Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.0

Używane cabrio do 50 tys. zł.

A dlaczego nie? Kupując auto z odkrytym nadwoziem właśnie teraz, wydasz mniej niż wiosną. A za parę miesięcy od razu będziesz korzystał z przyjemności, jakie przynosi jazda bez dachu.  

Jacek Dobkowski 2014-12-15

Kupuj teraz, zawsze będziesz mógł wytłumaczyć kumplom, że przecież idą mrozy i już nie złożysz dachu. Moment tym bardziej dobry, że jesienią i na początku zimy wywoławcze ceny kabrioletów spadają – ocenia Jacek Gnoiński z firmy Info-Ekspert wydającej informator o wartościach rynkowych pojazdów. Najrozsądniej szukać aut typu coupe-cabrio (CC ), ze sztywnym, metalowym dachem, które możesz eksploatować cały rok i które nie wymagają wielu zabiegów konserwacyjnych. Rynek kabrioletów jest jeszcze w Polsce ubogi, ale to się zmienia.

Podpowiadamy, jakie godne polecenia modele w cenie do 50 tys. zł najczęściej pojawiają się w internetowych ogłoszeniach. Podzieliliśmy je na dwie grupy ze względu na liczbę miejsc – po pięć czteroosobowych i pięć dwuosobowych, zwanych roadsterami. W obu są konstrukcje i z miękkimi, i z twardymi dachami. Przy ocenie miękkich dachów i poradach dotyczących pielęgnacji korzystaliśmy ze wskazówek Tomasza Michalczyka, właściciela firmy Cabriotop z Żagania (lubuskie).    

 

Audi A4 Cabriolet
8h 1.8t z 2005 r. (dach miękki)

Prestiż, szyk, efektowne linie, ale to, co najważniejsze – czyli miękki dach – może przysporzyć Ci nieco kłopotów i ekstrawydatków. Najbardziej denerwująca usterka to odklejające się tylne okno – częsta przypadłość, niestety. Autoryzowane serwisy Audi nie oferują żadnej naprawy, tylko wymianę całego poszycia, za co biorą około 15–17 tysięcy zł! W niezależnym warsztacie, specjalizującym się w miękkich dachach, naprawa tylnego okna to koszt 800 zł, a nowy dach z ogrzewaną szklaną szybą to wydatek 2900 zł (z montażem ok. 3500 zł). Gdy już uporasz się z dachem, będziesz mógł rozkoszować się bardzo dobrze wykonaną deską rozdzielczą i całym wnętrzem – model nieprodukowany a nadal robi wrażenie. 8H to kod fabryczny Cabrioletu, ale naród i tak mówi B6, albo B7, bo takie są potoczne określenia drugiej i trzeciej generacji A4, na których Cabriolet bazuje.   

plusWłaściwym silnikiem wydaje się benzynowy 1.8 Turbo (163 KM). Pięknie wkręca się powyżej 2000 obr/min. Spali 10 litrów i więcej, ale nie powinieneś mu żałować.
minus
Turbodiesle – jesteśmy bowiem nieco tradycyjni i uważamy, że klekot oraz swąd spalonej „ropy” nie pasują do otwartej karoserii, zwłaszcza tak eleganckiej. Ot co.    

Co jest na sprzedaż?
Wśród ofert A4 8H w odkrytej wersji przeważają egzemplarze z silnikami benzynowymi. Przebiegi nierzadko grubo ponad 100 tys. km, ale za to może prawdziwe? Gaz LPG spotyka się sporadycznie. Dopiski typu „super stan” czy „idealny” zawsze weryfikuj u zaufanego mechanika. Tym bardziej że praktycznie wszystkie auta zostały sprowadzone z zagranicy.  
Ceny używanej A4 z proponowanym silnikiem zaczynają się od ok. 23 tys. zł i sięgają 38 tys. zł.

 

Fiat Barchetta
1.8 z 2004 r. (dach miękki)

Łódeczka (po włosku „barchetta”) pełna uroku, techniki z Punto pierwszej generacji oraz niekonwencjonalnej ergonomii. Kochaj albo rzuć. Dach miękki, bez warstwy izolacji i składany ręcznie! Jak pada, musisz zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, wyskoczyć z auta, aby wykonać kilka zdecydowanych ruchów. Polubisz to? Wady – tylne okno wykonane z folii PVC po latach matowieje lub pęka. Oryginalny materiał dachu to także PVC, który również pęka po kilkunastu latach użytkowania. Nowe, atestowane okno zapinane na zamek błyskawiczny z uszczelką (jak oryginał) to wydatek 450 zł, zamiennik – 290 zł. Nowy dach z PVC kosztuje 1200 zł, a z bardziej ekskluzywnego materiału Sonnenland – 1400 zł. Wymiana to koszt w granicach 400–500 zł. Za komplet uszczelek (podatnych na uszkodzenie przy składaniu dachu) zapłacimy ok. 2000 zł (tylko ASO ). Napęd na przód trochę razi, bo prawdziwe roadstery winny być tyłem pędzone.   

plusBarchetta to rzadkość na polskich drogach, więc przyciągniesz spojrzenia. Mnóstwo wrażeń z jazdy, a 165-litrowy kufer zmieści sporą walizkę.  

minusObsługa wymaga przyzwyczajenia. Już otwieranie drzwi przebiega oryginalnie: wpierw naciskasz guzik, wysuwa się cienki uchwyt, który służy za klamkę.  

Co jest na sprzedaż?
Ofertę wyczerpuje benzynowy motor 1.8 (131 KM). Trafiają się sztuki z LPG, ale w tak ciasnym kadłubie „łódeczki” to pomysł zabierający resztki funkcjonalności. Fiata można kupić już nawet za 4 tys. zł, ale za zadbany i dość świeży egzemplarz trzeba dać nawet 12-15 tys. zł.  



Peugeot 307 CC 
2.0 z 2007 r. (dach twardy)

Zasłużyłby na miano klasyka, gdyby nie wysoka awaryjność – typowa dla wielu „307”, niezależnie od wersji nadwoziowej. Twardy dach jest jak najbardziej całoroczny, zabiegi pielęgnacyjne możesz ograniczyć do uszczelek. Jego składanie i rozkładanie, jak to w Peugeotach, jest możliwe tylko na postoju. Zła sława ciągnie się za numerem 307, tak jak drzewiej za Mercedesem klasy A pierwszej generacji. Peugeot wprawdzie nie wywraca się jak Mercedes, ale były przypadki, że zapalał się sam z siebie, tzn. przez wadliwe elektryczne wspomaganie kierownicy albo moduł układu ABS . Oczywiście były akcje serwisowe producenta, nadal jednak elektryka i elektronika są zaliczane do czułych punktow tego niebrzydkiego auta. Mogą więc nie działać kierunkowskazy, inne oświetlenie, wentylator chłodnicy układu chłodzenia, immobilizer. Ten typ tak ma.   

plusBenzynowy silnik 2.0 z czterobiegowym automatem. Ma tryb sportowy, zimowy i ręczny. Na zimowym rusza z III biegu, na śliskim – wręcz rewelacja.
minusPrzy większych prędkościach słychać świst z okolic górnej krawędzi czołowej szyby. Słaba widoczność do tyłu, czujniki cofania konieczne.   

Co jest na sprzedaż?
Proporcje wyglądają tak: na dziesięć egzemplarzy z benzynowym silnikiem przypada jeden „zagazowany” i jeden z wysokoprężnym sercem. Wśród benzynowych (bez LPG) najwięcej jest 2.0/140 KM, czyli z najbardziej sensownym źródłem napędu. Jak będziesz miał szczęście, znajdziesz auto od polskiego dealera, bezwypadkowe, serwisowane w ASO. Jeśli to wszystko prawda, bierz i nawet nie patrz jaki ma silnik.  
Najmłodsze Peugeoty 307 CC z silnikami benzynowymi osiągają ceny rzędu 25 tys. zł, natomiast modele z początku produkcji  można nabyć już za ok. 13 tys. zł.

 

Peugeot 207 CC
1.6 z 2010 r. (dach twardy)

Następca sławnego 206 CC, lecz bez jego wdzięku, lekkości, charyzmy, co wcale nie znaczy że jest do niczego. Po prostu poprzednik był ciekawszy. Tak jak w 206 CC , jego głowną cechą jest sztywny dach. Nie ma więc kłopotow z „kapturem”, o ile autko nie zaliczyło poważnej kolizji. Wtedy utrzymanie fabrycznych tolerancji spasowania z karoserią jest bardzo trudne, po większych uderzeniach wręcz niemożliwe. Jeżeli więc z dachem jest wszystko OK, zwroć uwagę na typowe ułomności „207”, takie jak szwankująca elektronika silnika, czy instalacja elektryczna wrażliwa na wilgoć. Po „206” CC Peugeot 207 CC odziedziczył także ciasnotę na tylnych miejscach, bądź jednak wyrozumiały i nie wymagaj cudownej przestrzeni na nogi w kabriolecie skonstruowanym na bazie przedstawiciela segmentu B. Za to rzadkością w tej klasie jest miękki plastik na gorze deski rozdzielczej.

plusPodstawowe źródło napędu, czyli benzynowy silnik 1.6 w 120-konnej postaci w zupełności wystarczy do zrelaksowanej jazdy. Apetyt utrzymuje się w granicach 9 l/100 km.  
minusZewnętrzne lusterka są za bardzo cofnięte, ale ponoć do wszystkiego można przywyknąć. W szybie czołowej odbija się jasna obwódka na górze kokpitu.   

Co jest na sprzedaż?
Najwięcej jest 207 CC na benzynę, ale i wielbiciele „ropniaków” wynajdą coś dla siebie – np. 1.6 HDi o mocy 110 KM. Ponieważ model należy do młodych – debiutował w Genewie w 2007 roku – możesz spodziewać się bardzo dobrego stanu technicznego. Zwłaszcza że większość ma deklarowany przebieg poniżej 100 tysięcy kilometrów. Tak jak w przypadku szeregu innych kabrioletów, praktycznie sto procent sprzedawanych egzemplarzy przyjechało z zagranicy.  
Chcąc stać się posiadaczem 207 CC trzeba przygotować od 17 tys. zł do nawet 33 tys. zł.

 

 

Mazda MX -5
2.0 z 2009 r. (dach twardy/miękki)

Jedyny model w naszym zestawieniu aktualnie produkowany. Jego kierowca jest zawsze uśmiechnięty, bo komplet walorów MX-5 pozwala mu cieszyć się każdym kilometrem. Trzecia generacja, NC, może mieć miękki dach lub twardy. Obie wcześniejsze, NA i NB, odznaczały się miękkim dachem z polichlorku winylu (PVC). W NC miękkie dachy są raczej bezawaryjne, potrzebują tylko odpowiedniej pielęgnacji. Nowy, miękki dach ze szklaną szybą kosztuje 2100 zł, założenie – od 400 zł w gorę. Mazda nie zalicza się do aut, ktore męczą użytkownikow wiecznymi usterkami. Jedyne newralgiczne miejsca to hamulce (mogą się szybko zużywać) i amortyzatory (lubią nieco cieknąć). Konstruktorzy Mazdy dążyli do wzorcowego rozkłady masy i udało im się uzyskać idealną proporcję 50/50. Układ kierowniczy jest bardzo szybki. Dźwignia biegow zachwyci Cię – krotka, wpadająca w dłoń, ze świetnie dobranymi, wyraźnymi drogami prowadzenia.  

plusWszystko jest na plus. Wersja 2.0 (160 KM) ma seryjnie tylny most z ograniczonym poślizgiem, czyli szperę, co zwiększa możliwości na mniej przyczepnej nawierzchni.   

minusOsiągi silnika 1.8 (126 KM) wyglądają lepiej na papierze niż w rzeczywistości. Jednostce tej brakuje oddechu na średnich obrotach i dopiero na wysokich daje nieco więcej ognia.  

Co jest na sprzedaż?
Na rynku aut z silnikiem benzynowym jest prawie tyle samo odmian 1.8 i 2.0, z niewielkim wskazaniem na 1.8. Ciekawostka – spora cześć internetowych ofert należy do polskich dealerów, wyprzedających auta demonstracyjne. Wyposażenie MX-5, niezależnie od kraju zakupu, jest na podobnie wysokim poziomie. Sporadycznie trafiają się wersje amerykańskie zwane Miata.   

 

VW Eos
2.0 TDI z 2008 r. (dach twardy)

Jeden diesel musi być w naszym zestawieniu, żeby nie wyglądało, że nie lubimy „tedeików”. Eos powstał na bazie Golfa V, od którego jest znacznie dłuższy. To wyrafinowana konstrukcja – Eos ma seryjnie sztywny dach i jednocześnie szyberdach, szklany i elektrycznie sterowany. Jak pomyśleć, całkiem niegłupi patent. Wszak np. w słoneczne dni pod koniec lutego nie musisz jeszcze paradować bez dachu, ale szyberdach da Ci kontakt z naturą (i wszystkimi jej zapachami, podpowiedzą sceptycy). Dach składa się w 25 s, czyli akurat nie wyróżnia się pod względem szybkości działania. Wielkoseryjna technika wzięta z króla kompaktów jest dobrze znana mechanikom. Uwaga jednak na 2.0 TDI (140 KM) z pompowtryskiwaczami. Są bardzo awaryjne, psują się nawet głowice (pękają). Lepiej więc wybierz turbodiesla 2.0 TDI (140 KM) z common-railem, stosowanego od 2008 r.   

plusVolkswagen to taka marka, że bliżej jej do premium niż do samochodowego pospólstwa. Zamiast więc przepłacać za Audi czy BMW, wybierz VW.  
minusCeny używanych egzemplarzy utrzymują się dosyć wysokie, a jest to generacja już stara, nieaktualna, od 2011 stoją w salonach Eosy „dwójki”.

Co jest na sprzedaż?
Zaskakująco duży jest udział diesli w handlowej ofercie – jedna trzecia albo i więcej. Sporo „ogłaszanych” aut jest dopiero do sprowadzenia, często uszkodzonych. Poznasz je łatwo na pierwszy rzut oka, gdyż mają niezaokrąglone ceny, przeliczone z euro. Benzynowe 2.0 TSI mają czasem dwusprzęgłowe skrzynie DSG. Ceny używanych Eosów z dieslem od maską z roku 2008 wahają się od 33-49 tys. zł.

 

Opel Astra II
(G) Cabrio 1.8 z 2003 r. (dach miękki)

Sylwetka jeszcze całkiem do rzeczy, choć to dwie generacje wstecz względem najnowszej Astry, której kabriolet nazywa się Cascada. Astra ma jeden z bardziej skomplikowanych dachow, ale o wysokiej jakości, więc można powiedzieć, że bezawaryjny. Jeśli nie zostanie uszkodzony przez wandali, nie wymaga wymiany. Cena porządnego, nowego poszycia z szybą szklaną ogrzewaną sięga 2900 zł, z wymianą – 3300–3500 zł. Cabrio powstało na bazie Coupe, obie wersje były montowane nie w Republice Federalnej Niemiec, ale w Italii, w firmie Bertone. Wychodzi więc na to, że i Włoch potrafi. Jednak jest to auto, ktore ładnie wygląda, ale prowadzi się tak sobie. Mechanizm zmiany biegow pracuje mało precyzyjnie, kierownica jest za duża, wycieraczki za małe. Ale bagażnik, jak na kabriolet, spory – 330 litrow.   

plusZ racji popularności stawiamy na benzynowy silnik 1.8 (125 KM), choć bez entuzjazmu. Lepiej czuje się on na wysokich obrotach – pali wtedy ponad 10 l/100 km.   
minusBenzynowy agregat 1.6 (101 KM) jest za słaby do wehikułu ważącego ponad 1300 kg. Przyspieszeniem do setki w 13 s nikomu nie zaimponujesz, zwłaszcza jej.  

Co jest na sprzedaż?
Przede wszystkim benzynowe 1.6 oraz 1.8; możesz nawet nieco poprzebierać, co przy kupnie kabrioletu jest rzadkim luksusem. Oczywiście w grę wchodzą egzemplarze ściągnięte z Zachodu, wyprodukowane w pierwszych latach obecnego wieku. Ponad 100 tys. km na liczniku nie powinno więc dziwić. Mogą mieć bogate wyposażenie typu automatyczna klimatyzacja („klimatronik”), czy skórzana tapicerka. Proponowaną przez nas Astrę można kupić już za 10 tys. zł, maksymalnie około 15 tys. zł.
.

BMW Z4 Roadster
E85 2.5 z 2007 r. (dach miękki)

BMW zwiększa powodzenie u kobiet, a Z4 w szczególności. To ostatnia „zetka” z miękkim dachem; obecnie wytwarzana dostała twardy „kaptur”. Miękki dach poprzedniej serii Z4 nie jest trapiony przez żadne powtarzające się usterki. Wymaga tylko pielęgnacji. Gdyby potrzebne było nowe poszycie o wysokiej jakości, wydasz 2900 zł (szyba szklana i ogrzewana), a z montażem – 3500 zł. W E85 siedzisz blisko wydechu i bardzo nisko. Słyszysz więc rozmaite dźwięki – świetne basy na niskich obrotach – ale każdy samochod nadjeżdżający z przeciwka Cię oślepia, nawet światłami do jazdy dziennej. Tak więc po nocnej eskapadzie będziesz miał oczy jak spawacz. Wspomaganie kierownicy, mimo że elektryczne, imponuje szybkością reakcji, a stabilizacja toru jazdy DSC (ESP) nie włącza się pochopnie. Uważaj jednak na nierownym asfalcie. Twarde Z4 odbija się od garbow i podskakuje. Musisz pilnować, żeby nie wyskoczyło za daleko.   

plusMarka prestiżowa i sportowa. Benzynowe, wolnossące silniki uwielbiają obroty i zarazem są elastyczne. 2,5-litrowy (177 KM) potrzebuje 10 litrów paliwa na 100 km.   

minusNie wierz handlarzowi, że auta używał starszy Niemiec, i tylko na niedzielne przejażdżki za miasto. Sprawdź dokładnie stan układu przeniesienia napędu.   

Co jest na sprzedaż?
Pod „hasłem” Z4 są także wersje Coupé E86. I podobnie jak to jest z VW Eosami, niektóre z oferowanych kabrioletów Z4 stoją jeszcze gdzieś za granicą, strasząc pogiętymi błotnikami itd. Silniki roadsterów to w większości sześciocylindrowe rzędówki 2.5 i 3.0. BMW z rocznika 2007 można kupić już za niecałe 30 tys. zł, ale za zadbane egzemplarze trzeba zapłacić nawet 50 tys.zł.

 

Mercedes SLK
R171 200 Kompressor z 2006 r. (dach twardy)

Niesłusznie przypięto mu łatkę „damskiego auta”. W końcu jest to kawał porządnego, tylnonapędowego roadstera, całkiem szybkiego i zwinnego. Metalowy dach składany automatycznie to atrybut SLK. Niektóre egzemplarze mogą mieć opcjonalny airscarf (powietrzny szal). Jest to nawiew ciepłego powietrza na głowę i kark kierowcy i pasażera, pozwalający podróżować odkrytym autem nawet w chłodniejsze dni. Efektownie wygląda długa maska silnika. Model korzystający z techniki poprzedniej klasy C (W203) nieznacznie przekracza cztery metry. Auto jest przyjemne w prowadzeniu, aczkolwiek bez tego nerwu, jaki poczujesz w BMW Z4 E85. Zdaniem wielu użytkowników zawieszenie mogłoby być trochę bardziej miękkie. Poza tym podwozie dość szybko poddaje się na polskich drogach, stąd np. wybite końcówki drążków kierowniczych.   

plusGwiazda na osłonie chłodnicy i wszystko jasne. Bazowy motor, 200 Kompresor (163 KM), ma pojemność 1.8 i sprężarkę typu Roots.  

minusTworzywa w środku, zwłaszcza pokrywające deskę rozdzielczą, są podatne na zadrapania. Wnętrze może więc wyglądać na starsze niż jest.

Co jest na sprzedaż?
Co najmniej połowa oferowanych SLK ma pod maską podstawowy silnik 1.8 ze sprężarką mechaniczną. Możesz znaleźć auta z polskich salonów, sprowadzone z zachodniej Europy oraz ze Stanów (przeważnie uszkodzone). Oczywiście rekomendujemy pierwszą grupę.
Podobnie jak w przypadku BMW rozstrzał cenowy jest bardzo duży. Siedmioletnie SLK zaczynają swoje ceny już przy 40 tys. zł, a kończą nierzadko w granicach 65 tys. zł. 
 

Porsche Boxster
986 z 2002 r. (dach miękki)

Ileż było narzekań, że Boxster to Porsche dla sekretarek albo dla osobników, których nie stać na „911”. To jednak sportowe auto pełną gębą, z centralnie umieszczonym silnikiem. Miękki dach ma swoją słabą stronę – mianowicie tylne okno wykonane z folii PVC, które matowieje i pęka. Wymiana na nowe, atestowane, w odcieniu zielonym (jak oryginał) wiąże się z demontażem poszycia i kosztem 700 zł. Nowe poszycie dachu to koszt 2500 zł, z wymianą będzie 3100 zł. Liczba 986 to fabryczny kod pierwszej generacji, auto można kupić za rozsądne jeszcze pieniądze. Następna generacja, 987, jest o wiele droższa, a trzecia, 981, dopiero wjechała na salony. Boxstera 986 łatwo rozpoznasz po reflektorach a la jajecznica, takich jakie miała kultowa „911” produkowana równolegle z nim (generacja 996). Najmniejszy „Porszak” zachował rozpoznawalne cechy marki, takie jak stacyjka po lewej stronie kierownicy, spory hałas we wnętrzu, sztywne zawieszenie, drogie części i serwis. Na szczęście to mocna konstrukcja.   

plusMarka z dziecięcych marzeń każdego 40–50-latka. To kusi niewątpliwie. Podstawowy, 220-konny silnik 2.7 wielu kierowcom w zupełności wystarczy.   

minusStały apetyt na bezołowiową, który zaczyna się od 12–13 l/100 km. Poza tym, kondycja niektórych Porsche 986 jest, delikatnie ujmując, odległa od ideału.  

Co jest na sprzedaż?
Sporo „zwykłych” Boxsterów (bez litery S), czyli z silnikami 2.5 (204 KM) i 2.7 (220 KM). Wszystkie 986 są sprowadzone z zagranicy, czasem z dalekiej, z USA. Aut z polskich salonów nie uświadczysz. Na szczęście nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zakładania LPG do sześciocylindrowych bokserów.  
Chcesz stać się właścicielem Boxstera? Uszykuj minimalnie 32 tys. zł., maksymalnie ok. 50 tys. zł. 

 

Miękki może przeciekać
Niestety, chyba nie ma idealnie szczelnego miękkiego dachu. Skoro producenci aut w książce obsługi informują o możliwości delikatnego przesiąkania wody do wnętrza, świadczy to o tym, iż niemożliwe jest całkowite uszczelnienie. Fizycznie dach najbardziej pracuje na łączeniu z ramą szyby czołowej i tu należy spodziewać się największego zużycia uszczelek (jest to niewidoczne dla oka). Mogą pojawiać się delikatne rozszczelnienia i przesiąkanie wody do kabiny. Czasami nie jest możliwe sprawdzenie szczelności dachu, bo przy ogromnej ulewie trwającej 5–10 minut dach nie przecieknie, a przy delikatnym deszczyku siąpiącym poł dnia pojawiają się kropelki na jego wewnętrznych częściach. Czasami cieknie do samochodu podczas postoju, a czasami podczas jazdy.    

Jak dbać o dach?
Dach z szybą plastikową (np. Fiat Barchetta, Porsche Boxster 986)
- Poniżej 10 stopni Celsjusza nie składaj dachu, ze względu na możliwość pęknięcia tylnego okna.
- Unikaj myjni automatycznych; szczotki mocno rysują szybę.

Twardy dach latem i zimą
- Umyj dach od czasu do czasu, zadbaj o uszczelki, przesmaruj zawiasy i elementy ruchome mechanizmu składania dachu.

Miękki dach latem i zimą
- Ma poszycie z winylu, PVC lub „plastikowe”, najczęściej jest to materiał pokryty warstwą polichlorku winylu. Zaleca się mycie dachu i nawilżanie uszczelek, przesmarowanie zawiasów i elementów ruchomych, poza tym nie wymaga żadnej konserwacji. Po 10–15 latach dachy z PVC najczęściej kurczą się i wymagają wymiany. Uwaga, przy niskich temperaturach lepiej nie składać i rozkładać takiego dachu, gdyż może popękać.

Poszycie z materiału
- Najbardziej kłopotliwy w utrzymaniu – oprócz mycia dachu, nawilżania uszczelek, przesmarowanie zawiasów i elementów ruchomych, wymaga również regularnego czyszczenia (szczotkowania) i impregnacji poszycia. Rzecz jasna, zimą nie zrobisz tego sam, tylko np. w renomowanej ręcznej myjni, której załoga zna się na rzeczy. Na rynku jest mnóstwo preparatów czyszczących oraz do impregnacji. Nie warto wydawać za dużo pieniędzy na te środki. Bardzo dobrej jakości środki czyszczące kupisz już za 20–40 zł, zaś preparaty do konserwacji za 25–50 zł. Na zaimpregnowanym dachu woda gromadzi się w kroplach łatwych do zsunięcia, jak na dobrze utrzymanym lakierze.
- Uwaga, w automatycznych myjniach nie stosuj aktywnej piany, gdyż bardzo źle wpływa na materiał.
- Na zimę najlepiej zaopatrzyć się w hardtop, dostępny jako wyposażenie dodatkowe, ale nie do wszystkich modeli. Producenci samochodów nie zalecają zbyt długiego przechowywania dachu z materiału w schowku. Brak odpowiedniej wentylacji, a zimą nadmierna wilgotność powodują powstawanie pleśni. Pamiętaj o regularnym wietrzeniu materiałowego dachu. I nigdy nie powinieneś przechowywać kabrioletu przykrytego szczelnie plandeką. Przy dłuższym postoju dach musi być założony na samochodzie.     

 

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 800 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Faktycznie zimą te auta są trochę tańsze. Ale w ciągu roku też można trafić na fajne egzemlarze. W Olsztynie jest firma Mazurek sp. z o.o. , która zajmuje się sprzedażą aut używanych z wyższej półki. Warto rzucić okiem.

    sylwia4012, 2015-04-10 18:53:37
  • avatar
    zgłoś
    <p>Coupe-cabrio czy klasyczny roadster? Zima to wbrew pozorom dobry czas na zakup kabrioletów, bo to właśnie wtedy ich ceny spadają. Podpowiadamy kilka modeli do 50 tys. zł, za którymi warto się rozejrzeć.</p><br /><br /><a href="/porady/Cabrio-Cabriolet-kabriolet-uzywane-porady,18613,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2014-12-16 09:38:56
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij