Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Test opon letnich (2010) - z niespodzianką

Sprawdzian z niespodzianką. Do walki o tytuł najlepszej letniej opony sezonu 2010 staje dziesięć najnowszych produktów. Testy przeprowadzone na mokrej i na suchej nawierzchni przynoszą dosyć zaskakujące wyniki.

2010-04-29
Test opon, letnich W trakcie ćwiczenia symulującego zmianę pasa ruchu badana jest stabilność samochodu podczas jazdy z dużą prędkością.

 

Pokrewne charaktery lgną do siebie - kto jeździ na co dzień luksusową limuzyną, np. Mercedesem klasy E, ten wybierając opony także sięgnie po produkty z wyższej półki. W końcu nie po to człowiek decyduje się na drogi, prestiżowy samochód, żeby potem skąpić na wyposażenie, zwłaszcza to decydujące o bezpieczeństwie.

W zasadzie takiemu myśleniu nic nie można zarzucić. Także najnowszy test przeprowadzony przez "auto motor i sport" pokazuje, że kupując opony renomowanych producentów - Goodyeara, Pirelli, Continentala, Dunlopa czy Michelina - kierowca się nie zawiedzie. Mimo to warto rzucić okiem na produkty marek o nieco mniejszej sławie, zwłaszcza że większość z nich i tak jest własnością wielkich znanych koncernów - na przykład europejski oddział Uniroyala należy do grupy Continental, a holenderska firma Vredestein została niedawno przejęta przez indyjskiego potentata oponiarskiego Apollo. Jedynie fiński Nokian wciąż zachowuje niezależność.

 

Jednak podczas testów na torze badawczym Goodyeara w południowej Francji to zupełnie inny konkurent pomieszał szyki w na pozór uporządkowanym świecie oponiarskich marek - mowa o Hankooku z Korei Południowej. Zaczęło się już podczas szybkiego przejazdu na mokrym krętym torze. Najnowszy produkt Hankooka - Ventus S1 o przydomku Evo - uzyskuje wraz z Continentalem Sport Contact 3, Uniroyalem Rain Sport 2 oraz Michelinem Pilot Sport 3 najlepsze czasy przejazdu. Ponadto Hankook w zakrętach zachowuje się bardzo stabilnie, stale pozostając pod kontrolą.

 

Odrobinę bardziej przekonująco spisuje się tylko opona Continentala, którą można kontrolować aż do granicy przyczepności, wykonując kierownicą jedynie minimalne ruchy korygujące tor jazdy. Conti uzyskuje tym samym znacznie lepszą ocenę niż nie najnowszy już Bridgestone RE 050, dzięki któremu zresztą Mercedes także całkiem sprawnie porusza się po torze. Jednak w zakrętach, z powodu swojego niezbyt pewnego zachowania - oscylującego stale między pod- i nadsterownością - Mercedes E obuty w opony Bridgestone'a wymaga od kierowcy dużej koncentracji i sporych umiejętności.

 

Opony markek Hankook, Pirelli, Dunlop i Continental w testowym gronie należą do produktów o sportowym charakterze, wyróżniają się neutralnym zachowaniem oraz bardzo precyzyjnie reagują na ruchy kierownicą. Michelin, Goodyear i Uniroyal mają większą skłonność do podsterowności i są mniej dokładne w reakcjach na ruchy kierownicą podczas slalomu, ale aż do granicy przyczepności zachowują się stabilnie. Vredestein, Nokian i Bridgestone nie mają tak jednoznacznie określonego charakteru. Zmiany obciążenia silnika powodują, że początkowo podsterowny Mercedes zaczyna w zakrętach zarzucać tyłem. Jeśli jechać z włączonym układem ESP, elektronika stosunkowo ostro wkracza do akcji przyhamowując samochód.

Drugi raz Hankook popisuje się w teście podczas hamowania. Na mokrej nawierzchni z prędkości 100 km/h zatrzymuje się zaledwie po 47,9 m, odbierając 9 punktów drugiemu w kolejności Continentalowi (50,5 m). Stawkę w tej konkurencji zamyka Bridgestone - droga hamowania Mercedesa wyposażonego w opony tej marki wydłuża się do 56 metrów. Ten wynik pozwala już wnioskować o końcowej punktacji, bo za hamowanie w teście "auto motor i sport" opony mogą zdobyć najwięcej punktów. Swoją przewagę opona Hankooka potwierdza także na suchym asfalcie. Tutaj Continental nie jest w stanie jej zagrozić, ląduje wręcz na końcu stawki. Inna rzecz, że różnice drogi hamowania między poszczególnymi oponami są tu znacznie mniejsze niż na mokrej nawierzchni.
Gdzie najszybciej, gdzie najtaniej?
Sprawdziliśmy cenę opony Michelin Pilot Sport 3 (w testowanym rozmiarze) w trzech wybranych miejscach - w sieciowym sklepie samochodowym, w centrum serwisowym i w sklepie internetowym. Oto wyniki:
1. Norauto: Cena: 1015 zł/szt. Przy zakupie kompletu opon wymiana w cenie, ale za wyważenie każdej felgi aluminiowej zapłacimy 20 zł. Dodatkowo trzeba doliczyć koszt wentyli - od 5 zł/szt.
2. Centra serwisowe Euromaster: Cena: 830-950 zł/szt. Opona dostępna na zamówienie, czas oczekiwania to zwykle 1-2 dni. Podobnie jak w Norauto, za wymianę każdej opony zapłacimy około 20 zł plus 5 zł za wentyl. Część serwisów oferuje przechowywanie opon zimowych.
3. www.oponix.pl: Cena: 891,75 zł/szt; koszt transportu - 8 zł/szt. Kurier w ciągu 1-2 dni przywiezie opony pod wskazany adres, ale trzeba doliczyć koszt wymiany, której dokonamy w punkcie wulkanizacyjnym. W sklepach internetowych trzeba zwrócić uwagę na ewentualne koszty dodatkowe.

W ostatecznym rozrachunku oponie Conti udaje się jeszcze uzyskać ocenę "szczególnie godna polecenia". Także Goodyear wyróżniający się niskimi oporami toczenia zasłużył na taką ocenę, podobnie jak Pirelli Cinturato. Jednak nowym wzorcem w tej klasie opon zostaje południowokoreański Hankook.

Tekst: Götz Leyrer,
Zdjęcia: Reinhard Schmid

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ciekawy test.A jeszcze ciekawszy w porównaniu z zestawieniem ADAC, równie świeży (2010r), ale dla innego rozmiaru opon: 225/45R17. Tylko 20mm węższy bieżnik, a kolejność zawodników jakże inna:Hankook Ventus S1 daleko, poległ praktycznie z wszystkimi. Bridgestone, który dla rozmiaru 245 poległ kompletnie, blisko czołówki - rzeczywiście słabo hamuje na mokrym (ale i tak lepiej niż Hankook).I weź tu wybierz dobre opony
    ~Pit, 2010-04-26 23:34:34
  • avatar
    zgłoś
    Do walki o tytuł najlepszej letniej opony sezonu 2010 staje dziesięć najnowszych produktów. Testy przeprowadzone na mokrej i na suchej nawierzchni przynoszą dosyć zaskakujące wyniki.
    auto motor i sport, 2010-04-21 22:38:17
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij