Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.9

Test 4 zestawów naprawczych do opon

Zestaw naprawczy zamiast koła zapasowego – zajmuje mniej miejsca i mniej waży, więc już z tego powodu jest lepszy. Sprawdziliśmy na kilku zestawach z samochodów kompaktowych, jak poradzą sobie z przebitą oponą. 

Roman Skąpski, Thiemo Fleck 2015-03-22

Dziura w oponie to nie problem, wyjmujesz z bagażnika koło zapasowe, wymieniasz i po sprawie. Tylko że dzisiaj takie koło trzeba specjalnie zamówić z listy wyposażenia dodatkowego, ponieważ seryjnie fabryka wyposaża nowe auta w zestawy naprawcze. Dlaczego zastąpiły one klasyczny „zapas”? Bo zajmują mniej miejsca i są średnio o 18 kg lżejsze niż koło wraz z podnośnikiem, a lżejsze auto potrzebuje mniej paliwa; zestaw jest też tańszy. Brzmi pięknie, jednak ponieważ mało kto miał okazję skorzystać z zestawu naprawczego (i dobrze), wielu kierowców jest do nich uprzedzonych.

Firmy samochodowe najczęściej wyposażają auta w zestawy składające się z elektrycznej sprężarki powietrza zasilanej napięciem 12V i ze specjalnego środka uszczelniającego oponę (najczęściej w butelce umożliwiającej wyciśnięcie substancji). Użycie zestawu naprawczego nie wymaga takiej siły, jak wymiana koła – odpadają wyciąganie ciężkiego „zapasu” z dna bagażnika, podnoszenie auta na lewarku, mocowanie się ze śrubami i wymiana koła. Z zestawem naprawczym sprawa jest o wiele prostsza.

Użycie zestawu naprawczego nie wymaga żadnego wysiłku. W 10 minut można zakleić dziurę w oponie

Nic na siłę 
Najpierw w przebitym kole trzeba odkręcić wentyl, żeby z opony zeszło powietrze. Potem tłoczy się do niej substancję uszczelniającą, korzystając z plastikowego przewodu (rurki) i ściskając butelkę, w której znajduje się środek. Następnie zakręca się wentyl i pompuje powietrze do opony przy użyciu sprężarki. Płynna substancja uszczelniająca składa się m.in. z lateksu i żywic, więc po ruszeniu i kilku obrotach koła wnikną one w uszkodzone miejsce na oponie, zaklejając i uszczelniając przebicie.

Oprócz bezpośrednio wtłaczanego uszczelniacza stosowane są zestawy z dwoma albo z jednym wężem. W tych pierwszych kompresor najpierw łączy się za pośrednictwem węża z butelką ze środkiem uszczelniającym, a drugim przewodem pod ciśnieniem wprowadza się środek przez wentyl do wnętrza opony. W systemach z jednym wężem (np. takim jak w Fordzie), pojemnik z uszczelniaczem montuje się bezpośrednio do kompresora, a ten tłoczy go poprzez wąż i wentyl do uszkodzonej opony.

Poza tymi dwoma systemami dostępne są specjalne spraye uszczelniające, dostępne na rynku akcesoriów samochodowych. W naszym teście sprawdziliśmy produkt firmy Holts. Tu w roli uszczelniacza występuje sprężony gaz, który należy wstrzyknąć do opony zupełnie pozbawionej ciśnienia, w środku gaz ten zamienia się w pianę i po kilku obrotach koła wypełnia uszkodzone miejsce, zatykając przebicie w oponie.

Nasz test pokazuje, jak wymienione systemy spisują się w praktyce. Uzbrojeni w dłuta różnej szerokości najpierw po kolei przebiliśmy opony. Ukłuć dłutem o długości 2 mm prawie „nie poczuły”. Nawet po pięciu minutach pomiar nie wykazał ubytku powietrza, z takim uszkodzeniem każdy ze sprawdzanych środków uporał się z dziecinną łatwością. Nieco trudniej było z ukłuciem, które zadaliśmy dłutem o długości 4 mm. Ale i to uszkodzenie wszystkie środki wypełniły skutecznie, nie odnotowaliśmy dużego spadku ciśnienia w oponie po naprawie. 

Nadszedł czas na dziurę 6-milimetrową – tym razem powietrze ulotniło się z głośnym świstem i po trzech minutach mieliśmy prawie całkowitego „kapcia”, z ciśnieniem wynoszącym zaledwie 1,45 bara. Czy zestaw naprawczy coś tu pomoże? Jeden tak, inny nie. Substancje w zestawie Forda Focusa i VW Golfa nie uszczelniły cięcia w bieżniku nawet po kilku obrotach koła. Radę dał za to zestaw z BMW 1, chociaż dużo środka wypłynęło przez szczelinę w oponie, ale powietrze już z niej nie uchodziło. Także środek w sprayu zdał egzamin. Jednak 7-milimetrowej dziury nie załatała już żadna substancja uszczelniająca.   

7 milimetrów i koniec
Na szczęście 7-milimetrowe cięcia zdarzają się bardzo rzadko. Według badań Continentala 70% uszkodzeń powstałych w oponie po najechaniu na jakiś przedmiot ma nie więcej niż 3 mm i da sobie z nimi radę każdy z testowanych zestawów naprawczych. Statystyki przemawiają więc za stosowaniem seryjnych zestawów. Zasady bezpieczeństwa także, bo kto chciałby na autostradzie czy w tunelu przy zimowej pogodzie siłować się z kołem zapasowym? Zestaw pozwala szybko i bez wysiłku uporać się z problemem. Dziesięć minut wystarczy i można jechać dalej.  

Tak testowaliśmy - Klejenie i mierzenie
Opony Conti PremiumContact w rozmiarze 205/55 R 16, w których ciśnienie powietrza wynosiło 2,5 bara przecinaliśmy dłutami o długości 2, 4, 6 i 7 milimetrów. Uszkodzeń dokonywaliśmy w bieżniku, na środku opony. Pomiar spadku ciśnienia służył nam do sprawdzenia czy uszkodzenia są porównywalne. Po użyciu zestawu naprawczego przejeżdżaliśmy samochodem krętą trasę testową na zamkniętym torze. Kilkakrotne pomiary ciśnienia w ściśle określonych odstępach czasu oraz badanie szczelności uszkodzonego miejsca specjalnym sprayem pokazującym nieszczelności pozwoliły stwierdzić, jak bardzo spadło ciśnienie w oponie, zanim klej zaczął skutecznie działać, uszczelniając miejsce przebicia.    

BMW MOBILITY SET  z BMW 1
 
 W zestawie znajdującym się w wyposażeniu BMW 1 osobno używa się środka uszczelniającego i osobno kompresora. Zestaw zawiera sporo dodatków, np. rękawiczki, podręczny manometr i różne końcówki do wtłaczania uszczelniacza do opon rowerowych, materacy czy piłek. Aby uszczelnić oponę, trzeba całkowicie spuścić z niej powietrze wykręcając wentyl. Następnie za pośrednictwem węża, ściskając plastikową butelkę, wtłacza się do opony środek uszczelniający. Na koniec należy wkręcić wentyl i napompować koło, korzystając z kompresora. Producentem uszczelniacza i 180-watowego kompresora z zestawu BMW 1 jest firma Terra-S.  
 plus Precyzyjny manometr, na obudowie kompresora przycisk do spuszczania powietrza z koła.
 minus Trzeba wykręcić wentyl i całkowicie spuścić powietrze z opony, uszczelniacz wtłacza się do wnętrza ręcznie. 
Rozbudowany zestaw naprawczy z BMW 1 daje sobie radę z uszczelnieniem nawet 6-milimetrowego rozcięcia w oponie. Zależnie od pojemności butelki nowy uszczelniacz (po wykorzystaniu poprzedniego) można kupić za 70 zł (350 ml) lub za 122 zł (750 ml). 
BARDZO POLECAMY

 

CONTINENTAL MOBILITY KIT z Forda Focusa
 
 Ten łatwy w użyciu zestaw, dostarczany przez firmę Continental, jest stosowany w wielu modelach Forda. Inaczej niż w zestawie BMW, w którym środek wtłacza się ręcznie, a dopiero potem uzupełnia ciśnienie przy użyciu kompresora, tutaj pojemnik z uszczelniaczem przykręca się bezpośrednio do sprężarki. Z jego pomocą, poprzez wentyl, do wnętrza opony pod ciśnieniem dostaje się 560 ml środka uszczelniającego produkcji Conti. Nie trzeba wykręcać i ponownie wkręcać do opony maleńkiego wentyla. Wadą jest jedynie konieczność dokupienia po użyciu nie tylko uszczelniacza, ale i węża, którym wtłacza się go do opony. 
 plus Prosta obsługa, można używać nie spuszczając do końca powietrza z opony (system z jednym wężem). 
 minus Podczas demontażu można się pobrudzić (wąż oblepiony substancją uszczelniającą). Konieczność jego wymiany to dodatkowy koszt.  
Zestaw prosty w użyciu, ryzyko zrobienia czegoś nie tak – bardzo małe. Dziury o długości 4 mm dokładnie zakleja, opona nie traci potem powietrza. Wymiana na nowy zestaw (uszczelniacz i wężyk) nie jest tania: 160+88 zł, czyli 248 zł. Drogo, ale mimo to można go polecić.
POLECAMY
VOLKSWAGEN TIRE MOBILITY SET z VW Golfa
 
 Zestawy do wielu modeli VW także składają się z uszczelniacza i kompresora, zapakowanych w praktyczną nylonową torbę. Golf 1.2 TSI ma w bagażniku 450 ml uszczelniacza produkcji Dunlopa oraz 180-watowy kompresor firmy Active Tools. Zestawu używa się w taki sposób, jak tego z BMW – żeby przystąpić do naprawy, najpierw trzeba całkowicie spuścić powietrze z opony, wykręcając wentyl. Potem ręcznie (za pośrednictwem węża z tworzywa) wciska się uszczelniacz do opony, wkręca wentyl i pompuje oponę do ciśnienia zalecanego przez producenta. 
 plus Dokładne i czytelne wskazania manometru, na kompresorze praktyczny przycisk do spuszczania powietrz.
 minus Trzeba wykręcać wentyl, całkowicie spuszczać powietrze z opony oraz ręcznie wtłaczać do niej substancję uszczelniającą. 
 Mały pojemnik z substancją uszczelniającą i tylko przeciętna skuteczność. Standardowo Golfa wyposaża się w 450-mililitrową butelkę z uszczelniaczem, mimo to 4-milimetrowe cięcie w oponie to dla tego zestawu nie problem. Uzupełnienie środka kosztuje 198 zł. 
POLECAMY

 

SPRAY „PANNEN PILOT” z rynku akcesoriów
  
 Za pomocą tego środka w sprayu oponę naprawia się łatwo i szybko – należy wyjąć przedmiot, który utkwił w bieżniku i spowodował przebicie, obrócić oponę tak, by dziura znalazła się na dole, spuścić do końca powietrze, naciskając na wentyl małym przedmiotem (np. kluczem, wkrętakiem), przytwierdzić butelkę i gotowe. Po około trzech minutach do opony przedostanie się 500 ml środka przypominającego pianę, który mimo że opona jest przeciętna sprawi, iż ciśnienie wyniesie 1,6 bara. Po około 4 km wzrośnie ono nawet do 2,1 bara, co umożliwia w miarę normalną jazdę. 
 plus Bardzo prosty w użyciu, niezbyt drogi, wydajny. 
 minus Brak narzędzi pozwalających szybko spuścić powietrze z opony. Gorsze działanie przy niskich temperaturach, w wypadku opon o dużym rozmiarze i przy stałym braku ciśnienia w oponie.  
 Łatwo się go używa i pozwala szybko usunąć problem. W naszym teście środek ten uporał się nawet z 6-milimetrowym rozcięciem w oponie. Uzupełnienie substancji czy kontrola ciśnienia nie są jednak możliwe. Tego rodzaju spraye kosztują kilkadziesiąt złotych. 
WARUNKOWO POLECAMY

PRZEBIŁEŚ OPONĘ? ZOBACZ, CO ZROBIĆ, BY POJECHAĆ DALEJ

1. Skorzystaj z pomocy 
Zestaw naprawczy jest dobry, gdy nie można liczyć na inną pomoc. Jeśli jednak istnieje możliwość skorzystania z usług wulkanizatora, jest to lepsze wyjście, bo przeprowadzi on skuteczniejszą naprawę albo wymieni całą oponę.

2. Zostaw gwóźdź w oponie
Gwóźdź, drut czy inny przedmiot, który wbił się w bieżnik zostaw tam, gdzie jest. Jadąc dalej, sprawdzaj i uzupełniaj ciśnienie – w ten sposób może uda Ci się dojechać do wulkanizatora.

3. Przeczytaj instrukcję
Jeśli zamierzasz użyć zestawu naprawczego, najpierw przeczytaj, jak się nim posłużyć. Będziesz wiedział, że np. uszkodzeń boku opony nie da się zakleić skutecznie, więc musisz szukać innej pomocy.

4. Zadbaj o bezpieczeństwo
Jeśli majstrujesz przy kole w obrębie drogi, musisz włączyć światła awaryjne i ustawić trójkąt ostrzegawczy, załóż też kamizelkę odblaskową. Osoby, które nie uczestniczą w naprawie koła powinny wysiąść z auta i zejść z drogi na pobocze.

5. Utrzymuj czystość
Jeśli odłożysz wentyl na brudną nawierzchnię (piasek, błoto), drobiny, które dostaną się do środka mogą sprawić, że przestanie być szczelny.    

6. Skieruj oponę uszkodzeniem w dół 
Dzięki temu środek uszczelniający, który wprowadzisz do wnętrza opony od razu spłynie do uszkodzonego miejsca. Na pierwszych metrach jedź ostrożnie, żeby całkowicie zakleił uszkodzenie.   

7. Pomóż uszczelniaczowi
Chodzi o to, że jeśli drobne uszkodzenie jest bliżej krawędzi opony, możesz „pomóc” klejowi wniknąć do niego, ostrożnie pokonując kilka zakrętów.

8. Kontroluj ciśnienie
Co jakiś czas sprawdzaj ciśnienie w oponach i w razie potrzeby uzupełniaj je do właściwego poziomu.

9. Uwzględnij rozmiar opon
Ilość uszczelniacza oferowanego seryjnie może się okazać zbyt mała, jeżeli zmienisz opony na większe – pamiętaj o tym i dokup środek zawczasu. Continental zaleca 300 ml środka do opon o szerokości 205 mm, 450 ml do opon 245 mm, a do sportowych (powyżej 245 mm) – 560 ml.

10. Nie szarżuj
Po zastosowaniu środka do reperacji opon nie jedź szybciej ani dalej niż zaleca producent. Z uszkodzonym kołem jak najszybciej udaj się do serwisu, gdzie je fachowo naprawią lub wymienią oponę. Najczęściej w warsztatach nie żądają dodatkowych pieniędzy za wyczyszczenie obręczy oklejonej środkiem uszczelniającym.     

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jeśli szukacie dobrego fachowca od opon, to warto zajrzeć na http://opony-ekspert.pl/. Eksperci podchodzą profesjonalnie, mają dobrej jakości rzeczy. Pomocna firma, w razie awarii wystarczy zadzwonić i pomogą :)

    Tatiana66, 2016-07-06 12:21:03
  • avatar
    zgłoś
    <p>Zestawy naprawcze mają kilka niezaprzeczalnych zalet: są lżejsze, mniejsze i łatwiejsze w użyciu. Na przykładzie zestawów z czterech aut kompaktowych sprawdzamy jak to wygląda w praktyce.&nbsp;</p><br /><br /><a href="/technika/Test-4-zestawow-naprawczych-do-opon,19287,1">Zobacz artykuł</a>
    auto motor i sport, 2015-03-19 13:55:45
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij