Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Zdolni pomocnicy

Zanim samochody same będą nas woziły do pracy czy na wakacje, minie jeszcze trochę czasu. Ale sprytne systemy już dzisiaj pomagają kierowcom w krytycznych sytuacjach albo po prostu wtedy, gdy na drodze robi się nudno. Sprawdziliśmy działanie trzech z nich.

2014-03-07

Liczby nie kłamią – w ponad 80 procentach wypadkom drogowym winny jest bezpośrednio sam człowiek. Dlatego inżynierowie pracują nad coraz bardziej wyrafinowanymi systemami, które mają odciążyć kierowcę lub ostrzec go przed niebezpieczeństwem; niektóre z nich potrafią nawet same zapobiec wypadkowi. Systemy te debiutują zwykle w autach drogich marek, by szybko stać się elementem wyposażenia także tych tańszych.

BMW miało kiedyś obiekcje co do stosowania w swoich samochodach systemu automatycznego hamowania, twierdząc, że nie chce, by automat ingerował w działania kierowcy – przecież, jak głosi reklamowy slogan, w autach tej marki liczy się przede wszystkim radość z jazdy. Dzisiaj system, który w razie grożącego zderzenia potrafi sam z maksymalną siłą zatrzymać samochód należy do wyposażenia modeli BMW. I nie ma się co bać, że z powodu obecności tego rodzaju systemów w aucie stale coś mruga i dźwięczy, a samochód żyje własnym życiem. W testowanym przez nas BMW i3 – elektrycznym aucie, które z ceną od 140 900 zł właśnie wchodzi do sprzedaży w Polsce – ostrzeżenie pojawiało się dopiero wtedy, gdy naprawdę robiło się niebezpiecznie. Zresztą granicę, przy której kierowca życzy sobie, by go ostrzeżono wyznacza on sam w menu systemu i-Drive.

Systemy asystujące mają nie tylko sprawić, by za kółkiem było bezpieczniej, ale też świetnie nadają się do wyręczenia kierowcy, gdy jazda robi się monotonna. Nowością jest np. system, który w korkach zastępuje kierowcę w ciągłym podjeżdżaniu i hamowaniu, a potrafi nawet wykonywać korekty kierownicą, jadąc jak po sznurku za poprzedzającym pojazdem – a wszystko to do prędkości 40 km/h.

Parkowanie tyłem też nie jest ulubionym zajęciem kierowców. Oprócz znanych wcześniej dźwiękowych ostrzeżeń i kamer ułatwiających ten manewr BMW oferuje teraz w i3 system, który sam kręci kierownicą, steruje pedałem gazu i hamulca oraz zmienia biegi tak, żeby auto samodzielnie wjechało w zatoczkę.

Ostrzeżenie przed najechaniem na inne auto

Najechanie na tył poprzedzającego samochodu to jedna z częściej spotykanych kolizji. Można jej stosunkowo łatwo uniknąć.

Gdy kierowca zbyt blisko podjedzie do innego pojazdu, czyli przekroczy ustaloną odległość między autami, poinformują go o tym migająca lampka oraz sygnał dźwiękowy. W którym momencie się to stanie, kierowca ustala wcześniej sam, dostosowując ową granicę bezpieczeństwa do własnego stylu jazdy – w menu komputera można ustawić ostrzeżenie w pozycjach: wcześnie, średnio i późno. System reaguje nie tylko na pojazdy jadące z przodu, ale „zauważa” nawet pieszych. Jeśli kierowca zignoruje ostrzeżenie, urządzenie spowoduje samoczynne hamowanie samochodu, o ile prędkość jazdy nie przekracza 60 km/h.

Siła, z jaką samochód przyhamowuje zależy od rodzaju zastosowanej techniki oraz od modelu. Jeśli np. BMW X5 ma na pokładzie prosty system wykorzystujący jedynie kamerę – auto może hamować tylko z przeciętną intensywnością. Jeśli jednak w wyposażeniu masywnego SUV-a znajduje się dodatkowo aktywny tempomat, który bardzo dokładnie mierzy prędkości obydwu pojazdów i na tej podstawie oblicza odstęp między nimi (to znacznie bardziej precyzyjny sposób niż ten z użyciem kamery), wtedy w razie potrzeby samochód jest w stanie automatycznie zahamować z maksymalnie możliwą siłą.

Asystent parkowania

Samochody są coraz większe, ale miejsca do parkowania – nie. Dlatego przemyślne urządzenia potrafią samodzielnie wjechać autem w niewielką lukę. W BMW i3 kierowca nie musi nawet operować gazem ani hamulcem.

Rozwiązania techniczne potrzebne do tego, żeby samochód sam parkował nie są tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać. Oprócz elektrycznego układu kierowniczego, z przodu i z tyłu potrzebne są czujniki, które za pomocą ultradźwięków mierzą odległość od przeszkody, a gdy auto przejeżdża wzdłuż szpaleru stojących samochodów mierzą dystans między nimi, by wynaleźć miejsce do parkowania. Na podstawie tych informacji urządzenie oblicza zarówno odpowiedni kąt skrętu kierownicy, jak i to, jak daleko w przód i w tył powinien podjechać samochód, pokazując to na ekranie. Większość systemów wymaga, żeby kierowca osobiście operował gazem i hamulcem, ale nie w i3. Po wciśnięciu odpowiedniego guzika auto samo steruje pedałami i wybiera bieg (przód/tył), tak długo korygując swoje położenie, aż samochód ustawi się idealnie.

System ułatwiający jazdę w korku

Nawet kierowcy, którzy uwielbiają jazdę samochodem robią się nerwowi w korku. Nowe elektroniczne systemy wprawdzie nie zlikwidują korków, ale zwolnią prowadzącego auto z konieczności podjeżdżania co minutę o dwa metry w przód. Będzie mógł zająć się czymś  ciekawszym.

W pierwszej chwili wygląda to jak czary-mary. Stoimy w codziennym popołudniowym korku, ale wcale nie musimy co chwilę wciskać sprzęgła, wrzucać jedynki i podjeżdżać o metr do przodu. To dlatego, że nasze BMW i3 ma specjalny system, który utrzymuje stały odstęp od samochodu znajdującego się z przodu. Auto samo hamuje, samo rusza, a nawet samo wykonuje ruchy kierownicą. Umożliwiają mu to aktywny tempomat oraz umieszczona z przodu kamera „obserwująca” pasy na jezdni. Dzięki informacjom płynącym z czujników auto „wie”, jak bardzo skręcić kierownicą oraz kiedy podjechać lub przyhamować. System jest właśnie wprowadzany do różnych modeli BMW, ale na razie działa tylko na autostradach oraz drogach szybkiego ruchu, i tylko do prędkości 40 km/h.

Roman Skąpski, Dirk Gulde

amis

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Gdyby i3 nie był elektryczny to też by potrzebował operowania gazem czy hamulcem przez kierowcę. Ciekawe czy potrafi parkować tak jak auta z nową generacją Park Assist 2.0

    garfield, 2014-03-09 11:39:57
  • avatar
    zgłoś
    Zanim samochody same będą nas woziły do pracy czy na wakacje, minie jeszcze trochę czasu. Ale sprytne systemy już dzisiaj pomagają kierowcom w krytycznych sytuacjach albo po prostu wtedy, gdy na drodze robi się nudno. Sprawdziliśmy działanie trzech z nich.Zobacz artykuł
    auto motor i sport, 2014-03-07 12:25:36
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij