Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Czy kolor zegarów wpływa na zachowanie kierowcy?

Podobno producenci doskonale wiedzą o tym, że kolor wpływa na kierowcę. Jest to też dobry znak rozpoznawczy danej marki. Jak jest naprawdę? Postaramy się to sprawdzić.

2015-07-14
Ford Mustang GT W Fordzie Mustangu poprzedniej generacji była możliwość wyboru barwy podświetlenia zegarów aż spośród 125 kolorów.

Kolor podświetlenia zegarów w samochodzie ma niebanalne znaczenie. Nie tylko nadaje charakter wnętrzu auta, ale też może wpływać na zachowanie kierowcy i jego bezpieczeństwo w czasie jazdy szczególnie nocą.

Przyjęło się, że kolor zielony to symbol spokoju i ekologii. Jest też najbardziej neutralny, ale nieco nudny i monotonny. Do niedawna takie podświetlenie stosowała Skoda.

Niebieska barwa oznacza nowoczesność, a w połączeniu z czerwonymi wskazówkami wprowadza sportowy akcent do zegarów. Przynajmniej tak twierdzą producenci. W praktyce okazuje się, że takie połączenie np. w Passacie B6 nie sprawdza się zbyt dobrze, bowiem w nocy drażni i męczy oczy. Mamy tu więc do czynienia z marketingową papką.

Standardowo w Astrze zegary podświetlane są w neutralnym białym kolorze, jedynie wskazówki pozostają czerwone. W trybie sport zegary „zioną ogniem".
   

Kolejny kolor to czerwony. Ten wywołuje emocje i przyspiesza bicie serca. I coś w tym jest, skoro dziś w wielu samochodach po przyciśnięciu przycisku sport podświetlenie zmienia się właśnie na czerwono. Jest tak chociażby w Astrze IV i Volvo V40. Czerwone zegary stosowała też niegdyś Alfa Romeo, kojarzona przecież z marką o sportowym zacięciu.

Ostatnio bardzo często stosuje się białe barwy. Są czytelne, wyraźne i pasują niemal do wszystkiego. Są też bardzo nowoczesne i nie wpływają rozpraszająco na kierowcę. Niektórzy producenci, np. Audi, zaczęli montować ekrany LED, zamiast tradycyjnych zegarów. Tam kolory są neutralne, raczej o jasnym zabarwieniu.

Nie przeprowadzono oficjalnych badań o wpływie kolorów podświetlenia na kierowcę. Jednak coś w tym jest skoro producenci aut sprytnie manipulują kolorami, wywierając świadomy lub podświadomy wpływ na kierowcę. Przy okazji, warto dodać, że niektórzy ubezpieczyciele naliczają stawki polisy na podstawie... koloru nadwozia. Ma on odwzorowywać jego charakter i styl jazdy, a zatem czerwone auta mają wyższe składki niż np. białe.

Drugą kwestią jest modne ostatnio nastrojowe podświetlenie wnętrza. Chodzi o dyskretne lampki oświetlające delikatnie nogi pasażerów, a także detale wnętrza. Taki patent stosuje np. Mercedes w nowej Klasie S. Serwis Wired przeprowadził badania, sprawdzające czy oświetlenie wnętrza wpływa na nastrój pasażerów. Badane osoby zajmowały miejsce za kierownicą specjalnego symulatora i stwierdzały, że było im łatwiej obsługiwać różne systemy i urządzenia, a także podkreślały, że czuły się bezpieczniej gdy podświetlenie całej kabiny było włączone. Jednocześnie zbyt jasne światło negatywnie wpływało na ich zachowanie.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij