Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Auta z dużymi silnikami: Ostatni mohikanie

Osobowe auto z bardzo dużym silnikiem może być wygodną limuzyną lub sportową brzytwą. Jedno i drugie jest mocno kuszące, jeśli szukasz droższego auta i nie lubisz małych, brzęczących silniczków.

Jacek Dobkowski 2014-07-01
Silnik BMW M5 Silnik BMW M5 i M6 - najlepsza jednostka w kategorii powyżej 4 litrów pojemności skokowej

Amerykanie mawiają, że nic nie zastąpi pojemności – no replacement for displacement. Duży silnik swobodniej oddycha, lepiej brzmi i zapewnia bardzo dobre osiągi bez specjalnego napinania się – zarówno konstruktorów, jak i potem kierowcy na drodze. Powszechny downsizing, moda na mikrosilniki, które być może już po 250 tys. km będą nadawały się tylko do wyrzucenia, budzi w nas, fanach prawdziwych samochodów, przekorę. Spalinowe tak, downsizinig nie!

Stać Cię na konia i na obrok, czyli na duże, używane auto i na paliwo? Przedstawiamy osiem propozycji aut nie starszych niż dziewięć wiosen. Uwaga, tanio nie będzie – od około 30 tys. zł zdecydowanie w górę.

W tabelach prezentujemy ceny polecanych przez nas wersji silnikowych. To modele z turbodieslami o pojemności ok. 3,0 l (jeden przypadek) albo jednostki benzynowe co najmniej 4,4 l. Mieliśmy na potrzeby tego przeglądu wyznaczyć równą granicę 4,5 l, ale zrobiło nam się żal 4.4 V8 z Volvo S80. Nie łapie się więc żadne Porsche 911, które ma silniki „tylko” do 3,8 litra, ale czy wszędzie musi być Porsche? Pozornie, jako ewentualny nabywca, znajdujesz się na uprzywilejowanej pozycji, bo przecież mało jest kupców na auto z dużą pojemnością, czytaj – paliwożerne.

Poza tym, jak zaznacza Bartłomiej Binkiewicz z Eurotax Glass’s Polska, firmy analizującej rynek używanych pojazdów, modele z dużymi silnikami tracą szybciej na wartości (o 3-4%, na przestrzeni 3 lat i 90 tys. km przebiegu). Wynika to z dużo wyższej ceny zakupu, dużo wyższych kosztów eksploatacji i dużo mniejszego zainteresowania na rynku wtórnym. Mniejszy jest wpływ tych czynników na wersje sportowe, jak Mercedes AMG czy BMW M. Tych samochodów też jest niewiele, ale są poszukiwane ze względu na swoje właściwości i prestiż.

Auta z dużymi silnikami szybciej tracą wartość.

Wywoławcze ceny niektórych „dużych silników” mogą nieco zaskoczyć. Jacek Gnoiński z Info-Eksperta, publikującego ceny używanych pojazdów podkreśla, że wtórny rynek takich aut ma swoją specyfikę. – Zdarza, że auto dwu- -trzyletnie ma cenę wywoławczą zbliżoną do nowego, m.in. dlatego, że auta z drugiej ręki są doposażone, a ceny nowych dotyczą wersji podstawowych. Notowania tych pojazdów są bardzo zróżnicowane, a ceny często na wyrost.

Wielu kierowców po zakupie takiego auta myśli o… gazie. Piotr Zatchij z Energy Gaz Polska w Warszawie, zakładu montującego i serwisującego instalacje LPG, zaznacza, że nadają się do tego jednostki z tradycyjnym, pośrednim wtryskiem benzyny. Z naszych propozycji: BMW M5 E60/61, Chevrolet Corvette C6, Mercedes S500 i Volvo S80 4.4. Koszt sekwencyjnej instalacji IV generacji wynosi 5000-6200 zł. Pozostałe ośmiocylindrowce mają bezpośredni wtrysk i na razie nie ma do nich godnych polecenia systemów zasilania gazem.

Spadek wartości
BMW 750i obecnej generacji z silnikiem 4395 cm3 to w pierwszym roku ok. 27%, przy cenie nowego wynoszącej ponad 430 000 zł. W następnych latach to ok. 15% od wartości poprzedniego rocznika. W rezultacie przybliżona wartość samochodu z rocznika 2009 to tylko lub aż 167 500 zł. Ten przykład dotyczy egzemplarza ze standardowym wyposażeniem i normatywnym przebiegiem dla rocznika 2009, wynoszącym 106 200 km. Dla podobnych modeli, jak Mercedes S lub Audi A8 z silnikami powyżej czterech litrów, spadki wartości są zbliżone – informuje Jacek Gnoiński z działu analiz rynku Info-Eksperta.

Audi A8 4.2 TDI quattro (D3)
Poprzednia generacja A8, o symbolu D3 albo 4E, utrwaliła obraz Audi jako producenta zaawansowanych technicznie aut z napędem quattro.

Napęd 4x4 jest stały, z centralnym, samoblokującym mechanizmem różnicowym Torsen. Rozdział między przednią a tylną osią wynosi 40/60, może wahać się od 70/30 do 15/85. Seryjne zawieszenie pneumatyczne, adaptive air suspension, pozwala na wybór jednego z czterech trybów: automatic, comfort, dynamic, lift (do wjeżdżania np. na wysokie krawężniki). W tej właśnie generacji A8 wprowadzono logikę sterowania systemami pokładowymi MMI, obowiązującą w Audi do dziś, oraz (po liftingu) nagłośnienie Bang & Olufsen.

plus Prestiż, bardzo dobre materiały w kabinie i ich montaż. Diesel 4.2 V8 (4134 cm3) potrafi być całkiem oszczędny – 9,4 l/100 km wg danych
fabrycznych.
minus Samochód bez odrobiny szaleństwa. Musisz przyzwyczaić się do pionowych ruchów przodu nadwozia przy przyspieszaniu i ostrym hamowaniu.

Co jest na sprzedaż
Musisz przygotować się na dwa fakty – spośród kilkudziesięciu A8 4.2 TDI quattro poprzedniej generacji sprzedawanych przez internet, znaczna część będzie miała na liczniku 200 (oby tylko tyle, sprawdź w ASO) i więcej tysięcy kilometrów. Samochody pochodzące z polskich salonów to prawdziwe rodzynki. O dziwo, ceny „salonowych” nie zawsze są wygórowane, więc tym bardziej warto się takimi autami zainteresować.

BMW M5 (E60/61)
Wprawdzie na rynku, również aut używanych, rozpycha się już nowe M5, ale prawdziwi fani bardziej doceniają poprzednie wcielenie tego sportowego samochodu.

Niech Cię nie zmyli postać sedana E60, czy (znacznie rzadsza) kombi Touring E61, bo to tylko pozory. BMW M5 jest sportowym autem z krwi i kości. Jego wielkim walorem jest niesamowita trakcja, aż trudno uwierzyć, że ma tylko tylny napęd. To M5 nadaje się do całorocznego używania. Paradoksalnie, brak strat na napędzanie przodu polepsza „zbieranie się” auta na mokrej nawierzchni. Zbyt częste stosowanie funkcji launch control źle wpływa na trwałość sekwencyjnej, zautomatyzowanej skrzyni. Ale i tak tylny most trzeba wymieniać co 100 tys. km.

plus Znakomita trakcja, zwłaszcza jak na tylny napęd, rasowe brzmienie silnika V10. Przydatny na co dzień, bagażnik sedana 520 l, kombi – 500-1650 l.
minus Skrzynia mało odporna na brutalne traktowanie, wysokie koszty serwisowania i napraw zarówno w ASO, jak i w niezależnych warsztatach.

Co jest na sprzedaż
Na największym portalu motoryzacyjnych ogłoszeń znaleźliśmy 36 „M-piątek” starej, tzn. poprzedniej generacji. Aż osiem sztuk, czyli 22%, pochodziło z polskich salonów, a tylko trzy z USA. Spośród wszystkich 36 bezwypadkowość deklarowało 21 sprzedających. Wierzyć? Tak, wierzyć i wszystko dokładnie sprawdzić, zwłaszcza geometrię podwozia. Uważaj, czasem pod M5 są podciągane np. diesle z pakietem M. Nieładnie, nieładnie.

BMW 750i (F01/02)
To aktualnie produkowana limuzyna, co zawsze warto podkreślić. Sportowa elegancja w najlepszym wydaniu, mimo potężnych gabarytów.

Jak ten czas leci, najstarsze „siódemki” obecnej generacji mają już po sześć lat. Lifting z 2012 roku, jak to w BMW, nie był duży, więc sąsiad z domku obok raczej nie pozna, że kupiłeś wersję sprzed modernizacji. Jedyną bolączką będzie to, że automat ma sześć biegów, a nie osiem. Na szczęście kontroler obsługujący pokładową elektronikę nie doprowadza już do szewskiej pasji, logika menu została poprawiona. A jeśli chcesz czuć się bezpiecznie na każdej nawierzchni, wybierz wersję xDrive, czyli ze stałym napędem na cztery koła.

plus Prestiż, sportowy imidż, zachowanie na drodze – wiadomo. Widlasta ósemka 4.4 biturbo, znakowana jako 50i, pięknie bulgocze na niższych obrotach.
minus Ludzie jakoś przestali opowiadać dowcipy o „beemkach”, ale niektórzy nadal uważają je za dresiarskie fury. Nawet jeśli jest to współczesna Seria 7.

Co jest na sprzedaż
„750” zyskuje na popularności, ogłoszeń jej dotyczących może być nawet ponad 100 na jednym portalu, a ok. 60% stanowią wersje xDrive. Co warto podkreślić, kilkanaście procent BMW 750i – czyli więcej niż można się spodziewać – to egzemplarze „salonowe”, tzn. z salonów w Polsce. Rozbieżności w cenach notujemy ogromne, auto pięcioletnie może kosztować wywoławczo 120 i 195 tys. zł. Obydwa deklarowane jako bezwypadkowe – sprawdź to koniecznie.

Chevrolet Corvette 6.2 (C6)
Dla wielu to Corvette jest synonimem sportowego auta, a nie Porsche 911. Egzemplarze po liftingu z 2008 r. sprawiają znacznie lepsze wrażenie.

Właśnie dzięki ponadsześciolitrowej pojemności silnika odczuwalne przyspieszenie Corvette jest wprost masakryczne. Jakby jakaś potężna łapa potwora pchała Chevroleta w przód, nie bacząc na opór powietrza czy prędkość na liczniku. Poza tym Corvette to typ pełen osobliwości – dwa zawory na cylinder, jeden wałek rozrządu w kadłubie (OHV), poszycie z tworzywa sztucznego, poprzeczne resory piórowe z tworzywa sztucznego w zawieszeniu obu osi. Obydwie wersje nadwoziowe są odkryte: coupé targa i kabriolet z miękkim dachem.

plus Wspaniałe przyspieszenia i równie ekscytujący, agresywny bulgot V8. Po liftingu – precyzyjne prowadzenie, z bezpośrednim układem kierowniczym.
minus Nawet po liftingu plastiki w środku są średniej jakości. Brak przegrody między bagażnikiem a kabiną w coupé, więc coś z kufra może zmienić miejsce pobytu.

Co jest na sprzedaż
Najnowsza Corvette C7 dopiero nieśmiało zagląda do ogłoszeń, wybór C6 pozostaje zupełnie niezły. Spośród kilkudziesięciu egzemplarzy poliftingowych zdecydowaną większość stanowią coupé targa, import ze Stanów, ale także z Niemiec. W wypadku tych z USA sprawdź w Carfaxie, czy przydarzyła im się duża kraksa albo powódź. Na egzemplarz z polskiego salonu raczej nie licz, to motoryzacyjne yeti – podobno było (nawet miało ceny), ale mało kto je widział.

Jaguar XK
W takim aucie zauważą Cię na każdym bulwarze. To model skonstruowany jeszcze przed przejęciem Jaguara przez indyjski koncern Tata.

Jeżeli któryś z obecnie produkowanych Jaguarów przypomina z wyglądu kota, stawiamy właśnie na XK, zwłaszcza w wersji coupé; jest jeszcze kabriolet z miękkim dachem rozkładanym w mniej niż 18 s. Otrzymasz znakomite miejsca z przodu i skromniejsze z tyłu, z zapadniętymi siedziskami i szczątkowymi zagłówkami – cóż, to klasyczne 2+2. Zresztą Ty i pasażerka i tak będziecie podróżowali z przodu. Oryginalnym gadżetem jest wysuwająca się ze środkowego tunelu gałka do obsługi sześciobiegowego automatu.

plus Prestiż niezachwiany, mimo zmiany właściciela marki. Efektowna linia z bardzo długim przodem. No i ta ekskluzywność! XK jest rzadkością na polskich drogach.
minus Bardzo drogi serwis, również nieautoryzowany. Stylizacja kokpitu może wydawać się obecnie zbyt stonowana.

Co jest na sprzedaż
Jaguar XK nie jest oczywiście najbardziej popularny spośród wszystkich modeli opisywanych w tym artykule. Zbiór ofert z drugiej ręki na internetowych portalach zazwyczaj nie przekracza 50 sztuk, zaś pięciolitrowe wersje stanowią z tego mniej niż połowę – są drogie, bo pojawiły się dopiero w roku 2009. Zdecydowana większość z nich to coupé, a przy odrobinie szczęścia i uporu upolujesz egzemplarz z polskiego salonu.

Lexus LS 460
LS pozostaje u nas w cieniu rywali z Niemiec: Audi A8, BMW 7, Mercedesa S, co nie jest sprawiedliwe. Pod koniec 2012 r. przeszedł gruntowny lifting.

Silnik 4.6 V8 to pokaz high-tech Toyoty, do której należy Lexus. Ma wtrysk bezpośredni i pośredni zarazem (ogółem 16 wtryskiwaczy) oraz zmienne fazy rozrządu dla wszystkich zaworów z napędem elektrycznym VVT-iE po stronie dolotu. Najważniejsze, że to działa, jest moc, jest cicha praca i niewielkie spalanie w granicach 11 l/100 km przy spokojniejszym prowadzeniu. Odmiany z napędem obu osi AWD (wyjściowy podział przód/tył to 40/60) mają 367 koni, zaś tylnonapędowe ciut więcej, bo 380 KM.

plus Nowoczesny, mocny i oszczędny silnik. Komfortowe zawieszenie. Ładna, całkiem dynamiczna linia karoserii, bardzo dobre wykończenie wnętrza.
minus Układ kierowniczy za mało precyzyjny. Niska ładowność, zwłaszcza bogatszych wersji, tylko nieco ponad 400 kg (sprawdź w dowodzie rejestracyjnym).

Co jest na sprzedaż
Tego można było oczekiwać – Lexus LS jest zdecydowanie mniej popularny w naszym kraju niż rywale made in Germany. Wszystkich LS-ów obecnej generacji mamy na sprzedaż 30-40, z czego połowa to „460”. Na szczęście wśród tak nielicznego raczej grona, zawsze kilka sztuk to auta z polskich salonów, a więc z większymi szansami na bezwypadkowość i prawdziwy stan licznika przebiegu.

Mercedes S 500 (W/V221)
Generacja, która wyszła z produkcji, ale u nas długo jeszcze będzie uchodziła za atrakcyjną. Jest mniej zelektronizowana niż obecna. I dobrze.

W tym wypadku lepsze i bardziej precyzyjne byłoby oznaczenie S 550, a tak trzeba tłumaczyć znajomym, że „pięćseta” ma prawie pięcioipółlitrowe serce. Samochód dający poczucie luksusu, siły, wręcz panowania na drodze. Bardzo komfortowy, w czym zasługa standardowego, pneumatycznego zawieszenia Airmatic, które ma trzy poziomy: zwykły, podwyższony i obniżony (do 20 mm przy szybkiej jeździe). Generacja „S” jest pozbawiona wpadek jakościowo-materiałowych we wnętrzu, te były w W220.

plus Prestiż marki, a jeszcze bardziej modelu. Wysoki komfort plus spokojna, cicha praca silnika. Dużo opcji służących bezpieczeństwu, np. radarowy tempomat.
minus Niektórym Klasa S może wydawać się zbyt ostentacyjna. Gorzej, że sporo egzemplarzy ma rzeczywiste przebiegi znacznie przekraczające 200 tys. km.

Co jest na sprzedaż
Odmiana S 500 jest jedną z liczniejszych w generacji W/V 221. Spośród ponad 100 anonsów w internecie prawie połowa (dużo!) dotyczy 4Matic, czyli egzemplarzy czteronapędowych. Całkiem sporo jest również aut kupionych jako nowe w Polsce, mniej więcej co piąte. Bardzo mało Klas S, pojedyncze sztuki, ma instalację gazową. Deklarowane przebiegi wprawdzie rzadko przekraczają 200 tys. km, ale to nie musi być w każdym przypadku prawda.

Volvo S80 4.4
Takie S80 nadal jest sprzedawane w salonach, ale niestety, już bez silnika 4.4 V8 od Yamahy. Najmłodszy rocznik z tą widlastą ósemką to 2011.

S80 zalicza się do klasy średniej wyższej, choć pozostaje nieco uboższym krewnym Audi A6, BMW 5 i Mercedesa E. Jeżeli takie rozterki nie są dla Ciebie ważne, z pewnością docenisz chłodne, skandynawskie wzornictwo, a przede wszystkim silnik 4.4 V8 pracujący z cichym szelestem. Zdobył on opinię bardzo odpornego, nawet gdy jest mocno eksploatowany, oraz niepohamowanego w apetycie – do 25 l/100 km. Napęd na cztery koła AWD ze sprzęgłem Haldex faworyzuje przód, choć zawsze przepuszcza na tył co najmniej 5% siły (maksymalnie 50%).

plus Trwały silnik 4.4 V8, odznaczający się wysoką kulturą pracy. Dobrze wykonane wnętrze, z uporządkowaną, rzeczową deską rozdzielczą.
minus Zawieszenie zbyt miękkie dla kierowców lubiących w pełni wykorzystać te 315 koni. Duża średnica zawracania, 480-litrowy kufer także nie zachwyci.

Co jest na sprzedaż
Interesująca nas druga generacja „S-osiemdziesiątki” jest całkiem liczna w internetowych anonsach, na największym portalu można znaleźć prawie 200 sztuk. Niestety amatorzy silnika V8 muszą wykazać się sporą cierpliwością, bo tak wyposażone egzemplarze pojawiają się rzadko. Czasem przemknie w sieci S80 4.4 V8, które jako nowe wyjechało z polskiego salonu – rzecz szczególnie atrakcyjna.

Propozycje alternatywne
Poza opisanymi znajdziesz oczywiście inne auta z dużymi motorami. W razie dobrobytu możesz zainteresować się takimi oto:
– Audi R8 5.2 V10 (525-560 KM), od 345 600 zł za rocznik 2009;
– Ferrari 458 Italia (4.5 V8, 570 KM), od ok. 600 000 zł za rocznik 2010;
– Mercedes SLS AMG (6.2 V8, 571-631 KM), od 408 200 zł za rocznik 2009.

Jeśli jednak nie śpisz na pieniądzach:
– BMW 745i E65/66 (4.4 V8, 333 KM), od 31 050 zł za rocznik 2001;
– Ford Mustang GT (4.6 V8, 300 KM), od 27 150 z ł za rocznik 2004;
– Mercedes S 500 W220, (5.0 V8, 306 KM), np. 27 250 zł za rocznik 2001.

Jacek Dobkowski

amis

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 121 671 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Osobowe auto z bardzo dużym silnikiem może być wygodną limuzyną lub sportową brzytwą. Jedno i drugie jest mocno kuszące, jeśli szukasz droższego auta i nie lubisz małych, brzęczących silniczków.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-07-01 10:46:48
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij