Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Patrz gdzie jedziesz

30 lat temu kilku facetów stwierdziło, że jest problem - kierowcy rozwijają się wolniej niż samochody. W BMW powstał więc program szkolenia kierowców.

2007-10-26
Szkoła jazdy BMW Rauno Aaltonen tłumaczy fundamentalną prawdę: "Zawsze patrz tam, gdzie chcesz jechać. Jak się będziesz gapił na traktor, który ci wyjeżdża przed nos, to na pewno w niego trafisz".

Witajcie w latach 70." - mówi legenda rajdów i mistrz Europy z 1965 r. Rauno Aaltonen. Otoczony samochodami sprzed 30 lat, mistrz dowcipnie tłumaczy podstawy fizyki kręcenia kółkiem. Kiedy szkoła jazdy BMW powstawała w 1977 roku, Aaltonen został szefem ekipy instruktorów.

Można popróbować jak to było w 30- letnim 323i. Gwałtowny manewr wymijania to podstawowy element każdej szkoły bezpiecznej jazdy. Wykonywanie go autem z lat 70. uświadamia, w jak kosmicznych z punktu widzenia techniki samochodowej czasach żyjemy dziś. Poziom przyczepności i stabilność współczesnego samochodu oraz wsparcie ze strony elektroniki przesuwają granicę bezpieczeństwa znacznie dalej. Za postępem technicznym nie nadążamy jednak my - kierowcy. Popełniamy te same błędy.

To proste odkrycie doprowadziło do zorganizowania pierwszej serii 15 kursów. Coraz większe natężenie ruchu, niecierpliwość, zła ocena warunków na drodze, mylne wyobrażenie o własnych możliwościach jak były, tak są przyczynami tzw. "zdarzeń drogowych".

"Wiele z tego, na co zaczęliśmy zwracać uwagę 30 lat temu, jest tak samo aktualne dziś" - mówi Aaltonen. "Ludzie wciąż źle siedzą za kółkiem i źle nim kręcą. Nie rozumiem, dlaczego aż tylu prowadzi swoje auto z wyprostowanymi rę- kami. Boją się airbagów?" Na dodatek w sytuacjach krytycznych "otwierają gębę i zamykają oczy", panikują. Przede wszystkim jednak nie patrzą we właściwe miejsce na drodze. Czyli? "Nigdy na przeszkodę. Zawsze tam, gdzie chcesz się znaleźć".

 

SZKOLENIA OD A DO Z

Co zaczęło się 30 lat temu od ćwiczeń za kółkiem 125-konnego BMW 320i, dziś jest rozbudowanym przedsięwzięciem. Szkolenia BMW obejmują treningi bezpiecznej jazdy, torowy, off-roadowy, zimowy, motocyklowy oraz dla kierowców ochrony. Każdy rozpoczyna się od podstawowej dawki teorii. Coraz większą rolę odgrywa szkolenie jazdy ekonomicznej, a hitem ostatnich sezonów okazały się motocyklowe kursy dla kobiet. Szef szkoły jazdy BMW Frank Isenberg zdradza też, że popularne są szkolenia ochrony, z których korzystają np. duże korporacje, a także wycieczki klientów z krajów arabskich. Ale nie tylko, bowiem właśnie do szkoły BMW niedawno kierowców wszystkich swoich ambasad posłał rząd USA. Ćwiczy się sztukę konwojowania, bezpiecznego zatrzymania jednego samochodu przez drugi oraz utrzymania panowania nad pojazdem uderzanym przez inny. Wszystko przy dużych prędkościach. Gdzie? "Znaleźliśmy odpowiedni obiekt w okolicach Berlina” – uśmiecha się Frank Isenberg. "Poradzieckie lotnisko z czterokilometrowym pasem startowym. Szerokość 90 metrów. Idealne.”


Podstawowe szkolenie kończysz z przekonaniem, że 50 km/h to bardzo poważna prędkość. Na własnej skórze doświadczasz, że nawet w dzisiejszym samochodzie, z jego znakomitym układem jezdnym, świetnymi oponami i ogromną przyczepnością, możesz w mgnieniu oka z kierowcy zamienić się w pasażera. Z pełnej kontroli do zero kontroli - w ułamku sekundy. Chodzi właśnie o wywołanie świadomości tego faktu. Kiedyś ćwiczyło się też techniki nagłego hamowania, ale wynalezienie układów ABS i stabilizacji (oraz wspomagających awaryjne hamowanie i odzyskujących "utracone" przez kiepsko hamującego kierowcę metry) sprawiło, że dziś obowiązuje jedna, bardzo prosta technika - z całej siły w podłogę. "Kierowca, który wie jak się zachować w sytuacji awaryjnej, potrafi też lepiej rozpoznawać zagrożenie, lepiej przewidywać. W efekcie łatwiej unika kłopotów" - podsumowuje Aaltonen.

Idea jest taka, żeby oferować kursy skrojone pod potrzeby różnych kierowców. Jedne dla początkujących oraz dysponujących zwykłym, codziennym doświadczeniem, którym po krótkim kursie (pół dnia lub dzień) otwierają się oczy na to, co można osiągnąć kiedy się właściwie reaguje. Inne dla bardziej zaawansowanych, którzy chcą wyostrzyć swoje umiejętności i popróbować bardziej ekstremalnych manewrów - wciąż przy stosunkowo niewysokich, "miejskich" prędkościach. Na koniec ustawia im się mały tor ze słupków i robi zawody. Chodzi o wywołanie stresu. Aaltonen: "Kiedy pokażesz ludziom stoper, tracą rozum. Słupki fruwają na prawo i lewo, a przecież chwilę wcześniej te same manewry nieźle im wychodziły. Nerwy to wielka siła". Jest też oferta dla tych, którzy mają zamiar zmierzyć się z torem wyścigowym. Ułożenie kursów jest czymś w rodzaju nabywania kolejnych stopni wtajemniczenia. I każdy może zostać ekspertem.

DLA ZAAWANSOWANYCH

W ramach zaawansowanych szkoleń na torach, od 2007 r. jest wykorzystywane narzędzie zwane Track Trainer. Egzemplarze 330i z tym systemem potrafią na dowolnym torze same jechać po idealnej, "wyścigowej" linii. Aby zaprogramować idealny tor jazdy, w pierwszej kolejności okrążenie kilka razy pokonuje doświadczony kierowca, a system (wykorzystujący m.in. urządzenia GPS) gromadzi dane o dokładnym położeniu samochodu, chwilowym przyspieszeniu poprzecznym, położeniu pedału gazu i kącie skrętu kierownicy. Jeśli wystąpią odchylenia od wyliczonego przez komputer "teoretycznego" toru jazdy, pierwszeństwo ma ten "wyjeżdżony" przez człowieka. Pierwsza faza szkolenia przebiega za kółkiem auta samoczynnie pokonującego okrążenie po idealnym torze jazdy, kiedy poznaje się nie tylko optymalną linię, ale i właściwe punkty hamowania. W drugiej uczestnik bierze już sprawy we własne ręce, przy czym samochód reaguje (sygnałami wizualnymi i dźwiękowymi) na odstępstwa od idealnego toru jazdy. Trzeci etap to porównanie i analiza danych - jak w profesjonalnych wyścigach.

Dane pokazują (w Niemczech), że kierowca uczestniczy w około 9 "zdarzeniach drogowych", średnio w jednym na 5 lat, a powoduje wypadek mniej więcej co 9 lat. Na dodatek 95 procent wypadków jest z winy człowieka. "Jeśli udałoby się osiągnąć, aby każdy z uczestników szkolenia jazdy BMW był uwikłany w jeden wypadek mniej, byłoby to wielkie osiągnięcie" - mówi Aaltonen. "Im bardziej możesz się cieszyć bezpieczeństwem, tym większą przyjemność masz z jazdy".

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: BMW

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 121 671 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    30 lat temu kilku facetów stwierdziło, że jest problem - kierowcy rozwijają się wolniej niż samochody. W BMW powstał więc program szkolenia kierowców.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:44:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij