Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Co można zrobić w ASO

Jeżeli autoryzowana stacja obsługi kojarzy Ci się tylko z przeglądami gwarancyjnymi, jesteś w błędzie. Każde ASO wykonuje wiele usług, zdarza się, że taniej niż w niezależnym warsztacie.

2011-05-13

Warto odwiedzić ASO jeszcze przed kupnem używanego auta, aby je dokładnie sprawdzić. Taka usługa kosztuje 200- 700 zł, zależnie od miasta, marki, zakresu przeglądu. W Warszawie za kompleksowe sprawdzenie auta wraz z geometrią podwozia zapłacimy 700 zł, ale w Olsztynie za to samo wydamy 300-400 zł. Owszem, taniej (w całym kraju 98 zł) wyjdzie badanie techniczne w stacji kontroli pojazdów, ale ASO ma tę przewagę, że jego pracownicy świetnie znają konstrukcje swojej marki. Widząc konkretny model od razu wiedzą, czego (psującego się) w nim szukać. A lista kontrolna po takim sprawdzeniu będzie zawierała ocenę stanu wszystkich istotnych podzespołów i systemów, z wyszczególnieniem ewentualnych usterek, stopnia zużycia opon, hamulców itp.

Wiadomo, że część posiadaczy aut czeka, kiedy minie gwarancja, żeby uciec z serwisowaniem do niezależnych warsztatów. ASO niektórych marek - przykładowo, Volkswagena, Skody, Opla - próbują zatrzymać klientów oferując tzw. dożywotnią mobilność. To nic innego, jak assistance. Układ jest prosty - robisz przeglądy w autoryzowanej stacji, usuwasz stwierdzone podczas nich usterki, masz assistance: za darmo lub za niewielką opłatą (u Opla - 64 zł).

Doradcy serwisowi z ASO zwracają uwagę, że można u nich zlecić każdą naprawę, nie tylko gwarancyjną, czyli darmową. Jak czytamy na stronie importera czołowej japońskiej marki - "tylko serwisy Toyoty dysponują wyposażeniem umożliwiającym naprawę każdej Toyoty". Żadna ASO, nie tylko Toyoty, nie powinna mieć problemu z reperacją silnika, skrzyni biegów, zawieszenia w samochodzie 5- czy 10-letnim.

W przypadku egzemplarzy po gwarancji możesz wykorzystać techniczne powiązania pomiędzy markami. A więc serwisy Skody chętnie przyjmą pogwarancyjnego Volkswagena, Seata, czy Audi. Druga taka przykładowa grupa to Ford, Mazda i Volvo, oczywiście nie wszystkie modele.

Naprawy w autoryzowanych stacjach dotyczą również przypadków wymagających interwencji blacharzy i lakierników. Na pewno wszystko zostanie wykonane zgodnie ze standardami danej marki samochodu, choć - bądźmy szczerzy - nie zawsze w ASO. Czasami dealer nie wchodzi w blacharsko- lakiernicze tematy, robią to dla niego inne warsztaty zapewniające odpowiednią jakość.

 

Chcesz zmienić olej, przełożyć opony, sprawdzić zbieżność z przodu, zamontować przed urlopem boks dachowy albo hak holowniczy? Obdzwaniając różne warsztaty z pytaniami o cenę, nie zapominaj o ASO. Może się okazać, że w autoryzowanej stacji obsługi zapłacisz wcale nie tak dużo, a może nawet najmniej. Zbadaliśmy sprawę na przykładzie Olsztyna. I tak, wymiana dwóch przednich żarówek w Fordzie Mondeo i w Mitsubishi Pajero będzie najtańsza właśnie w ASO. Wymianę oleju w Fiacie Pandzie i Mitsubishi Pajero także bez szkody dla portfela zrobisz w ASO. Ustawienie zbieżności przednich kół w Pandzie ma praktycznie taką samą cenę w ASO, jak u stosunkowo taniego, solidnego, niezależnego "majstra". A boks dachowy w serwisie Volkswagena zamontują za darmo, każdemu klientowi, nie tylko uroczej blondynce, jak zapewniają doradcy serwisowi. Oczywiście, nadal w wielu przypadkach usługa w ASO wypada najdrożej. Nie opłaca się tam zlecać np. wymiany czołowej szyby.

W tabeli porównujemy koszt różnych, standardowych usług w ASO i poza nimi, w Olsztynie. Wzięliśmy pod uwagę niezależne warsztaty mające dobrą opinię, zatrudniające ludzi legalnie. Ceny w ASO (i nie tylko w nich) są różne, w zależności od tego gdzie autoryzowane serwisy się znajdują, więc takie porównanie ma sens dla jednego miasta.

 
Marka, model
Wymiana dwóch żarówek z przodu
Ustawienie zbieżności
przednich kół
Wymiana oleju
Wymiana szyby czołowej
Montaż boksu dachowego
Wymiana
czterech opon
Montaż haka
holowniczego**
Skoda Fabia 1.4 z 2010 r.
54 zł/40–75 zł
150 zł/90–130 zł
68 zł/30–40 zł
257 zł/100–150 zł
–/40–50 zł
65 zł/60–80 zł
304 zł/00–400 zł
VW Golf V 2.0 TDI z 2007 r.80 zł/40–80 zł
180 zł/90–130 zł
100 zł/30–40 zł
500 zł/100–150 zł
0 zł/40–50 zł
100 zł/60–80 zł
700 zł/200–400 zł
Ford Mondeo 2.0 z 2005 r.
40 zł/60–80 zł
189 zł/90–130 zł
60 zł / 30–40 zł
300 zł/100–200 zł
199 zł/40–50 zł
89 zł/60–92 zł
600 zł/200–400 zł
Mitsubishi Pajero 3.2 DI-D z 2009 r.
30 zł/50–100 zł
80 zł/120–130 zł
40 zł*/40 zł
527 zł/120–250 zł
60 zł/40–50 zł
120 zł/100 zł
250 zł/200–400 zł
W każdym przypadku pierwsze notowanie dotyczy ASO, drugie niezależnych warsztatów. Ceny brutto, na przykładzie jednego wojewódzkiego miasta (Olsztyna).
*Gratis, jeśli olej będzie zakupiony w ASO Mitsubishi. ** W przypadku niezależnych warsztatów koszt założenia haka zależy od danego egzemplarza, konkretnie – od czasochłonności montażu elektryki.

Poza czynnościami wymienionymi w tabeli, w wielu ASO założysz nawigację satelitarną (wbudowaną w deskę rozdzielczą), moduły wi-fi dające bezprzewodową łączność z Internetem, dodatkowe zabezpieczenia przed kradzieżą, autoalarm, sprzęt grający, zestaw głośnomówiący, ogrzewanie postojowe, czujniki parkowania, osłony na podwozie w przypadku aut terenowych i SUV-ów, listwy progowe, nakładki na pedały itd. Serwisy Forda proponują naprawy SMART (nie mylić z marką samochodu), czyli usuwanie drobnych wgnieceń, zarysowań karoserii, odprysków na czołowej szybie.

Montaż gazu należy do rzadkości. Skoda oferuje fabrycznie nowe auta z LPG, ale zakłada instalacje również do używanych pojazdów. ASO Seata także proponują gaz. Nie oferuje takich instalacji Volkswagen, wręcz je odradza.

Częściej spotkasz się w ASO z ofertą chiptuninigu, czyli zmiany fabrycznego oprogramowania silnika na bardziej agresywne. Takie modyfikacje w autoryzowanym serwisie nie powodują utraty fabrycznej gwarancji.

Wielu dealerów prowadzi stacje kontroli pojazdów. Przy okazji wizyty w ASO możesz od razu zrobić obowiązkowe badanie techniczne. W tym przypadku cenowa konkurencja jest zabroniona, stawki są sztywno ustalone - urzędowo.

Autoryzowany serwis sprzedaje mniejszą lub większą paletę kosmetyków do auta i gadżetów typu koszulki, czapeczki. Foteliki dziecięce, samochodziki na pedały, modele samochodów, rowery, nawet kurtki (oczywiście z logo danej marki) także kupisz w ASO. Czasem są to zaskakujące propozycje, jak młynki do soli i pieprzu w Peugeocie, alkomaty w Renault, czy srebrne wisiorki w Suzuki.

Tekst Jacek Dobkowski,
zdjęcia Shutterstock (1)
amis 4/2011

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Popieram w stu procentach. Kumpel chciał zaoszczędzić i zrezygnował z ASO, a potem pluł sobie w brodę, bo ostatecznie płacił podwójnie, jak się okazało, że jakieś nieoryginalne części mu pozakładali i nikt nie był w stanie stwierdzić, gdzie leży problem. Dopiero właśnie w ASO powymieniali szmelc i grało jak trzeba! Ja nie lubię tak eksperymentować, bo wiem, że chytry dwa razy płaci i od kilku lat regularnie jeżdżę do Mitcaru z moim Lancerem i tam jestem profesjonalnie obsłużony, a do tego kawka i rabacik ) Polecam właścicielom Miśków ten warsztat, bo zatrudniają naprawdę rewelacyjnych mechaników, których stale szkolą, więc są na bieżąco.
    ~metronom, 2011-06-16 09:22:05
  • avatar
    zgłoś
    Jeżeli autoryzowana stacja obsługi kojarzy Ci się tylko z przeglądami gwarancyjnymi, jesteś w błędzie. Każde ASO wykonuje wiele usług, zdarza się, że taniej niż w niezależnym warsztacie.
    auto motor i sport, 2011-05-13 10:47:51
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij