Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Opony zimowe – nie daj się zimie

Zainwestuj w zimówki. Bezpieczeństwo na drodze zależy głównie od nich, bo zapewniają samochodowi kontakt z nawierzchnią. Dlatego na oponach nie warto oszczędzać. I to nigdy!

2009-12-18
Skoda Superb na śniegu Opony zimowe polepszają przede wszystkim zachowania auta na śniegu

Z oponami w samochodzie jest jak z butami na nogach. Tak jak w góry nie chodzi się w trampkach, czy adidasach, tak zimą nie powinno się jeździć na oponach letnich. Inna jest nie tylko rzeźba bieżnika, ale przede wszystkim skład mieszanki, z jakiej są zbudowane. A to właśnie od niej zależy, czy "guma" zachowuje swoje właściwości, czy też nie.

Podczas gdy opona letnia powstaje z kauczuku z domieszką sadzy, co pozwala na uzyskanie bardzo dobrej przyczepności przy temperaturach sporo wyższych od 0 stopni Celsjusza, w "zimówce" jako domieszki do kauczuku używa się krzemionki. I to właśnie jej opona zimowa zawdzięcza swoją niewrażliwość na niskie temperatury otoczenia. Oznacza to, że zachowuje dużą elastyczność nawet na sporym mrozie.

Nie mniejsze znaczenie dla eksploatacji "zimówek" mają rzeźba i układ bieżnika. Opony zimowe muszą nie tylko radzić sobie z deszczem, śniegiem, czy też z błotem pośniegowym, ale powinny też sprawdzać się, gdy na drodze pojawia się gołoledź. Dlatego, po pierwsze, mają odpowiedni układ rowków, zapewniający jak najlepsze odprowadzanie wody i błota pośniegowego. Po drugie, "zdobi" je szereg newielkich poprzecznych nacięć, zwanych lamelkami. Sprawdzają się one nie tylko w trakcie jazdy po mokrej nawierzchni, ale przede wszystkim na śniegu, gdy jakby otwierają się i wgryzają w podłoże.

Producenci, aby zapewnić jak najlepszą przyczepność do nawierzchni, poszli o krok, a nawet dwa kroki dalej i obecnie proponują kierowcom opony kierunkowe oraz o asymetrycznym wzorze bieżnika. Pierwsze z nich mają wzór w kształcie "jodełki", gwarantujący znakomite odprowadzanie błota pośniegowego i wody za pomocą rowków biegnących na zewnątrz opony. Druga, dzięki różnej rzeźbie bieżnika z lewej i prawej strony, różnie rozdziela swoje obowiązki. Wewnętrzna część usuwa zanieczyszczenia spod kół, natomiast zewnętrzna - odpowiada za utrzymanie zadanego toru jazdy.

Jeszcze lepsze właściwości jezdne w warunkach zimowych są zasługą opon wyposażonych w kolce. Niestety, w odróżnieniu od krajów skandynawskich, np. Szwecji, w Polsce takich opon używać nie wolno. A szkoda, bo kolce o lata świetlne w temacie przyczepności wyprzedzają zwykłe "zimówki", gdy na drodze pojawi się lód.

W Polsce nie ma jeszcze obowiązku używania opon zimowych, jednak warto w nie zainwestować, i to nie tylko ze względu na własne bezpieczeństwo. Np. niemieckie i szwajcarskie przepisy mówią, że zimą opony powinny być dostosowane do warunków atmosferycznych. Nie są one wprawdzie jednoznaczne i nic nie mówą o obowiązku używania "zimówek", jednak kierowcy, którzy nie spełnią tych warunków, mogą zostać ukarani mandatem, a jeśli uczestniczą w kolizji drogowej, mogą mieć problem z wypłatą odszkodowania. Podobnie jest i w Polsce, gdzie często firmy ubezpieczeniowe zaniżają wypłacane odszkodowania, gdy samochód uczestniczący w kolizji nie był wyposażony w opony zimowe. Jedyne kraje europejskie, w których jest obowiązek stosowania takich opon, to Finlandia i częściowo Austria. Niedawno zaś Czesi wprowadzili obowiązek używania "zimówek" na wybranych drogach od 1 listopada do 30 kwietnia.

W galerii obok - najnowsze opony na nadchodzącą zimę.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Zainwestuj w zimówki. Bezpieczeństwo na drodze zależy głównie od nich, bo zapewniają samochodowi kontakt z nawierzchnią. Dlatego na oponach nie warto oszczędzać. I to nigdy!
    auto motor i sport, 2009-11-03 11:12:19
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij