Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Multimedialny Big Mac

2012-10-12
System multimedialny Kenwood Zarządzanie dwiema strefami dźwięku...

Ludzkie potrzeby mają tę cechę, że stale rosną. Wiedzą o tym zarówno producenci popularnych hamburgerów, ekskluzywnych samochodów, jak i wszechobecnej elektroniki.

Firmy samochodowe "czują" ten temat i pozostawiają więcej miejsca w desce rozdzielczej specjalnie na montaż odpowiednich systemów. Mogą to być rozwiązania gotowe w postaci dedykowanych konsol multimedialnych lub, co ma miejsce zdecydowanie częściej, otwór rozmiarem zgodny z tzw. formatem 2DIN - wnęka o podwójnym rozmiarze klasycznego radioodtwarzacza. W tę właśnie niepozorną lukę "wstrzeliwują się" z ofertą dostawcy rozwiązań multimedialnych do samochodu.

Nowoczesność z klocków lego

Ostatnio, wśród tychże dostawców rej wodzi Kenwood. Marka ta dokonała sporego postępu na naszym rynku, oferując swoje urządzenia jako pakiet wyposażenia standardowego lub dodatkowego do samochodów Hyundaia, Subaru, Ssang-Yonga czy Suzuki. Urządzenie owo musi spełniać bardzo surowe kryteria. Jednym z nich jest pełna funkcjonalność i kompatybilność sprzętu z fabrycznymi systemami sterowania, montowanymi najczęściej w kole kierownicy.

O ile większość firm ma odpowiednie interfejsy w swojej ofercie, o tyle dla samochodów innych niż Fiat, Skoda, VW czy Renault istnieją one jedynie na papierze. Kenwood wypełnił tę lukę oferując rzeczywistą funkcjonalność dla praktycznie każdego modelu pojazdu. Poza tym, najnowsze systemy multimedialne tej firmy można rozbudowywać używając kolejnych modułów jak klocków lego. Chcesz mieć telewizję w aucie lub obsługiwać poprzez dotykowy ekran iPoda? Proszę bardzo. Do głównej konsoli wystarczy dołączyć odpowiedni moduł, a obraz tv zostanie wyświetlony na ekranie konsoli lub poprzez samochodowe głośniki odsłuchasz zawartość przenośnych odtwarzaczy. Kenwood oferuje też proste rozwiązanie umożliwiające korzystanie z nawigacji satelitarnej. Jest nim miniaturowy "black box" o oznaczeniu KNA-G520, przygotowany we współpracy z firmą Garmin i korzystający z jej doskonałego oprogramowania.

Europa coraz szersza

Nowy moduł nawigacyjny, wielkości paczki do papierosów, można umieścić w dowolnym miejscu samochodu - np. w przednim schowku. To z pozoru zwykłe plastikowe pudełko wyróżnia się bogatymi możliwościami. Jako nawigacja urządzenie jest kompatybilne zarówno z amerykańskim systemem GPS, jak i europejskim systemem wspomagania satelitarnego EGNOS powstałym w ramach programu Galileo. Zadaniem EGNOS jest korekcja błędów GPS, co ma bezpośrednie przełożenie na większą precyzję wskazań i ciągłość działania nawigacji. W skład EGNOS wchodzą obecnie układ trzech satelitów geostacjonarnych Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz 34 naziemne stacje referencyjne.

Kenwood KNA-G520 korzysta z tych dobrodziejstw, a dodatkowo, aby nie zbłądzić przy zaniku sygnału GPS (np. w tunelach, na krytych parkingach lub w gęstej miejskiej zabudowie) pobiera dane z czujnika pracy kół. Moduł nawigacyjny wyróżnia się także wyjątkowo bogatym pakietem map. Uwzględnia on nie tylko Polskę i fragmenty ościennych krajów, jak to ma miejsce w wielu innych systemach - wraz z jednostką otrzymujemy wgrany do pamięci zestaw map wszystkich państw zachodniej i południowej Europy, szczegółowe mapy Litwy, Łotwy i Estonii oraz siatkę głównych dróg na Białorusi i Ukrainie. Jest to rozwiązanie dostosowane do realizacji każdego typu podróży, bez potrzeby wgrywania czy wręcz dokupowania map. Każdy, kto choć raz zetknął się z obsługą systemów nawigacyjnych doceni też możliwość sterowania wszystkimi funkcjami systemu z wykorzystaniem dużego ekranu konsoli multimedialnej.

Ponieważ rośnie zainteresowanie wielomodułowymi systemami multimedialnymi, wprowadzono do sprzedaży kolejny dodatek - interfejs Bluetooth. Pozwala on na bezprzewodową łączność z telefonem GSM, import z "komórki" listy kontaktów i obsługę wszystkich połączeń bezpośrednio z konsoli głównej.

Jaki to ma sens?

W związku z coraz większą specjalizacją sprzętu i rozrastającą się grupą nośników informacji (karty pamięci, płyty CD/DVD, pamięci Flash, dane programów nawigacyjnych, pliki z przenośnych odtwarzaczy A/V itp.) samochodowe systemy multimedialne stanęły na swoistym rozdrożu. Czy oferować klientom pełną funkcjonalność sprzętu "w jednym kawałku", a co za tym idzie, coraz droższe, czy też stosując metodę rozbudowy przez "funkcyjne dodatki" sprzedawać metodą im więcej kupisz, tym mniej zapłacisz? Ten drugi model wydaje się bardziej racjonalny, bo pozwala dopasować się elastyczniej do potrzeb klientów.

Sprzedając urządzenia w Polsce, Kenwood stosuje zasadę Big Mac Menu. Jak widać po ilości barów oferujących hamburgery w zestawach, kierowanie się tą zasadą daje dobre rezultaty. Zobaczymy, czy przyjmie się w świecie multimediów.

Tekst i zdjęcia: Jędrzej Nosal

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    no tak…ale z tymi barami to jest tak, ze bigmaki sa po 7 zeta
    ~andrew.1988, 2009-02-19 15:09:30
  • avatar
    zgłoś
    Ludzkie potrzeby mają tę cechę, że stale rosną. Wiedzą o tym zarówno producenci popularnych hamburgerów, ekskluzywnych samochodów, jak i wszechobecnej elektroniki.
    auto motor i sport, 2007-11-27 13:42:55
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij