Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Francuskie samochody - czy trzeba się ich bać?

Straszą coraz mniej, ale w umysłach niektórych zagnieździły się na dobre. Czy należy bać się francuskich samochodów?  

Szymon Piaskowski 2016-04-07
Auta Jamesa Bonda

Też wiemy, że samochodów na „F” nie należy kupować. Tyle że ta mądrość ludowa pochodzi z czasów, kiedy francuskie auta rzeczywiście były awaryjne, ich zabezpieczenie antykorozyjne praktycznie nie istniało, a po całym świecie śmigały niezniszczalne Mercedesy z serii W123, przy których inne pojazdy faktycznie wypadały blado.

Czasy się jednak zmieniają i co rusz nadjeżdżają nowe generacje coraz bardziej dopracowanych samochodów. A patrząc na liczbę akcji przywoławczych z ostatnich lat, widać, że przodują w nich np. marki uznawane za bezawaryjne (Toyota czy Honda). Choć uczciwie trzeba przyznać, że wzywanie klientów do serwisów w celu usunięcia fabrycznych usterek zdarza się wszystkim. Mity o „francuzach” krążą od dawna, ale całkiem inne podejście do nich mają mechanicy, którzy w naprawach samochodów francuskich się specjalizują.

22% Francuzów uważa auta francuskie za niezawodne

Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy jednoznacznie twierdzą, że polski klient bywa specyficzny – jego budżet z reguły nie jest wysoki, ale od używanego samochodu oczekuje bezawaryjnej eksploatacji przez kolejne lata po zakupie. A wiadomo, że w komisach częsty jest, niestety, proceder cofania liczników, szczególnie w wypadku aut z silnikami Diesla.

Dlatego zdarza się, że po kupieniu samochodu przychodzi rozczarowanie, że 8-letni egzemplarz o rzekomym przebiegu 170 tys. km się rozsypuje. A że to akurat auto francuskie... I opinia leci w świat. Druga sprawa jest taka, że schematy budowy „francuzów” trudniej zdobyć, dlatego zdarza się, że mechanicy zamiast naprawiać, psują je. Będąc właścicielem francuskiego samochodu, warto wybierać tylko zakłady specjalizujące się w ich naprawach.

AWARYJNE SILNIKI, NP. 1.6 HDI, 2.2 DCI

plus PRAWDA. Rzeczywiście według badań firmy Warranty Direct w 1 na 46 „Renówek” (2,13% wszystkich) doszło do awarii silnika, Peugeoty wypadły pod tym względem nawet nieco gorzej (awaria w 1 na 44 samochody). Z drugiej strony, obie marki w rankingu rozdziela BMW (1 awaria przypadające na 45 samochodów), a na drugim miejscu w tym niechlubnym zestawieniu znalazło się Audi (jedna awaria na 27 aut).  

PSUJĄCE SIĘ ZAWIESZENIE HYDROPNEUMATYCZNE  

minus FAŁSZ. Ten mit funkcjonuje głównie wśród „znawców”, którzy z takim zawieszeniem nie mieli nic wspólnego. Mechanicy uważają, że np. w Citroënie C5 zawieszenie hydropneumatyczne jest znakomicie dopracowane, nic z niego cieknie, a gwarantuje poziom komfortu niespotykany u konkurentów.  

FRANCUSKIE AUTA SĄ ZBUDOWANE Z MATERIAŁÓW GORSZEJ TRWAŁOŚCI  

minus FAŁSZ. Kolejny mit, który obalamy. Dowodem na to nasze trzy ostatnie francuskie samochody (Citroën C4 Picasso, Peugeot 208 i 308), z których każdy przegoniliśmy podczas redakcyjnego testu na dystansie 50 tys. km – żaden nie potrzebował interwencji serwisu, choćby z powodu przepalonej żarówki.  

ZAWODZĄCA INSTALACJA

plus PRAWDA. Problemy z instalacją elektryczną to najczęstsze awarie, jakie statystycznie trapią francuskie auta, nawet te, które generalnie w rankingach awaryjności wypadają znakomicie. Według firmy Motoring Research, jeśli już coś się z „francuzami” dzieje, to prawie 50% z tych problemów ma związek z instalacją elektryczną. Z drugiej strony – coraz więcej elektroniki oznacza jej coraz częstsze awarie. Ale to dotyczy nie tylko francuskich aut.  

SŁABE ZABEZPIECZENIE ANTYKOROZYJNE

minus FAŁSZ. Kolejny z serii mitów powtarzanych przez ludzi, którzy „swoje wiedzą”. Dzięki ocynkowanym nadwoziom (często podwójnie) auta francuskie należą dzisiaj do najlepiej zabezpieczonych przed korozją. Przykładem tego jest Renault Mégane III, które według badań firmy Swerea KIMAB ma jedną z najlepszych powłok antykorozyjnych na świecie.  

DROŻEJ NIŻ U KONKURENTÓW

minus FAŁSZ. Przykładów na tańsze części do „francuzów” jest mnóstwo (np. tańsze amortyzatory do Laguny niż do Passata), choć trzeba przyznać, że można też znaleźć droższe elementy. Jak mówią mechanicy, z całą pewnością nie można stwierdzić, że części do aut francuskich są z zasady droższe niż do innych samochodów.  

Raport niezawodności francuskich samochodów

Brytyjska firma Warranty Direct stworzyła indeks awaryjności nie tylko na podstawie częstotliwości występowania usterek, ale także kosztu ich usunięcia i czasu wyłączenia samochodu z ruchu. Wnioski okazały się zaskakujące. Co prawda na pierwszym miejscu, jako najmniej awaryjne, znalazły się „japończyki” (Toyota, Mitsubishi, Nissan i Mazda), ale już drugie miejsce przypadło „francuzom” (Citroënowi, Renault i Peugeotowi), a trzecie „koreańczykom (Kii i Hyundaiowi). Na podstawie raportów Warranty Direct stworzyło również hipotetyczny „samochód Frankensteina”, czyli auto zrobione z najbardziej zawodnych części.

Tu kolejna niespodzianka – wśród „dawców” nie ma ani jednego auta francuskiego, są za to niemieckie. I tak, gdyby chcieć stworzyć potencjalnie najbardziej zawodny pojazd na świecie, trzeba by było wykorzystać silnik z BMW M5 (E60), zawieszenie z Audi RS6 (również poprzedniej generacji), skrzynię z Jeepa Grand Cherokee (poprzedni model), elektrykę z Mercedesa R, hamulce z Fiata Multipli, klimatyzację z Seata Alhambry oraz układ kierowniczy z Chryslera 300C.  

Peugeot 3008
W rankingu Warranty Direct model 3008 zajmuje wysokie, piąte miejsce wśród najbardziej polecanych samochodów wszystkich marek. Oznacza to, że jego naprawy nie są częste, a jeśli już coś trzeba wymienić, koszt nie jest duży, a sama naprawa nie musi trwać długo. Jeśli na coś można w 3008 narzekać, to na szwankującą elektronikę (40% wszystkich awarii). 
 

 

Renault Scenic
Praktyczny, francuski van to kolejny „trójkolorowy” samochód, który polecamy. Trzecia generacja Scénica okazała się najbardziej niezawodną spośród wszystkich vanów w kategorii przebiegu 50-100 tys. km (ranking Dekry). Do staranności wykonania Scénica rzeczoznawcy nie mają żadnych uwag. Co może cieszyć, to fakt, że Francuzi wyraźnie podnieśli jakość, bo poprzednie generacje tego modelu (szczególnie druga) w różnych rankingach (m.in. TÜV) wypadały słabo. 
 

 

Citroen C5
Jeśli jest bardziej komfortowy samochód w klasie średniej niż Citroën C5 w wersji z hydropneumatycznym zawieszeniem, to prosimy o maila z propozycjami. Co najważniejsze, znakomite zawieszenie Hydractive III nie jest awaryjne i nie należy się go obawiać. „C-piątki” nie polecamy natomiast z silnikiem 1.6 HDI (padają wtryski i turbosprężarka) ani z benzynowym 1.6 THP (problemy z napinaczem łańcucha rozrządu). W rankingu Dekry C5 prezentuje poziom tylko zadowalający, ale mechanicy są zgodni – jest wykonane z porządnych materiałów i ma bardzo dobrą powłokę antykorozyjną. 
 

 

Renault Laguna
Według Dekry Laguna (zastąpiona przez Talismana) punktuje szczególnie dobrze w kategoriach „podwozie i układ kierowniczy”, „silnik i ekologia” oraz „karoseria, ramy, wnętrze”. Według rzeczoznawców w Lagunie, podobnie jak w Scénicu, znacznie poprawiono jakość wykonania oraz materiałów użytych do wykończenia. Rezultatem tego jest mniejsza liczba usterek niż przeciętnie w innych autach klasy średniej.
 

 

Citroen C1, Peugeot 107
Francuskie bliźnięta produkowane w Czechach wykazują się ponadprzeciętnie niską awaryjnością wśród najmniejszych aut. Dość powiedzieć, że w rankingu Warranty Direct Citroën C1 i Peugeot 107 zajmują odpowiednio 3. i 2. miejsce w ogóle, nie tylko w segmencie najmniejszych aut. Tradycyjnie dla „francuzów”, jeśli już coś się psuje, to elektryka (reflektory). Minusem są też szybko zużywające się tarcze i okładziny hamulcowe. 
 

 

Citroen Berlingo
Według Dekry Berlingo drugiej generacji pod względem niezawodności wypada bardzo dobrze, zwłaszcza wśród aut o przebiegu 50-100 tys. km oraz 100-150 tys. km. Z kolei Warranty Direct umieściło ten model na dziewiątym miejscu w swoim rankingu. Jedyny mit jaki faktycznie się tutaj sprawdza to ten, że we francuskich autach kłopoty może sprawiać elektronika. Poza tym Berlingo to po prostu bardzo funkcjonalny samochód – dla drobnego przedsiębiorcy czy ojca rodziny. 
 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij