Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Obniżki za rocznik – strata na wyprzedaży

Kupując fabrycznie nowy samochód z roku produkcji 2010 nie licz, że zniżka oferowana w salonie zrekompensuje ci utratę wartości. Stracisz na pewno, choć stracisz nieco mniej, jeśli wstrzymałeś się z zakupem do nowego roku.

2011-01-11
ceny, obniżki, rabaty Fiat Panda 1.2Cena (rocznik 2010) 39 900 zł Spadek wartości w 2011 r. 10 400 złRabat sprzedawcy 5 500 zł

 

Jeden wyjątek - z pewnością z zakupem nie czekali do 2011 r. nikt chętny na "kratkę", czyli osobowe auto z homologacją ciężarową. Wszystko wskazuje na to, że w 2011 r. zostaną one podatkowo zrównane z normalnymi osobówkami. A więc po "kratkę" tylko w grudniu. Wszystkie inne osoby - nie zainteresowane "kratką" i nie czujące potrzeby pokazania się w święta i na sylwestra autem prosto z salonu - powinny poczekać. Po nowym roku zapłacą mniej za nowe, nieużywane auto z roku 2010. Promocje w salonach będą większe.

Nie należy jednak spodziewać się, że zniżka z powodu starego rocznika wyrówna utratę wartości. Wartość samochodu, stojącego w salonie, zmniejsza się z powodu samego rocznika o co najmniej 20%, a bywa że i o blisko 30%. Egzemplarze wyprowadzone z salonu tanieją, szczególnie gdy ich rocznik jest stary. Tak więc proponowane przez sprzedawców obniżki na auta z 2010 r., przeważnie 5-15%, nie pokryją straty. Dobrze, jeżeli starczą na połowę straty! I jeszcze jedno - zwróćmy uwagę, czy promocja dotyczy "żywych" pieniędzy, czy może w jej skład wchodzi np. wyposażenie, którego wcale nie potrzebujemy.

Oczywiście, możemy zawsze negocjować i w ten sposób obniżyć stratę związaną z zakupem auta z poprzedniego rocznika. Negocjujmy, wszak od kilku lat rynkiem nowych samochodów rządzi nabywca. To dealerowi zależy na sprzedaży, my jako konsumenci nic nie musimy. Możemy pójść do salonu innego dealera, możemy nabyć produkt konkurencyjnej marki lub w ogóle odłożyć decyzję.

Oczekiwanie do następnego (2011) roku pozwoli na kupienie samochodu z roku 2010 taniej, ale może się okazać, że egzemplarze które zostały u dealerów nie trafią dokładnie w oczekiwania.

 

- Ceny pod koniec roku i na początku następnego są bardzo podobne. Choć z biegiem czasu warunki zakupu mogą być nieco korzystniejsze, pozostaną samochody o nietypowych kompletacjach - przewiduje Piotr Wójcik z public relations Mercedes-Benz Polska.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych importerów. Magdalena Raczyńska z Suzuki Motor Poland: - W styczniu 2011 r. klienci będą mogli nabyć samochody z rocznika 2010, takie jak Swift, SX4 oraz Grand Vitara. Jednak zgodnie z prawami wyprzedaży ich dostępność będzie stopniowo malała i szacujemy, że już na początku lutego zostaną tylko mniej popularne wersje i kolory.

Pytając w salonie o rok produkcji mało kto zwraca uwagę na rocznik modelowy. A w nowym roczniku modelowym zawsze są wprowadzane jakieś zmiany techniczne czy stylistyczne i nie muszą być one określane jako lifting. W niektórych wytwórniach następuje to po przerwie wakacyjnej, w innych wcześniej. A więc lepiej mieć z rokiem produkcji 2010 rocznik modelowy 2011 niż 2010.

Tak duża utrata wartości z powodu roku produkcji to nasza świecka, motoryzacyjna tradycja. Auto wyprodukowane w grudniu i kupione w styczniu następnego roku jest starsze, "gorsze" od tego, które wyjechało z fabryki w styczniu, a w ręce szczęśliwego nabywcy trafiło w grudniu tego samego roku. To skrajny przypadek, ale tak po prostu w Polsce jest. A nawet w bliskich nam krajach ludzie nie przywiązują się tak do tego, co zapisano w rubryce "rok produkcji".

Zakup samochodu z rocznika 2010 w roku 2011 można więc polecić tym, którzy nowym autem zamierzają pojeździć wiele lat. Rozłożona na długi czas strata wynikająca ze starszego rocznika nie będzie miała wielkiego wpływu na cenę odsprzedaży. Ten, kto zamierza sprzedać samochód po 2-3 latach powinien natomiast wziąć pod uwagę, że za eksploatowany jedynie przez dwa lata model będzie mógł dostać tyle pieniędzy, jakby jeździł nim trzy lata.

Tekst Jacek Dobkowski
amis 1/2011

Marka, model Auto nowe Rocznik 2010 Strata Strata %
Skoda Fabia 1.4 Classic (hb) 40 400 zł 31 800 zł 8 600 zł 21,3%
Toyota Yaris 1.0 Terra (5d) 42 490 zł 32 800 zł 9 690 zł 22,8%
Kia Cee’d 1.4 Comfort (5d) 48 400 zł 37 000 zł 11 400 zł 23,6%
Ford Focus 1.6 Ambiente (5d) 57 400 zł 43 600 zł 13 800 zł 24,0%
Hyundai i30 1.6 Comfort (hb) 59 900 zł 46 800 zł 16 100 zł 26,9%
Volkswagen Golf VI 1.4 TSI 122 KM Trendline (3d) 65 490 zł 51 800 zł 14 140 zł 21,5%
Skoda Octavia II 1.9 TDI Classic (hb) 68 700 zł 53 900 zł 14 800 zł 21,5%
Nissan Qashqai 2.0 Visia 71 700 zł 55 500 zł 16 200 zł 22,6%
Volkswagen Touran 1.9 TDI Conceptline 80 870 zł 60 700 zł 20 170 zł 24,9%
Ford Galaxy 2.0 TDCi 115 KM 111 850 zł 82 500 zł 29 350 zł 26,2%
BMW 740d xDrive* 379 000 zł 270 000 zł 109 000 zł 28,8%
*Utrata wartości prognozowana, model wszedł do sprzedaży w Polsce przed kilkoma miesiącami. Dane z Info-Eksperta. Modele uszeregowane według ceny nowych egzemplarzy w salonach, bez promocji, bez dodatkowego wyposażenia (połowa listopada 2010 r.). Oznaczenia: hb - hatchback, 3d i 5d - liczba drzwi. Wysokość rabatów z roku 2009/2010; rabaty obowiązujące w 2011 r. na rocznik 2010, w chwili zamykania numeru nie były znane

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    'dsa' napisał(-a):Dla mnie głupota! skoro odkładam pieniądze na mój wymarzony samochód to nie sprzedaje go za dwa lata (Tym bardziej że zarabiamy ile zarabiamy...) żeby dużo na nim stracić tylko trzymam dość długo a później przy odsprzedaży zbytniej różnicy między autem 10 a 11 letnim w cenie nie ma tu już bardziej liczy się stanTylko, że nowy samochód sprzedaje się zwykle po 5-6 latach gdy wychodzi nowa generacja.10-11 letnie są już zwykle u trzeciego właściciela.
    rzęsor, 2011-01-13 00:13:59
  • avatar
    zgłoś
    Spoko spoko. Nie wierzę, że opublikowaliby tekst ze starego roku.
    ~Samuraj, 2011-01-12 20:46:47
  • avatar
    zgłoś
    z pewnością z zakupem nie czekali do 2011 rCytat ten świadczy o tym, że artykuł napisany jest w 2011r. Napisany wcześnie po nowym roku, dlatego też mowa w 1 akapicie o zmianach, które następują właśnie teraz.
    Karol_Fazer, 2011-01-12 13:52:39
  • avatar
    zgłoś
    Pierwszy akapit jest napisany jakbyśmy jeszcze byli w 2010 roku. Albo mi się wydaje.
    ~Samuraj, 2011-01-11 20:40:28
  • avatar
    zgłoś
    Dla mnie głupota! skoro odkładam pieniądze na mój wymarzony samochód to nie sprzedaje go za dwa lata (Tym bardziej że zarabiamy ile zarabiamy...) żeby dużo na nim stracić tylko trzymam dość długo a później przy odsprzedaży zbytniej różnicy między autem 10 a 11 letnim w cenie nie ma tu już bardziej liczy się stan
    ~dsa, 2011-01-11 14:04:36
  • avatar
    zgłoś
    Kupując fabrycznie nowy samochód z roku produkcji 2010 nie licz, że zniżka oferowana w salonie zrekompensuje ci utratę wartości. Stracisz na pewno, choć stracisz nieco mniej, jeśli wstrzymałeś się z zakupem do nowego roku.
    auto motor i sport, 2011-01-11 10:45:18
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij