O dwóch takich, którzy chcą się wyróżniać i stawiają na sportowe wrażenia z jazdy. W teście porównawczym - Alfa Romeo 159 3.2 JTS V6 24V Q4 kontra Saab 9-3 SportSedan 2.8 Turbo V6 Aero.
Zobacz również
Nie mają łatwego życia. Alfa Romeo 159 i Saab 9-3 muszą rozpychać się łokciami w bardzo trudnym segmencie rynku, opanowanym przez Audi, BMW i Mercedesa. A tutaj, prócz wyszukanej linii nadwozia, liczą się także prestiż, pierwszorzędne właściwości jezdne oraz jakość, jakość i jeszcze raz jakość.
Włosi zawsze słynęli z ładnych samochodów. Czego jak czego, ale „159" urody odmówić nie można, choć wśród wielbicieli włoskiej marki częste są głosy, że „156" wyglądała po prostu lepiej. Saab w zeszłym roku, na 60. urodziny marki, zafundował „9-3" intensywną kurację odmładzającą. Za jej sprawą nie do poznania zmienił się wygląd przedniej części nadwozia. Najlepiej pasują tutaj określenia, że stał się świeży, ostry, dynamiczny i drapieżny.
Aero u Saaba od zawsze oznacza sport. Alfa Romeo nie bawi się w jakieś wyszukane określenia, najmocniejszą wersję „159" określając po prostu jako 3.2 JTS V6 24V Q4, co oznacza, że pracuje w niej 3,2-litrowy silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa, o sześciu cylindrach w układzie widlastym i 24 zaworach. I na dodatek, że auto jest stale napędzane na cztery koła. Uff!
Pod znaczkiem Saaba, w czeluściach komory silnika skrywa się 2,8-litrowa jednostka napędowa z turbodoładowaniem. V-szóstka, znana chociażby z Opla Vectry OPC, przekonuje do siebie już od pierwszych chwil pracy, od razu po uruchomieniu. Chodzi jedwabiście, cicho i równomiernie. Do pary, specjaliści z Saaba dobrali jej odpowiedni układ wydechowy, zakończony dwiema końcówkami, zgrabnie wkomponowanymi w zderzak. Jest nieźle!
W chwili gdy ożywa wskazówka obrotomierza, Alfa Romeo atakuje uszy pasażerów mocnym, głębokim basem, rozbrzmiewającym gdzieś z tyłu. Jej silnik nie ma już tak dobrych manier, jak jednostka Saaba, ale w mroźne dni nagrzewa się równie szybko.
Wrażenia z jazdy tymi autami są zupełnie odmienne. Już od pierwszych metrów Saab rwie do przodu, ujawniając swój... ognisty temperament. To ma być zimny „szwed"? Jego serce podgrzewa turbosprężarka, dająca mocnego kopa już od 1800 obr/min, gdy pod maską kotłuje się 350 Nm momentu obrotowego, utrzymujące się do 5000 obr/min. Silnik Aero błyskawicznie nabiera obrotów, by przy ich prawie maksymalnej wartości wpaść na szlaban w postaci powolnej, automatycznej skrzyni biegów (taką właśnie wersję dostaliśmy do testów). W rezultacie, pierwszą setkę załatwia nie w 6,7 s, jak czyni to odmiana wyposażona w przekładnię mechaniczną, a w 7,4 s. Alfa legitymuje się identycznym czasem przyspieszenia do 100 km/h, ale im dalej od tej prędkości, tym bardziej dostaje po nosie. Przy 160 km/h 9-3 Aero jest już o dwie sekundy z przodu.
Z BLISKA
Lepszy i bardziej sportowy - Saab 9-3 Turbo X
Ma 280 KM i stały napęd na cztery koła. Przy ostrym przyspieszeniu na prostej drodze nawet 80% momentu obrotowego może być w nim kierowane na tył. Inaczej jest przy jeździe ze stałą prędkością, kiedy „na południe" wędruje od 5 do 10% mocy. Z tyłu w Turbo X (w Aero XWD za dopłatą) pracuje aktywny dyferencjał o ograniczonym tarciu (eLSD), żonglujący mocą między lewym a prawym kołem. Jeździłem - działa to świetnie!

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Tomasz Z. 15.08.2009, 14:02
Alfa Romeo 159 i Saab 9-3 – 515 ognistych rumaków
Mam alfe 159 przez kilka lat przejechałem tym autem prawie 120tyś. i powiem wam tak:
- Użytkownik szefunio 05.07.2009, 10:09
- Użytkownik Kurkulio 03.10.2008, 15:47






















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
