Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Kombinezon Nissana – 40 lat później

Samochód a starszy kierowca. Przyleciał prosto spod Tokio, z Nissan Technology Center. Specjalny kostium, który pozwala przenieść się w czasie - poczuć jak to będzie za 30-40 lat.

2009-07-03
Postarzający kombinezon Nissana Kostium Nissana ma specjalną instrukcję obsługi - żeby użytkownik nie zrobił sobie krzywdy...

To prototyp, jeden taki na świecie. Wykonany ręcznie, składa się z bardzo prostych elementów, dobranych na podstawie specjalistycznej wiedzy naukowców, lekarzy i inżynierów. Po założeniu sprawia, że młody konstruktor może na własnej skórze odczuć problemy starszych kierowców. "W miarę jak się starzejemy, nawet prosty wysiłek fizyczny zaczyna nam sprawiać trudności. W wypadku kierowania samochodem może to oznaczać kłopoty z odczytaniem opisów na przyciskach, z sięganiem do przełączników, rozróżnianiem kolorów i zwykłym wysiadaniem z pojazdu" - mówi Etsuhiro Watanabe z ośrodka badawczo-rozwojowego Nissana.

Sama kamizelka waży około 5 kg, jest ciasno zapięta i ma specjalny pas o szerokości 25 cm i grubości 5 cm, który symuluje "efekt pana z lekkim brzuszkiem". Na łokcie i kolana zakłada się coś, co przypomina ochraniacze, które jednak jeśli przed czymkolwiek ochraniają, to tylko przed swobodnym poruszaniem się. Nadgarstki obciążają półkilogramowe ciężarki, kostki zaś - kilogramowe; niby niewiele, ale wystarczy, żeby skutecznie spowolnić ruchy. Specjalne elastyczne szelki, połączone z nakolannikami, sprawiają, że trudno stać prosto - naturalna pozycja, kiedy nic nie ciągnie ani do przodu, ani do tyłu, jest mocno przygarbiona. W butach na odwróconym i wąskim obcasie niełatwo utrzymać równowagę i trzeba ostrożnie stawiać stopy. Kołnierz ogranicza ruchy szyi, a spojrzenie na bok wymaga skręcenia całego tułowia. Świat widziany przez okulary ma ostrość tylko w wąskim polu na wprost, wypłowiałe kolory trudno rozróżnić, a przygaszony kontrast utrudnia rozpoznawanie liter i symboli.

 


Ten strój to prototyp. Składa się z elementów dobranych na podstawie specjalistycznej wiedzy naukowców, lekarzy i inżynierów

Wsiadając do samochodu masz wrażenie, że zanim opadniesz na fotel, musisz się trzy razy "złamać" w najgrubszym miejscu. Zatrzaśnięcie drzwi, regulacja fotela, sięgnięcie po pas, trafienie kluczykiem do stacyjki - wszystko trwa i trwa. Stopa leży na pedale sprzęgła pod nienaturalnym kątem i za pierwszym razem wąski obcas ześlizguje się z pedału. Rękawiczki odbierają dłoniom czucie i zdecydowanie wolałbyś, żeby przełączniki miały wielkość pięciozłotówek i żeby pokrętła dało się chwycić całą dłonią.

Siedzisz pochylony nad kierownicą i z tyłu za okularami zdajesz sobie sprawę, że w rzeczywistości jesteś dwa razy młodszy, a jednak wszystkie ruchy wykonujesz jak w zwolnionym tempie. Da się robić tylko jedną rzecz na raz. Kierunkowskaz, przerwa, hamowanie, przerwa, sprzęgło, przerwa, redukcja, przerwa, skręt. Bardzo spokojny skręt. Jakiekolwiek regulacje nawiewu - najlepiej na postoju. Jeśli rzeczywiście ten strój przenosi w czasie z dużym przybliżeniem, to niesamowite jak bardzo inaczej starsza osoba prowadzi samochód. 40-50 km/h to nagle spora prędkość. Gdy pomyślisz, że przed każdym skrzyżowaniem trzeba przenieść stopę z gazu na hamulec i skoncentrować się, by wcisnąć go tak, żeby podeszwa się nie ześliznęła - odechciewa się szybciej jechać.

Tym bardziej że widoczność jest upośledzona. Zegary okazują się słabo podświetlone i kiepsko czytelne, podobnie jak przełączniki i wyświetlacze, lusterka nagle są za małe i za ciemne, a pole widzenia jest tak wąskie, że aby spojrzeć w bok nie wystarczy ruszyć oczami - trzeba skręcić głowę. Dlatego wyjazd z podporządkowanej to wysiłek. Czytanie znaków trwa parę razy dłużej, a oglądanie się do tyłu podczas manewrowania to najtrudniejsza rzecz na świecie.

"Zatrudnienie do badań kierowców starszych wiekiem to nie zawsze najlepsze rozwiązanie" - mówi Watanabe. "Oni, pomimo iż potrafią opowiedzieć o swoich kłopotach, często nie wiedzą gdzie leży ich źródło i jak można im zaradzić". No właśnie - my w garnitur Nissana wystroiliśmy się w ramach ciekawostki poznawczej, ale w centrum technicznym młodzi inżynierowie zakładają go na siebie do pracy. Co z tego wynika?

Na początek weźmy kwestię dostępu do auta, czyli tego, jak mają się otwierać drzwi, jaki ma być otwór drzwiowy, gdzie powinny znajdować się fotele i kanapa. Takie rzeczy mają wpływ na konstrukcję nadwozia. Dalej - jakie powinny być i gdzie mają się znajdować uchwyty pomagające wsiąść, wysiąść, zatrzasnąć drzwi? To nie przypadek, że we współczesnych autach praktycznie nie spotyka się klamek chwytanych od dołu i unoszonych. Zastąpiły je takie, które można chwycić całą dłonią - najprostsze i najwygodniejsze. Kolejna sprawa to jak powinien być zaprojektowany fotel, żeby kierowcy z brzuszkiem dodatkowo nie utrudniać ruchów. Profil siedziska i oparcia, a także umieszczenie kierownicy mają tu fundamentalne znaczenie. Jedną z głównych ról gra również to, jak wysoko trzeba podnosić bagaż, jak głęboko po niego sięgać, jak łatwo/ trudno zamknąć pokrywę bagażnika.

Dalej jest katalog spraw związanych z obsługą. Gdzie powinny być umieszczone przełączniki? Pod jakim kątem? Czy np. nie są za małe? Jeśli tak, to czy powinny być większe, czy może znajdować się bliżej? W którym miejscu i pod jakim kątem mają być zamontowane pedały? Z jaką siłą trzeba je wciskać, żeby było wystarczająco lekko, ale przy zachowaniu jak najlepszego wyczucia? Jaką wielkość mają mieć zegary, wskazówki, cyfry na skali? Czy podświetlenie ma odpowiedni kontrast? Zza okularów pt. "40 lat później" wnętrze auta i świat za przednią szybą wyglądają inaczej i w konstrukcji samochodu trzeba to uwzględniać na każdym kroku.

Przy okazji przepraszam wszystkich starszych kierowców, których kiedykolwiek w ataku zniecierpliwienia zdarzyło mi się obtrąbić. Jest mi głupio.

Tekst: Roman Popkiewicz,
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 47 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nie tak dawno czytałem wyniki badań statystycznych na temat wieku klientów autosalonów.Średnio w klasie średniej to 50 lat, nawet minimalnie więcej. Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej różnych "wspomagaczy".Takie są realia i zarzuty jakie ostatnio czytałem, że VW wstawił do nowego Passata pełno gadżetów chyba trzeba zweryfikować. Młodzi może i nie widzą potrzeby ich posiadania, ale do starszych taki asystent, który automatycznie zaparkuje, albo ostrzeże o pojazdach w martwym polu to jak znalazł. W pewnym wieku zaczyna się doceniać takie rozwiązania.
    ~Gostek, 2011-03-19 19:55:21
  • avatar
    zgłoś
    Samochód a starszy kierowca. Przyleciał prosto spod Tokio, z Nissan Technology Center. Specjalny kostium, który pozwala przenieść się w czasie - poczuć jak to będzie za 30-40 lat.
    auto motor i sport, 2009-07-03 11:06:37
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij