Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.2

Techniczne innowacje Volvo: Kierowcom już dziękujemy

Nawet jeśli prowadzący zaśnie za kierownicą, samochód i tak nie zjedzie do rowu – taki oraz inne elektroniczne wynalazki już wprowadza Volvo, a w niedługim czasie w ogóle zamierza wysadzić człowieka zza kierownicy.  

Michał Hutyra 2014-10-16
Nawet jeśli prowadzący zaśnie za kierownicą, samochód i tak nie zjedzie do rowu

Szwedzi od ponad 40 lat kombinują, jak ochronić kierowcę i pasażerów przed skutkami wypadków drogowych. Bo to właśnie kierowca z całą gamą nieprzewidywalnych zachowań – nie poddających się żadnym regułom czy algorytmom – jest tym bardziej zawodnym ogniwem w tandemie człowiek-maszyna.

Kiedyś skupiano się wyłącznie na ochronie biernej kierowcy i pasażerów. Powstały strefy kontrolowanego zgniotu nadwozia, pasy bezpieczeństwa, ich pirotechniczne napinacze oraz poduszki powietrzne. Teraz inżynierowie od biernej ochrony przeszli do ofensywy, czyli aktywnych systemów bezpieczeństwa, takich, które zawczasu zapobiegają wielkiemu „bum”. O tempie rozwoju tych systemów może świadczyć fakt, że to, co jeszcze niedawno wydawało się wizją z filmów science fiction jest już teraźniejszością – za sprawą elektroniki.

Gdyby świat był na to gotowy, już w 2018 r. moglibyśmy stać się wyłącznie pasażerami

Kierowca ma dziś coraz mniej do roboty, ale ideałem inżynierów jest całkowite wyłączenie człowieka z prowadzenia auta. Nie jest to takie niedorzeczne, wziąwszy pod uwagę fakt, że np. samoloty już dzisiaj potrafią same pokonać Atlantyk i bezpiecznie wylądować. Volvo z pojazdem, który samodzielnie (czyli bez kierowcy) woziłby pasażerów mogłoby być gotowe już w 2018 r., ale prawo i infrastruktura pozwolą wdrożyć plan w życie dopiero za 20, może za 30 lat.

Dzisiaj sukcesem Szwedów jest to, że od 2007 r., kiedy wystartowali z programem Real Life Safety, aż o 50% spadł udział aut Volvo w wypadkach drogowych. Ambicją ich jest zaś, aby po roku 2020 żadne auto tej marki nie brało udziału w kolizji. Umożliwi to elektronika, bo działa automatycznie i nigdy nie ma „gorszego dnia”.  

 

 NIE MUSISZ SAM PARKOWAĆ

Nowy wynalazek Volvo w ogóle nie zakłada obecności kierowcy w samochodzie podczas parkowania. Wysiądzie on przy wjeździe na parking i poleci autu, by samo pojechało w głąb, znalazło wolne miejsce, wjechało w nie, a gdy przyjdzie pora, wróciło do właściciela. Jak wierny pies. Samochód porusza się sam dzięki radarom oraz tradycyjnym czujnikom parkowania. Reszta to oprogramowanie plus dokładna mapa parkingu wzięta z nawigacji. System jest aktywowany za pomocą telefonu komórkowego. 

WYKRYWANIE PIESZYCH W NOCY

Mercedes ma system noktowizyjny, Audi termowizyjny, a Volvo „poczciwą” kamerę oraz radar. Zresztą te same, z których korzystają pozostałe systemy bezpieczeństwa. Kamera widzi za dnia na odległość 50 m, w nocy 30 m, radar 150–200 m, w zależności od pogody (oświetlenie nie ma na niego wpływu). Chodzi o to, aby liczbę ofiar wśród pieszych zmniejszyć z 42% (stan na dzisiaj) do 2%. Kierowca najpierw usłyszy sygnał dźwiękowy i zobaczy czerwony sygnał ostrzegawczy. Jeśli go zignoruje, auto z pełną siłą rozpocznie hamowanie. Jeśli prędkość jazdy nie będzie przekraczała 40 km/h, w razie kolizji pieszemu ma nie spaść nawet włos z głowy.  

 

DIALOG MIĘDZY SAMOCHODAMI

System komunikacji między samochodami zależy w dużej mierze od szybkości rozwoju infrastruktury drogowej. Pierwsze jego zwiastuny to Traffic Information, który działa od lat w Europie Zachodniej. Jest szansa, że pełny system ruszy już w 2018 roku. Auta w czasie rzeczywistym będą przekazywać sobie informacje o awariach, stanie nawierzchni, korkach, trasie pojazdów uprzywilejowanych czy długości wyświetlania światła zielonego. To znakomita prewencja i poprawa płynności ruchu.  

 

1. UNIKNIESZ KOLIZJI

Robocza nazwa tego systemu brzmi Animal Detection. Pojawi się on w przyszłym roku, razem z nowym Volvo XC90. System, który będzie potrafił rozpoznać zwierzęta i uniknąć kolizji z nimi, ewentualnie zminimalizować jej skutki, korzystać będzie z kamery oraz radaru, za pomocą których oceni odległość od „przeszkody” oraz jej wielkość. Na analizę sytuacji i rozpoczęcie hamowania będzie miał tylko sekundę.  

 Wypadki ze zwierzętami są groźne już choćby z powodu ich masy, zwłaszcza w Szwecji

2. AUTOMAT W ZAKRĘCIE

Aktywny tempomat jest dziś dostępny w wielu autach. Po jego uruchomieniu samochód sam przyspiesza i hamuje, zachowując wcześniej zaprogramowany dystans do poprzedzającego auta. Rola kierowcy sprowadza się tylko do kręcenia kierownicą. Volvo idzie dalej – w 2014 r. samochód będzie mógł podążać za poprzedzającym autem nie tylko gdy jedzie ono na wprost, ale też po łuku, a kierownica będzie obracać się sama.  

  Jeśli czujność kierowcy zostanie uśpiona, auto samo może podążać za poprzedzającym

3. NIE OPUŚCISZ DROGI

Ten system również zadebiutuje w 2014 roku. Kamera oraz radar obserwują drogę i jej otoczenie. Jeśli auto za bardzo zbliży się do bariery energochłonnej lub pobocza, zadziałają hamulce, a układ kierowniczy odpowiednio skoryguje tor jazdy. Co ważne, stan nawierzchni oraz brak oznakowania poziomego nie mają żadnego wpływu na skuteczność działania systemu. Działa on przy prędkości powyżej 50 km/h.  

  Jeśli kierowca zaśnie za kierownicą, nie zakończy jazdy w przydrożnym rowie
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nawet jeśli prowadzący zaśnie za kierownicą, samochód i tak nie zjedzie do rowu – taki oraz inne elektroniczne wynalazki już wprowadza Volvo, a w niedługim czasie w ogóle zamierza wysadzić człowieka zza kierownicy.  Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-10-16 14:00:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij