Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Systemy ratunkowe – pomoc przychodzi sama

2010-10-20
systemy ratunkowe, bezpieczeństwo, ISR Nawet jeśli wypadek ma miejsce na zatłoczonej autostradzie, nie zawsze znajdzie się ktoś, kto od razu zadzwoni po policję i pogotowie ratunkowe

Po wypadku kierowca nie zawsze jest w stanie samodzielnie wezwać pomoc. Jest jednak system, który zrobi to za niego, a dodatkowo zabezpieczy auto przed kradzieżą i załatwi zniżkę w ubezpieczeniu.

 

To była chwila. Zmrok, droga w lesie, na drogę wyskoczyła sarna; próbowałem ją ominąć, koła złapały pobocze, auto wpadło do rowu, a ja w poduszkę powietrzną. Po chwili usłyszałem głos, nie wiadomo skąd dochodzący: "Halo, czy potrzebuje Pan pomocy?"

Nie był to żaden głos z zaświatów ani pomocny przypadkowy przechodzień. W chwilę po wypadku skontaktował się ze mną pracownik Centrum Monitoringu, zapytał czy potrzebuję pomocy i powiadomił odpowiednie służby. To wszystko dzięki temu, że Subaru, którym jechałem, było wyposażone w Inteligentny System Ratunkowy drugiej generacji (ISR2). ISR to, najkrócej mówiąc, system automatycznego wysyłania informacji o zaistniałym wypadku, z podaniem lokalizacji pojazdu. Od marca 2008 roku jest to seryjnie montowany element wyposażenia sprzedawanych w Polsce modeli Subaru. Jego odpowiedniki proponują klientom także Volkswagen, Audi, Porsche, Skoda i Ford. Twórca tego systemu - firma Keratronik - może zamontować to urządzenie w dowolnym aucie.

Zasada działania jest prosta - w chwili wypadku zainstalowane w pojeździe urządzenie wyposażone w akcelerometr (czujnik przeciążeń) odnotowuje nadmierne przeciążenie i przesyła do Centrum Monitoringu informację o jego zaistnieniu, wraz z dokładnymi danymi o lokalizacji samochodu (dzięki odbiornikowi GPS). Wtedy pracownik Centrum próbuje nawiązać kontakt z kierowcą za pomocą zamontowanego w samochodzie zestawu głośnomówiącego (połączenie telefoniczne; każde urządzenie ISR drugiej generacji ma zamontowaną telefoniczną kartę SIM). Jeśli nie usłyszy odpowiedzi, automatycznie przekazuje informację o zdarzeniu i dane o "miejscu pobytu" auta, do służb ratunkowych. Pozwala to na radykalne skrócenie czasu ich reakcji.

Podobne rozwiązania na Zachodzie stosuje m.in. BMW (element systemu ConnectedDrive), czy Volvo (OnCall). Nad ogólnoeuropejskim rozwiązaniem działającym na podobnej zasadzie pracuje od kilku lat Parlament Europejski (eCall). Na razie jednak, w Polsce trzeba korzystać z rozwiązań oferowanych przez firmy zewnętrzne, bo wspomniane systemy proponowane przez producentów samochodów jeszcze u nas nie działają. A biorąc pod uwagę ostatni raport NIK, według którego "system alarmowego numeru 112 jest prowizoryczny i nieskuteczny", nie ma się co spodziewać, że zadziałają w najbliższym czasie.

Użytkownicy systemu, poza zapewnieniem bezpieczeństwa sobie, mogą pomagać także innym. Jeśli są świadkami kolizji, mogą zaalarmować pracownika Centrum Monitoringu, który również skieruje na miejsce wypadku odpowiednie służby.

Korzyści z tego rozwiązania jest więcej - system działa nawet po opuszczeniu pojazdu i zamknięciu drzwi. Każde przemieszczenie samochodu bez kluczyka w stacyjce - na przykład podczas próby kradzieży - powoduje, że pracownik Centrum Monitoringu dzwoni do właściciela z zapytaniem czy wie co się dzieje z jego autem, a w razie kradzieży odbiornik GPS pozwala na zlokalizowanie zaginionego pojazdu.

Do tych zalet dodajmy fakt, że niektórzy ubezpieczyciele proponują dodatkowe zniżki klientom, których samochody wyposażone są w tego typu rozwiązania.

Oczywiście, jak zawsze istotna jest kwestia kosztów. W Subaru montaż urządzenia i roczny abonament mamy za darmo. Koszt montażu systemu i rocznej obsługi w pozostałych wymienionych markach i we wskazanych przez Keratronik punktach obsługi wynosi 3350 zł. Wykupienie usługi na każdy kolejny rok kosztuje 500 zł. Czy warto? A czy warto mieć anioła stróża?

Tekst Adam Majcherek
amis 10/2010

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    abonamenty masz dwa. Za monitoring i za usługi dodatkowe. Drugiego możesz nie opłacać i nie korzystać. Usługa jest darmowa tylko w pierwszym roku
    esper, 2011-01-20 12:01:24
  • avatar
    zgłoś
    W Passacie Sat Assist w zeszłym roku w promocji wychodziło jakieś 1200zł. Sama obsługa w przypadku zagrożenia darmowa, również gdy skończy się abonament. Abonament płaci się, gdy chce się mieć dodatkową funkcjonalność - informacja o utrudnieniach w ruchu, lokalizacji stacji paliw, hoteli, itp. Jednak jak policzy się koszt abonamentu i zniżki w ubezpieczeniu jakie oferują to wychodzi na zero. Jak teraz jest to nie wiem, ale tak było w zeszłym roku. Zakup chyba podskoczył, ale reszta bez zmian.
    ~ziga, 2011-01-20 10:43:46
  • avatar
    zgłoś
    No karze płacić, ale to chyba normalne, a takie systemy powstają właśnie po to, byś nie leżał w rowie i nie było po tobie (czego oczywiście nikomu nie życzę). Nie ma co kwestionować, świetna sprawa.
    ~Samuraj002, 2010-10-30 23:32:20
  • avatar
    zgłoś
    Ludzie, bez przesady, nie wystarczy, że Subaru funduje to urządzenie i cały jego pierwszy rok funkcjonowania. VW każe sobie za nie płacić 3500,-. A przecież centrum monitorujące, ludzi tam pracujących trzeba utrzymać. Nie będę pisać tu o statystykach bo to nudne, ani też o badaniach według, których przyśpieszając czas przyjazdu służb ratunkowych na miejsce wypadku można by uratować wiele istnień ludzkich. Mnie zawsze, szczególnie podczas jazdy wieczorem i w nocy, przerażała wizja, że wyskakuje mi przed samochód wielkie, dzikie zwierze, ratując się przed zderzeniem z nim wylatuję z drogi, tracę przytomność, nikt tego nie widzi i co, leżę tak co najmniej do rana, i po mnie. Brrrry!
    ~marta, 2010-10-30 22:20:04
  • avatar
    zgłoś
    W Subaru w pierwszym roku masz abonament gratis, potem też płacisz, tyle samo co u innych. Jakoś trzeba utrzymać centrum informacyjne, które 24/7 czeka na znak sygnał, że coś się stało.
    esper, 2010-10-21 07:02:11
  • avatar
    zgłoś
    Super sposób zwiększający bezpieczeństwo i szanse na przeżycie w razie wypadku (odpukać). Subaru super, system ma od razu, ale dlaczego na Boga mam u innych płacić za to abonament?! Nie wystarczy koszt zamontowania, który i tak jest dosyć wysoki?
    ~Samuraj002, 2010-10-20 21:14:57
  • avatar
    zgłoś
    Po wypadku kierowca nie zawsze jest w stanie samodzielnie wezwać pomoc. Jest jednak system, który zrobi to za niego, a dodatkowo zabezpieczy auto przed kradzieżą i załatwi zniżkę w ubezpieczeniu.
    auto motor i sport, 2010-10-20 13:00:06
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij