Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Nie żałuj na ubezpieczenie

Wiadomo, że w podróży jest dobrze, dopóki nic się nie dzieje. zainwestuj kilkaset złotych w polisę, bo może Cię uratować przed kosztami rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy euro.

2014-06-26
Ubezpieczenia OC Ubezpieczycieli jest w Polsce ponad trzydziestu – prawie połowę udziału w rynku ma PZU.

Sprawdź, co obejmuje twoja polisa assistance i ac

Jak mówi brokerka ubezpieczeniowa Karolina Rakowska-Dobrowolska „może się okazać, że, owszem, holowanie w przypadku awarii masz zapewnione, ale tylko do 50 km i tylko na terenie Polski”. Standardem wśród ubezpieczycieli jest holowanie do ok. 700 km, zdarzają się też opcje do 1000 km (w PZU Wojażer). Jeśli potrzebujesz holować auto na dłuższym dystansie niż masz to zapisane w umowie, ubezpieczyciel lub firma holująca muszą poinformować Cię, jaki będzie koszt za każdy dodatkowy kilometr. Za granicą za holowanie do warsztatu zapłacisz słono – we Francji taka usługa kosztuje minimum 1000 zł. Ceny assistance zaczynają się za to od 10 zł za dzień.

Wykup dodat kowe ubezpieczenie assistance

Zanim wyjedziesz za granicę, pogadaj ze swoim agentem ubezpieczeniowym (albo brokerem, który ma lepszy przegląd rynku ubezpieczeń i zaproponuje Ci najlepiej dostosowany do Twoich potrzeb pakiet). Określ, dokąd jedziesz, jakim autem, ile osób będzie z Tobą, jaki jest cel podróży (zwiedzanie, uprawianie sportów etc.) i ile czasu zamierzasz spędzić poza Polską. Plusem dodatkowej polisy assistance jest to, że nawet w razie stłuczki nie odbije się to na Twoich zniżkach AC w kraju.

Czytaj, co podpisujesz

Nie daj sobie wcisnąć polisy, która okaże się bezużyteczna w kraju, do którego jedziesz. Przede wszystkim przeczytaj warunki ogólne napisane często mało przystępnym językiem, które czasem zajmują kilkanaście stron. Jednak spróbuj przez nie przebrnąć, by za granicą uniknąć przykrej niespodzianki – np. sytuacji, w której za kradzież auta na terenie danego kraju ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności.

Jeśli często podróżujesz, powiedz o tym agentowi – taniej o kilkadziesiąt/kilkaset złotych w skali roku wyjdzie Ci wykupienie ubezpieczenia ważnego nie tylko w Polsce, ale i np. na terenie Unii Europejskiej przez cały rok. Dodatkowe złotówki zaoszczędzisz, jeśli zdecydujesz się na ubezpieczenie rodzinne a nie indywidualne każdego z podróżników – np. w Allianz Direct zyskasz w ten sposób 71 złotych.

Dopasuj opcje ubezpieczenia do potrzeb

Agenta pytaj o dodatkowe opcje ubezpieczenia, jest ich wiele. Możesz postarać się o auto zastępcze w razie awarii, opcję holowania, transport kierowcy i pasażerów do docelowego miejsca podróży (np. pociągiem lub samolotem), zakwaterowanie w hotelu, odbiór pojazdu po naprawie czy transport członka rodziny do osoby poszkodowanej. Jest też opcja pożyczenia pieniędzy od ubezpieczyciela na naprawę auta.

Przed podróżą zbierz potrzebne dokumenty

Mimo że większość najpopularniejszych celów wakacyjnych Polaków jest na terenie Unii Europejskiej i zakupione u nas ubezpieczenie OC jest tam ważne, zawsze lepiej mieć ze sobą Zieloną Kartę, czyli certyfikat potwierdzający zawarte przez Ciebie OC. W niektórych krajach (w Albanii, Czarnogórze czy Macedonii) jest on obowiązkowy. Z reguły wydanie Zielonej Karty jest płatne symbolicznie (około 20 zł) lub wydawane za darmo przez ubezpieczyciela.

W razie np. zatrucia i przymusowej wizyty u lekarza (ale nie hospitalizacji) przyda Ci się karta EKUZ – wydaje ją NFZ (www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek/ wniosek-ekuz), a wniosek można złożyć na stronie tej instytucji. Z tą kartą w razie np. gorączki lekarz za granicą nie zażąda od Ciebie pieniędzy za wizytę.

Dowiedz się też na jaką sumę kosztów leczenia za granicą jesteś ubezpieczony – zaprzyjaźnieni brokerzy zalecają kwotę 50 tysięcy euro, a zupełne minimum to 20 tys. euro. Pod koszty leczenia przypadają również na przykład zwrot pieniędzy za zniszczone okulary, transport do szpitala, opiekę pomedyczną czy kupno lekarstw.

W razie stłuczki czy wypadku najpierw poinformuj służby, potem kontaktuj się z ubezpieczycielem

Jeśli doszło do stłuczki lub wypadku, postaraj się odłożyć stres i nerwy na bok. Na pierwszym miejscu postaw bezpieczeństwo – zabezpiecz miejsce zdarzenia i nie utrudniaj przejazdu  innym pojazdom. Nawet jeśli stłuczka nie była poważna, wezwij policję.

„Spisanie oświadczenia przy obecności policji może ułatwić późniejsze dochodzenie kosztów” – mówi brokera Karolina Rakowska-Dobrowolska. Niektórzy ubezpieczyciele (np. PZU) do swoich polis dołączają oświadczenie w języku polskim i angielskim. Wzory takich oświadczeń możesz też ściągnąć z internetu (np. ze strony Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych), wydrukować i wozić je ze sobą w aucie. Na piśmie powinny się znaleźć różne informacje, m.in. szkic uszkodzeń pojazdów, opis zajścia i dane kierowców.

Koniecznie zrób zdjęcia zebranych dokumentów: spisanego oświadczenia, praw jazdy uczestników, dowodów rejestracyjnych samochodów, polis i samych aut. Po zawiadomieniu służb zadzwoń od razu na infolinię swojego ubezpieczyciela – tam powiedzą Ci, jak wygląda dalsza procedura, która różni się w zależności od kraju, w którym jesteś.

Jak wskazuje nasza ekspertka – „jeśli nie czujesz się na siłach, żeby zagłębiać się w papierologię albo nie znasz języka obcego, przy wykupywaniu ubezpieczenia możesz domówić opcję pomocy prawnej i pomocy tłumacza”. Na zgłoszenie szkody AC masz przeważnie do trzech dni.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W Polsce nadal wśród wielu osób jest moda na płacenie jak najniższych stawek za ubezpieczenie (pewnie wynika to z tego, że wciąż nie jesteśmy bogatym społeczeństwem). A gdy dochodzi do zdarzenia drogowego, to firmy ubezpieczeniowe często wypłacają jak najniższe odszkodowanie - a dochodzenie roszczeń jest trudne. Sporo ciekawych dyskucji na ten temat toczy się na tym forum http://www.forum-kredytowe.pl/f152/ Powiem tyle, na ubezpieczeniu akurat nie warto szczególnie oszczędzać.
    mariuszu, 2014-09-27 10:47:24
  • avatar
    zgłoś
    Wiadomo, że w podróży jest dobrze, dopóki nic się nie dzieje. zainwestuj kilkaset złotych w polisę, bo może Cię uratować przed kosztami rzędu nawet kilkudziesięciu tysięcy euro.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-06-26 09:52:36
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij