Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Dzieci na pokładzie: Liczy się taktyka

Jeśli wszystko dobrze zaplanujesz, a samochód wyposażysz w przyjazne dla dzieciaków akcesoria, jest szansa, że pytanie „tato, kiedy dojedziemy?” w czasie jazdy nie pojawi się ani razu.  

2014-04-10

Dzieciaki to wulkan energii, a zamknięcie ich w blaszanej puszce, z której można wyjść tylko co jakiś czas to dla nich męka porównywalna do siedzenia w szkolnej ławce albo leżakowania w przedszkolu. Wyzwanie dla rodziców to sprawić, żeby dziecko na myśl o zbliżającej się podróży nie mogło usiedzieć w miejscu, a przynajmniej nie wybuchało płaczem, zawsze kiedy pakujecie je do fotelika. Krótkie podróże raczej nie będą problemem, gorzej gdy przyjdzie jechać kilka lub kilkanaście godzin.

Podstawa to nie zaburzać rytmu dnia dziecka. Gdy rodzice potrzebują spokoju, z pomocą przychodzą urządzenia audiowizualne – audiobooki, tablety czy smartfony z aplikacjami, które uczą i bawią. Doświadczenia ojców-redaktorów „amis” potwierdzają, że elektroniczne gadżety potrafią „wyłączyć” dziecko przynajmniej na kilkadziesiąt minut.

Przygotuj samochód przed podróżą
Lusterko

Jeśli fotelik montujesz tyłem do kierunku jazdy na tylnej kanapie, przyda Ci się lusterko do obserwacji. W czasie jazdy nie będziesz musiał nerwowo obracać głowy, żeby widzieć co robi Twoje dziecko. Obrotowe lusterka montuje się do zagłówka, a więc nie zakłócają one widoczności.

Organizer
Montowany na fotelu sprawi, że walające się po wnętrzu zabawki wylądują w jednym miejscu, a dziecko będzie miało do nich łatwy dostęp. Większość organizerów chroni też fotel przed zabrudzeniem. Część modeli można zainstalować również pod fotelikiem.

Poduszka na pas
Poduszka montowana na pasie bezpieczeństwa zmniejsza jego ucisk na ciało dziecka, a przy okazji pozwala mu wygodnie oprzeć głowę podczas drzemki. Dzięki rzepom jej montaż jest szybki i prosty. Poduszkę można prać w rękach używając delikatnych środków myjących.

Beata Dżugaj - psycholog
Zamiast traktować podróż z dzieckiem jak kłopot, spójrzmy na to z innej strony. To dla nas okazja, aby spędzić z nim naprawdę wartościowy czas – bez zakłóceń w postaci telewizora czy obowiązków domowych. Pod warunkiem oczywiście, że się do tej podróży trochę przygotujemy.

Wybierając się w drogę z niemowlakiem, warto zabrać do torby dużo zabawek (trochę starych ulubionych i trochę nowych) i wyciągać je po kolei dopiero wtedy, kiedy dziecko znudzi się poprzednią. Najlepiej, żeby zabawki można było przymocować tasiemką do fotelika, w przeciwnym razie będziemy musieli co chwilę szukać ich na podłodze.

Dzieci w wieku przedszkolnym są już nieco bardziej wymagające. Zawsze jednak sprawdzają się książeczki. Idealnym pomysłem na podróż jest też znikopis (zamiast stosu kartek i rozsypujących się kredek mamy jedną tabliczkę i jeden rysik). Razem z dzieckiem rysujemy postacie i opowiadamy o nich historyjki.

Przezornie spakowany
Przed podróżą upewnij się, że wszystkie potrzebne rzeczy do „obsługi dziecka” masz na wierzchu w podręcznej torbie. Im dłuższa wycieczka, tym lepiej trzeba wszystko zaplanować. Przed wyjazdem sporządź listę „do zrobienia” i odhaczaj z niej kolejne punkty – w ferworze przygotowań łatwo coś pominąć. Oprócz dokumentów swoich i auta, nie zapomnij zabrać książeczki zdrowia dziecka.

Jeśli cierpi ono na chorobę lokomocyjną – przed „obrażeniami” tapicerki można się uchronić zakładając na fotele maty osłonowe. Jeśli ich nie miałeś, a dziecko zwymiotowało w kabinie, czeka Cię niestety wydatek (ok. 300 zł) na profesjonalne pranie wnętrza – tylko taki zabieg pomoże usunąć plamy i przede wszystkim nieprzyjemny zapach.

Jeśli dziecko jest starsze, kup torbę chorobową – ma duży otwór i skutecznie niweluje przykry odór. Kontroluj pieluchy najmłodszych – długotrwałe siedzenie w foteliku może prowadzić do odparzenia.

1. Niech się stanie jasność
Podczas podróży po ciemku przyda się dodatkowe oświetlenie, np. w postaci LED-owej lampki ładowanej przez USB. Zainstalować ją można na uchwycie przy oknie, dzięki czemu oczy dziecka podczas czytania nie będą się przemęczać.

2. Uwolnić ręce
Tobie tablet w czasie jazdy raczej się nie przyda, a Twojemu dziecku może zapewnić rozrywkę, bo dzięki niemu poogląda bajkę. Pamiętaj jednak, żeby elektroniczne gadżety pokazywać na końcu, kiedy sam jesteś znużony zabawami z dzieckiem, a za oknem zrobiło się zbyt ciemno, żeby podziwiać widoki. Uchwyt na tablet montowany pod zagłówkiem uwolni ręce dziecka i będzie chronił sprzęt przed zalaniem czy rozbiciem (kiedy dziecko zaśnie). Większość dostępnych na rynku uchwytów ma regulację, więc łatwo ustawisz ekran pod odpowiednim kątem. Cena – około 300-400 złotych.

3. Bajki tylko dla dzieci
Masz dosyć słuchania tej samej bajki, którą upodobało sobie dziecko? Zainwestuj w dobre słuchawki. Jeśli nie chcesz walczyć z kablami, kup droższe, które z tabletem połączą się przez bluetooth. Dobre modele są wyposażone w mikrofon, który zbiera hałas i wycisza dźwięki, np. głośnego silnika.

4. Zawsze na ciepło
Na dłuższe podróże przyda się podgrzewacz do butelek i słoiczków. Urządzenie podpina się do zapalniczki. Warto zainwestować w takie, które nie tylko podgrzeje jedzenie, ale będzie też pilnować ustawionej temperatury. Kupując podgrzewacz trzeba przymierzyć butelkę, której będziemy używać do karmienia. Cena urządzenia to około 100 złotych.

5. Stop promieniom
Jeśli szyby w Twoim aucie nie są przyciemniane, ochroń dziecko przed oślepiającym słońcem i szkodliwym promieniowaniem UV. Rolety przeciwsłoneczne montuje się za pomocą klipsów lub przyssawek – te drugie przed montażem warto zwilżyć w ciepłej wodzie.

Katarzyna Dura-Nurek - lekarz pediatra
Zabierając dziecko w podróż, trzeba się liczyć z tym, że może ono poczuć się źle. To, że dziecko ma np. 5 lat i nigdy nie narzekało podczas jazdy, nie oznacza, że tak będzie już zawsze. Choroba lokomocyjna może się pojawić między 2 a 12 rokiem życia, najczęściej zaś między 4 a 10. Dziecko na nią cierpiące robi się blade, mówi, że chce mu się pić i że jest mu niedobrze. Wtedy najlepiej się zatrzymać i pozwolić mu parę minut pobyć na świeżym powietrzu.

Żeby zmniejszyć ryzyko nudności, nie można ruszać w drogę zaraz po obfitym posiłku, wystąpienie objawów może też przyspieszyć czytanie, korzystanie z tabletów, czy oglądanie filmów. Lepiej też unikać gazowanych lub bardzo słodkich napojów i solonych przekąsek.

Istnieje cała gama środków, które łagodzą objawy choroby lokomocyjnej. Od leków na receptę, które można zażywać już od 2 roku życia, po dostępne nawet na stacjach środki bez recepty dla starszych dzieci (od 5 roku życia). Sięgając po te ostatnie, koniecznie trzeba przeczytać ulotkę, żeby sprawdzić dawkowanie i mieć świadomość działań niepożądanych.

Szymon Piaskowski

amis

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij