Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.0

Oswojona elektronika

Za samo zdiagnozowanie usterki w samochodzie autoryzowane serwisy żądają kilkudziesięciu złotych. Za pomocą prostego i niedrogiego urządzenia, uszkodzenia podzespołów mechanicznych i elektroniki możesz wykryć sam.  

2014-05-20

Wykrycie usterki umożliwiają urządzenia, które podpina się do złącza diagnostycznego w samochodzie. W Europie takie złącze (tzw. EOBD, od European On Board Diagnostic, lub OBDII – od On Board Diagnostic II) producenci muszą montować w autach z silnikami benzynowymi od 2000 r., a w dieslach od 2004 r.

Urządzenie zwane testerem po podłączeniu do złącza EOBD podaje kod usterki DTC (ang. Diagnostic Trouble Code). Kod wskazuje na układ, w którym występuje problem, ale nie na uszkodzony element. Np. na układ zapłonowy, ale bez informacji czy problem leży w świecy zapłonowej, cewce czy w przewodzie zapłonowym. Kod składa się z pięciu znaków. Pierwsza jest litera, która wskazuje na rodzaj zespołu (napędowy – P; nadwozie – B; układ jezdny – C; sieć CAN – U). Po niej następują cztery cyfry. Pierwsza mówi, czy kod jest zdefiniowany przez producenta auta (cyfra 1), czy przez organizację SAE (cyfra 0); druga definiuje podgrupę w układzie, np. 0 – układ elektryczny; 1 i 2 – system zasilania paliwem lub powietrzem; 3 – układ zapłonowy. Pozostałe dwie cyfry są kodem usterki. Listę kodów znajdziemy w literaturze (np. „Kody usterek” WKiŁ – za 89 zł) lub w internecie.

 

Dobry tester pozwala też na odczyt podstawowych parametrów mierzonych przez czujniki, kasowanie kodów błędów czy sterowanie niektórymi układami auta. Profesjonalne testery, z których korzystają autoryzowane serwisy, kosztują nawet kilkanaście tysięcy złotych. Tester kupiony w sklepie internetowym za ok. 100 zł pozwoli wyłącznie na bardzo podstawową diagnostykę, na kasowanie błędów.

Na rynku jest sporo uproszczonych testerów w cenie kilkadziesiąt–kilkaset złotych.

Gdzie szukać złącza
Złącze jest umieszczone na tablicy przyrządów, najczęściej na dole konsoli środkowej lub w przedniej części tunelu środkowego. Najłatwiej szukać go pod popielniczką, ewentualnie po stronie lewych przednich drzwi, np. pod pokrywą zestawu bezpieczników. Zdarza się, że jest umieszczone po stronie pasażera, ale wówczas trzeba go szukać nie dalej niż 30 cm od osi wzdłużnej samochodu.

Sczytywanie kodów
Urządzenie wpięte do złącza EOBD łączy się z układem elektronicznym samochodu i wyświetla na ekranie błędy wykazane przez czujniki czy sterowniki, związane z silnikiem, skrzynią biegów, nadwoziem, układami hamulcowym i kierowniczym oraz z zawieszeniem. W autach wyposażonych w magistralę CAN tester pozwala kontrolować układy elektroniczne, które są do niej podpięte.

Kontrolka "check engine"
W starszych autach, bez złącza EOBD, do diagnostyki służy kontrolka zwana Check Engine (albo MIL – od Malfunction Indicator Lamp). Przedstawia ona świecący na pomarańczowo piktogram w kształcie silnika. Usterki zwiększające toksyczność spalin są sygnalizowane przerywanym wyświetlaniem; przy innych uszkodzeniach kontrolka świeci się ciągle. Odpowiednia procedura umożliwia odczytanie kodu usterki poprzez zliczenie błyśnięć kontrolki.


Okiem eksperta

Artur Dzierża - rzeczoznawca samochodowy

Układ EOBD wymyślono, żeby kontrolować czystość spalin. Ale odczyt kodów błędów dodatkowo ułatwia wykrywanie usterek. Początkowo dotyczyło to jedynie usterek w układzie napędowym, a później także w układach bezpieczeństwa i dotyczących komfortu. Z reguły tester jest zasilany przez złącze EOBD z akumulatora samochodu. Gdy akumulator jest rozładowany lub podczas uruchamiania silnika, gdy występuje spadek napięcia, może dojść do zakłóceń w działaniu testera. Są modele aut, zwłaszcza producentów japońskich, które wymagają podłączenia testera do zewnętrznego źródła zasilania.
Nie każdy tester się nadaje
Tester pracuje w określonych trybach komunikacji ze sterownikiem na pokładzie auta. Jeśli wystąpią odstępstwa od nich, odczyt kodów nie będzie możliwy. Ponieważ wolne styki w złączu są wykorzystywane przez producentów aut dowolnie, testery w autoryzowanych serwisach danych marek mają przyporządkowane styki wg wymogów producenta auta. Takich testerów nie wolno stosować do diagnozowania samochodów innych producentów, gdyż mogą uszkodzić instalację elektryczną. Konieczne jest zastosowanie złącza przejściowego rozwierającego wolne styki.

Bogdan Czajkowski

amis

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie chcesz wydawać majątku w serwisie za diagnozę usterki? Możesz w prosty sposób zrobić to sam. Zobacz jak.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-05-20 13:01:31
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij