Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.9

Jakie auto kupić do 25 tys. zł - doradzamy

Patrycja mieszka w małej miejscowości i poszukuje małego auta na dojazdy do pracy oraz wypady do miasta. Ceni bezpieczeństwo, niskie zużycie paliwa i styl – pewnie dlatego lubi auta francuskie. Nasi redaktorzy podpowiadają, które wybrać.  

2015-05-30
Kupujemy samochód

Odkąd wyprowadziłam się z dużego miasta, zaczęłam intensywnie jeździć samochodem. Zdążyłam już nabrać pewnych przyzwyczajeń – na pewno wolę mechaniczną skrzynię od automatu, który napawa mnie pewnym lękiem, bardziej skłaniam się ku silnikowi benzynowemu niż dieslowi, chociaż ten drugi mniej pali. Uważam też, że silnik mniejszy niż 1.6 nie ma sensu, bo jest zbyt słaby, a ja muszę czuć się bezpiecznie podczas wyprzedzania. Teraz jeżdżę Peugeotem 206 Roland Garros (skóra, rozsuwany dach) z benzynowym silnikiem o mocy 90 KM i bardzo jestem z niego zadowolona.

Nowym autem będę jeździła sama, więc nie musi być duże. W domu jest jeszcze Peugeot 307 męża. W moim maluchu bagażnik nie jest ważny, ale pięcioro drzwi musi być. Elektrycznie sterowane lusterka, centralny zamek i klimatyzacja także.

Lubię samochody francuskie, bo są ładne, a moje i męża doświadczenie pokazuje, że także bezawaryjne. Cenię to, co jest estetyczne i zgrabne, dlatego myślę o kupnie Citroëna C1, bo oprócz ciekawej sylwetki ma też elementy lukusu na tablicy rozdzielczej. Peugeot 207 także byłby dobry – to następca mojego 206. Trzeci kandydat jest z trochę innej bajki – Mini Cooper. Oryginalny, kojarzy mi się ze zwinnością, szybkością i sportem, boję się tylko, że pewnie nie zmieści się w moim budżecie. I jeszcze jedno – jestem wysoka, a lubię małe auta, więc jak dobrze wybrać?

Patrycja Lang

Imię i nazwisko: Patrycja Lang
> Wiek: 27 lat
> Zawód: nauczyciel-terapeuta
> Miejsce zamieszkania : Mokronos Dolny
> Liczba kilometrów przejeżdżanych w miesiącu: około 2000
> Wymagania: mały pięciodrzwiowy samochód z drugiej ręki, z klimatyzacją, „elektryką” okienno-lusterkową i z mechaniczną skrzynią biegów. Ma niedużo palić, być bezpieczny i wygodny dla wysokiej osoby. No i musi mieć styl.
> Cena maksymalna: 20-25 000 zł

Best Cars 2008

Michał Hutyra

Citroën C1: Słowo „luksus” jakoś mi nie pasuje do C1. Z założenia miał być to tani i prosty w budowie samochód, co widać w każdym jego zakamarku. Do napędu służy wyłącznie 3-cylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,0 l i mocy 68 KM. Jest głośny, za to mało pali (średnio 4,3 l/100 km), ale do miasta wystarczy. Wśród opcji można znaleźć takie „ekstrawagancje” jak manualna klimatyzacja, radioodtwarzacz czy skórzana kierownica. Za 25 tys. zł można kupić 2-letnie auto.

>Peugeot 207: W tym modelu poczuje się Pani jak u siebie. W porównaniu z „206”, „207” jest bardziej przestronna i lepiej wykonana, jest też niezawodna. Przy rocznym przebiegu ok. 25 tys. km warto skusić się na diesla. Proponuję 1.4 HDI. Nie ma filtra cząstek stałych, jest wystarczająco dynamiczny i mało pali (5,4 l/100 km w mieście!).

>Mini: Marzenia są po to, żeby je spełniać. Niestety, z 25 tysiącami złotych w kieszeni będzie ciężko, wystarczy na 3-drzwiowego Mini z 2007 roku. Pod maską montowany jest wyłącznie silnik 1.6 (benzyna lub diesel), w różnych konfiguracjach mocy, od 75 do 170 KM (wersja S). Jeśli kupować, to koniecznie Coopera (lepiej wyposażony, lepsze zawieszenie). Countryman (5 drzwi) kosztuje 65 tys. zł.

Citroen C1

Bogdan Czajkowski

>Citroën C1: Czteroosobowy maluch występuje także jako Toyota Aygo i Peugeot 107. Dzięki uproszczonej konstrukcji jest mało awaryjny. Benzynowiec 1.0 jest produkowany przez Toyotę i okazuje się trwały i dynamiczny. Auto zdobyło 4 gwiazdki (na 5 możliwych) w teście zderzeniowym Euro-NCAP, a po liftingu było wyposażane w 4 poduszki gazowe (Aygo – nawet w kurtyny), czy ESP. Uszkodzenia to zużycie łączników stabilizatora, nieszczelne boczne tylne drzwi i awarie zamków.

>Peugeot 207: Jest przestronny i trwalszy od „206”. Godne polecenia są francuskie benzynowce 1.4 i 1.6, bezawaryjne i oszczędne, jak i diesle 1.4 i 1.6 (droższe w serwisowaniu). Warto poszukać wersji bez filtra cząstek stałych i dwumasowego koła zamachowego. 25 tys. zł wystarczy na benzynowca 1.4 z 2011 roku lub na diesla o rok starszego. W zawieszeniu wybijają się tuleje łączników stabilizatora i sworznie wahaczy, lecz naprawy nie są zbyt drogie.

>Mini: Za 25 tys. zł można kupić 7-8-letnie 3-drzwiowe Mini II. Niestety stylowe auto jest ciasne, ma słabe ergonomię oraz funkcjonalność, za to doskonale się prowadzi. Dobre są wolnossące benzynowce, dość trwałe, lecz zapewniające gorsze osiągi i 110-konny diesel. Serwis sporo kosztuje.

Peugeot 207

Adam Majcherek

>Citroën C1: Skoro szukając auta bierze Pani pod uwagę m.in. zdolność wyprzedzania, to C1 niestety trzeba skreślić. Rozpędzanie tego malucha powyżej miejskich prędkości trwa wieczność. Do tego w kabinie jest głośno, plastikowo i trzeba się przyzwyczajać do nietypowych rozwiązań, np. obsługi klimatyzacji. Szybko będzie Pani chciała wrócić do swojej wypasionej „206”.

>Peugeot 207: Jeśli jest Pani zadowolona ze swojego aktualnego auta, najbardziej naturalna będzie przesiadka do Peugeota 207, bo to godny następca 206. Pewnie ma Pani już sprawdzonego mechanika, który serwisuje oba auta w rodzinie – nie będzie trzeba szukać nowego. Radzę zadzwonić do kilku salonów, spytać o auta z programu „Peugeot Używany Gwarantowany” i zostawić swój numer telefonu. A nuż trafi się egzemplarz z gwarancją dealera.

>Mini: Z 25 tys. zł nie porywałbym się na ten model. Na egzemplarz drugiej generacji nowożytniego Mini w sensownym stanie to za mało, a egzemplarze pierwszej generacji będą miały już 10 lat i sporo kilometrów na liczniku. Ale nie dziwię się, że się Pani podoba – Mini dałoby najwięcej frajdy z jazdy z całej rozważanej trójki.

Honda Jazz 2008 Honda Jazz

Honda Jazz - tego nie brałeś pod uwagę

Bardzo udany model, który jakoś nie zdobył u nas popularności. Jest pięciodrzwiowy, do tego napędzają go silniki o mocy co najmniej 90 KM, dzięki czemu wyprzedzanie nie będzie specjalnie emocjonującym przeżyciem. Dzięki jednobryłowemu nadwoziu ma przestronną kabinę – nie będzie Pani ciasno, a i z tyłu da się kogoś jeszcze posadzić. Niestety, nie jest tak wysublimowany stylistycznie, jak należący do Pani Peugeot 206 w limitowanej wersji.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij