej szwankuje elektronika.

 

Adam Majcherek

Citroën C4: Wnętrze ma rzeczywiście najciekawsze, a w wersji z panoramicznym dachem również najlepiej doświetlone. W kabinie bez problemu zmieści się piątka pasażerów, ale będą mieli do dyspozycji najmniejszy bagażnik (576 litrów), więc nie jestem pewien czy zmieszczą się do niego wszystkie obijaki i piłki. „Cytryna” ma też najmniejsze dopuszczalne obciążenie (589 kg), a jej zawieszenie „buja” w zakrętach.

FORD S-MAX – 2009 rok

 

Michał Hutyra

Ford S-Max: Z 2-litrowym TDCi będzie wystarczająco dynamiczny i oszczędny (realne spalanie to 7,4 l/100 km). Testowaliśmy taki egzemplarz na dystansie 50 000 km, okazał się niezawodny i trwały. Bagażnik jest ponadprzeciętnie duży, to samo dotyczy wnętrza. Kolegom spodobają się z tyłu trzy osobne fotele, a Panu właściwości jezdne, ponieważ S-Maxowi bliżej do kombi niż vana.    

 

Bogdan Czajkowski

Ford S-Max: To godny polecenia absolutny hit wśród vanów. Wśród Pana kandydatów najpojemniejszy i z największą ładownością. Jeździ jak usportowiony samochód osobowy. Optymalny jest diesel 2.0, trwały i oszczędny (ten sam co w C4) z przekładnią mechaniczną. Poza elektroniką nic nie wysiada, ale zbyt szybko zużywają się przednie zawieszenie i hamulce, bo auto jest ciężkie. Na rynku jest dużo aut mocno wyeksploatowanych z powypadkową przeszłością.

 

Adam Majcherek

Ford S-Max: Fakty są takie – Ford ma najbardziej pojemny bagażnik (755 litrów), największe dopuszczalne obciążenie (773 kg) i największy bak (a więc najdalej zajedzie na jednym tankowaniu). Wybija się też ponad przeciętną świetnymi właściwościami jezdnymi, za to w mieście będzie mniej poręczny niż C4 i Touran. Mimo to, spośród tej trójki, to najlepszy wybór. 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij