Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Zieleń w rozkwicie

Samochody mało śmiecące co2. W tym sezonie mamy prawdziwy wysyp aut o obniżonej emisji dwutlenku węgla. To pojazdy nie tylko dla wrażliwych na eko-problemy. Co są warte?

2008-11-07
Ekologia Ford Focus ECOnetic.

Samochody nieco bardziej zielone niż ich zwykłe odpowiedniki. W ofercie ma je w tej chwili Ford, właśnie wprowadzają Volkswagen i Skoda, a Seat i Opel wprowadzą na początku przyszłego roku. Ofensywę technologii zmniejszających emisję dwutlenku węgla przeprowadza też BMW.

W zdecydowanej większości te auta mają lub będą miały wyższą cenę niż ich bardziej zwyczajni kuzyni, bo zostały poddane modyfikacjom, które muszą kosztować. Specjalne zaślepki wlotów powietrza, nowe spoilery, osłony podwozia czy obniżone zawieszenie wymagały spędzenia paru godzin w tunelach aerodynamicznych, zmienione przełożenia skrzyń biegów trzeba było obliczyć i przetestować, nowe programy sterowników silnika musiały zostać przez kogoś napisane itd. To realne, żywe zmiany, w wyniku których zużycie paliwa spada o 0,5-1 l/100 km, a emisja CO2 o kilkanaście-kilkadziesiąt gramów na każdym kilometrze. W wypadku Volkswagena wersje BlueMotion kosztują ok. 2000-2500 zł więcej, odmiany GreenLine to u Skody dodatkowe 1700-1800 zł, a Ford za Focusa ECOnetic chce 1600 zł więcej niż za zwykły model. Seaty Ecomotive i Ople ecoFLEX też będą droższe kiedy pojawią się w przyszłym roku.

Inaczej postępuje BMW, które najzwyczajniej pod słońcem uważa, że pod względem ekologii nie można dawać klientom wyboru. Wszystkie modele powinny być "eko" w standardzie, przy czym nie może to zmienić (podnieść) ich ceny. I ze swoim Efficient Dynamics Monachium jest konsekwentne. Żaden inny producent nie zastosował na tak masową skalę systemu stop&go, odzysku energii podczas hamowania czy aktywnej aerodynamiki. A wszystkie egzemplarze serii 1 i 3 z czterocylindrowymi silnikami i mechanicznymi skrzyniami (czyli zdecydowana większość) od ponad roku mają je w standardzie, za tę samą cenę, co wcześniej produkowane auta bez tych systemów. W tej chwili BMW kombinuje, jak ożenić stop&go z automatem nie mając na pokładzie takiego źródła energii jak zestaw akumulatorów à la hybryda (chodzi o to, żeby silnik gasł kiedy skrzynia jest w pozycji "drive"); kiedy to zostanie dopracowane, stop&go trafi do wszystkich modeli BMW. Efficient Dynamics zdobywa nagrodę za nagrodą, a inni producenci premium już zapowiedzieli wprowadzenie podobnych strategii.

Owszem, BMW krąży po innej orbicie cenowej, więc prędzej może sobie pozwolić na "niedawanie wyboru klientom" niż np. Skoda czy Opel. Bliżej ziemi, póki co trzeba liczyć na to, znajdą się jednostki o wyjątkowo silnym poczuciu eko-misji, na dodatek mogące swoją eko-świadomość poprzeć portfelem. Jak pewna firma z branży spożywczej, która kupiła u Volkswagena całą flotę Golfów BlueMotion (aplauz, aplauz).

Wąchając nasze realia trzeba stwierdzić, że ze względu na to że eko-modele są droższe, mało kto na nie spojrzy. W każdym razie nie zrobi tego bez realnej możliwości odzyskania nadpłaty, np. w postaci zwolnień z opłat albo przynajmniej porządnych zniżek. A na to się u nas nie zanosi i to jest problem. Bo eko-auta są, i to coraz lepsze.

Tekst: Roman Popkiewicz

Poniżej setki

SEAT ECOMOTIVE

Najbliższe sobie pod względem technicznym marki koncernu VW oferują podobne eko-pakiety. Seat szczególnie dba o środowisko za pomocą Ibizy i Leona Ecomotive (w ofercie jest też Alhambra). Wykorzystują one, odpowiednio, silniki 1.4 TDI (80 KM) i 1.9 TDI (105 KM) i mają szereg zmian technicznych. Ibiza ma poprawioną aerodynamikę (zaślepiony grill, specjalne kołpaki i tylny spoiler), inne (dłuższe) przełożenia skrzyni biegów i węższe opony (175/70 R14) o niższych oporach toczenia. Podobnych modyfi - kacji dokonano w Leonie Ecomotive i w rezultacie na każdym kilometrze wypuszcza on w świat o 16 g CO2 mniej niż zwykła wersja. Pod względem komfortu i bezpieczeństwa eko-Seaty są jak ich zwykli kuzyni. W wypadku emisji CO2 Ibiza schodzi do 99 g/km. Są takie dziwne kraje w Europie, w których ten parametr daje podstawę do zwolnienia z podatku rejestracyjnego. Słyszycie, twórcy przepisów?

Już w sprzedaży

SKODA GREENLINE

Akurat pod koniec września wypływa na rynek zielona fl ota Skody, czyli maluch Fabia i fl agowy Superb. Obydwa auta bardziej efektywnie tną powietrze (np. współczynnik oporu powietrza Superba GreenLine wynosi 0,28 w porównaniu z 0,30 zwykłej wersji), w czym pomaga m.in. obniżone zawieszenie (w Fabii o 15 mm, w Superbie o 16 mm), są odchudzone, mają zmienione charakterystyki skrzyń biegów i obowiązkowe opony o niższych oporach toczenia. Każdy z silników (1.4 TDI Fabii i 1.9 TDI Superba) ma fi ltr cząstek stałych (DPF). W efekcie Skody uzyskują świetne wyniki zużycia paliwa - średnio 4,1 l/100 km w wypadku Fabii i o litr więcej w Superbie - oraz niezłe, chociaż nie rekordowe, wyniki emisji CO2. Za zielone Skody trzeba zapłacić ekstra. W wypadku Fabii spora dopłata (4200 zł) wynika z faktu, iż sam fi ltr DPF jest wart ok. 2500 zł.

INFORMACJA W ŚMIECIACH

Dwutlenek węgla nie jest szkodliwy, to zwyczajny odpad, śmieć. Silnik truje tlenkami azotu, tlenkiem węgla i węglowodorami, ale śmieci dwutlenkiem węgla. Emisji CO2 nie regulują żadne normy. Dlaczego więc jest on taki ważny? Bo mówi o efektywności pracy silnika i układów oczyszczających spaliny naraz. Emisja CO2 jest z jednej strony ściśle związana ze zużyciem paliwa, z drugiej zaś niesie informację jak efektywna jest praca łapaczy trucizn (katalizator, fi ltr cząstek stałych). Jeśli więc wyznaczyć granicę emisji CO2, to oprócz niskiego zużycia paliwa producenci będą musieli dbać również o systemy oczyszczające. Tylko połączenie tych dwóch rzeczy pozwoli im na obniżenie emisji CO2. Dlatego wzorem Stanów Zjednoczonych Unia Europejska chce wprowadzić limit średniej emisji CO2, liczony dla wszystkich modeli danego koncernu. Owa średnia emisja ma od 2012 r. wynieść 120 g/km, a za jej przekroczenie fi rmy będą słono płacić. Od chwili wejścia w życie normy Euro 3 w 2000 r. cykl, w którym mierzone są poziom emisji składników szkodliwych oraz zużycie w jeździe miejskiej, pozamiejskiej i mieszanej, nosi nazwę NEDC (Nowy Europejski Cykl Jezdny). Wszystko, co wydostaje się z rury wydechowej jest łapane do worków, po czym mierzone są masowe udziały poszczególnych składników w spalinach. Na podstawie tych pomiarów obliczane jest też zużycie paliwa (przy wykorzystaniu metody bilansu węgla). Przy czym metoda uzyskiwania ilości zużytego paliwa na podstawie obliczeń daje dokładniejsze wyniki niż dałby bezpośredni pomiar spalania. 

Aż 9 modeli

VOLKSWAGEN BLUEMOTION

Jeśli Seat i Skoda mają małe fl oty, to Volkswagen dysponuje prawdziwą zieloną armią, z pagonami BlueMotion. W eko-ofercie są Polo, Golf, Golf Plus, Golf Variant, Jetta, Touran, Passat, Passat Variant i Sharan. Modyfi kacje techniczne pozwalają oszczędzić około 0,5-0,7 l paliwa na każdych 100 km, co elegancko przelicza się na złotówki. Na warsztacie znalazła się oczywiście aerodynamika (m.in. osłony podwozia, częściwo lub całkowicie zasłonięte wloty powietrza, spoilery, obniżone zawieszenie), przeprogramowane sterowniki silników czy opony o wyższym dopuszczalnym ciśnieniu (by zmniejszyć opory toczenia). Barierę łamie wersja BlueMotion Golfa nr 6, schodząc ze średnim spalaniem poniżej 4 l/100 km i z emisją CO2 poniżej 100 g/km - w aucie tej wielkości tego jeszcze nie było. Czy nasz rynek to dostrzeże? Chcielibyśmy móc powiedzieć, że tak.

W standardzie

BMW EFFICIENT DYNAMICS

Zdecydowanie najdalej w ograniczaniu emisji CO2 idzie BMW ze swoim programem Effi cient Dynamics. Obejmuje on takie elementy jak systemy stop&go, odzysk energii podczas hamowania (co wymaga specjalnego akumulatora), samoczynne sterowanie przysłonami na wlotach powietrza, najnowsze technologie wtrysku paliwa w silnikach i oczywiście specjalne opony. Obecnie z tych technologii najbardziej korzystają "jedynki" i "trójki" oraz Mini. Dla przykładu - ultramasowy 320d jest najbardziej dynamicznym pojazdem w klasie, o zdecydowanie najniższym poziomie emisji CO2. Z kolei Mini Cooper D ma emisję wynoszącą 104 g/km, czyli dokładnie taką jaką legitymuje się Toyota Prius. Najmniej elementów Effi cient Dynamics jest w X3 (stosunkowo starym) i modelach M (oszczędność nie ma priorytetu, chociaź M3 odzyskuje energię podczas hamowania). Effi cient Dynamics BMW to seryjny zdobywca nagród. W następnej kolejności zobaczymy pewnie odzysk energii, która ulatuje jako ciepło z układu wydechowego. Są już prototypy.

Albo, albo

FORD ECONETIC

W eko-peletonie jadą też Fordy Focusy, w wersjach 5-drzwiowej i kombi, z silnikami 1.6 TDCI w obydwóch odmianach (90 i 109 KM). Mocniejsza ma fi ltr cząstek stałych. Zestaw aero (zderzak, progi, tylny spoiler), opony 195/65 R15 o niskich oporach toczenia, obniżone zawieszenie, nowy program sterownika oraz nowy olej o niskiej lepkości w skrzyni biegów pomagają obniżyć średnie zużycie do 4,3 l/100 km i emisję CO2 do niezłego poziomu 114 g/km. Za Focusa ECOnetic trzeba zapłacić o 1600 zł więcej niż za zwykłą wersję.

Na nowy rok?

OPEL ECOFLEX

Opel dziś oferuje Corsę 1.3 CDTI z pakietem ecoFLEX. Elementy pakietu to napis ecoFLEX na obrotomierzu, gałka dźwigni zmiany biegów o zielonkawym połysku i emblemat ecoFLEX na pokrywie bagażnika. O środowisko dba chyba połysk, pakiet nie wymaga dopłaty. Nowe przyjdzie z nowym rokiem. Pojawią się dwie eko-wersje, do Corsy dołączy bowiem Astra 1.7 CDTI. Tym razem obydwie przerobione na wzór tego, co robią VW i spółka oraz Ford. Dłuższe przełożenia, przeprogramowany sterownik, poprawiona aerodynamika, inne opony, niższa masa (Corsa aż o 45 kg, Astra o 30 kg). W ten sposób połysk dźwigni otrzyma wsparcie, a eko-emblemat nabierze sensu.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Samochody mało śmiecące co2. W tym sezonie mamy prawdziwy wysyp aut o obniżonej emisji dwutlenku węgla. To pojazdy nie tylko dla wrażliwych na eko-problemy. Co są warte?
    auto motor i sport, 2008-11-12 11:14:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij