Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Alfa Romeo 4C - Alfa jakiej nikt się nie spodziewał.

Może jest mała, ale ma ogromny ładunek energii. I pojawi się na rynku już w przyszłym roku. Coupé Alfy Romeo powraca w wielkim stylu - w postaci modelu 4C.

Roman Popkiewicz 2011-04-29
Alfa Romeo 4C Alfa Romeo 4C jest małym samochodem, znacznie mniejszym niż może się wydawać na podstawie samych zdjęć.

Zaskoczyć samochodowy świat nie jest łatwo. Albo ktoś się z tym urodził, albo nigdy się tego nie nauczy. Genewski debiut Alfy 4C był utrzymany w tajemnicy do tego stopnia, że do chwili odsłonięcia nikt na dobrą sprawę nie wiedział czego się spodziewać. Powiedzieć, że na małym stoisku Alfy do ostatnich minut był tłum, to jak nie powiedzieć nic. Skalę natychmiastowej i masowej fascynacji małą Alfą Romeo lepiej oddaje inny fakt - był to jedyny samochód, sprzed którego fotografowie przeganiali hostessy...

Coupé Alfy powraca w postaci auta bardzo specyficznego, o kompletnie innym charakterze niż miały ostatnie dwudrzwiowe modele włoskiej marki, takie jak GT, Brera, czy nawet superekskluzywna 8C. 4C jest bardzo mała, z nadwoziem mierzącym zaledwie 4 metry i rozstawem osi wynoszącym niecałe 2,4 metra. Alfa podaje, że masa własna 4C będzie "niższa niż 850 kg", co oznacza, że według współczesnych standardów coupé będzie lekkie jak piórko. Do napędu posłuży czterocylindrowy, turbodoładowany i wyposażony w bezpośredni wtrysk paliwa silnik 1.8 TBI 16V. Alfa nie podaje dokładnej mocy silnika w odniesieniu do 4C, ale ta sama jednostka pod maską Giulietty Quadrifoglio Verde rozwija 235 KM. Małe coupé będzie więc charakteryzował stosunek mocy do masy zaledwie 3,6 kg/KM, a prawdopodobnie jeszcze mniej. Takie parametry powinny bez problemu zapewnić sprint do setki w czasie około 4,5-5 s, natomiast prędkość maksymalna wyniesie "ponad 250 km/h".

Masa własna na poziomie 850 kg dla konstrukcji auta oznacza jedno - włókno węglowe. Z tego materiału są wykonane niektóre elementy centralnej części konstrukcji nośnej, z przednią i tylną częścią wykonaną z aluminium. Z włókna węglowego ma być również zrobione poszycie nadwozia. Umieszczony centralnie silnik współpracuje z dwusprzęgłową przekładnią TCT, wykorzystującą suche sprzęgła i zmieniającą biegi z prędkością myśli. Coupé otrzyma znany z innych modeli system Alfa DNA, pozwalający zmieniać charakterystykę silnika i ostrość jego reakcji. Moment obrotowy rzędu 340 Nm rozwijany poniżej 2000 obr/min wystarczy, aby w codziennej jeździe 4C charakteryzowała się znakomitą elastycznością, natomiast odpowiedni tuning powinien zapewnić silnikowi bardziej "podkręcony", ognisty charakter przy wyższych obrotach, odpowiedni dla czysto sportowej natury auta.

Układ napędowy
Za plecami kierowcy Alfy 4C będzie pracował silnik 1.8 TBI, czyli turbodoładowana jednostka znana dziś na przykład z modelu 159, w wersji o mocy 235 KM. Silnik będzie współpracował Z dwusprzęgłową przekładnią, W nomenklaturze Alfy Romeo zwaną TCT, zapewniającą ultraszybkie zmiany biegów. Funkcja launch control, jaką najprawdopodobniej otrzyma Alfa 4C, pozwoli na sprint do setki w czasie około 4,5 sekundy. Mniam.

Z konstrukcji wprost wynika rozkład masy - 40 procent na przód i 60 na tył. W połączeniu z zawieszeniem, wykorzystującym podwójne wahacze poprzeczne z przodu i kolumny resorujące, jest tu fantastyczny potencjał. Alfa 4C ma szansę stać się jednym z tych rzadkich samochodów, które mniej doświadczonemu kierowcy potrafi ą uświadomić, co oznacza znakomita przyczepność, idealne wyważenie, niewiarygodna zwrotność i ostry jak brzytwa układ kierowniczy, które potrafią otworzyć oczy na sport przez duże S i jednocześnie wybaczyć wiele błędów, natomiast bardziej zaawansowanemu pozwolą z każdym kilometrem odkrywać nowe możliwości. Może nie jest to najbardziej politycznie poprawne porównanie, ale chwilowo nie mamy lepszego - jazda takimi autami uzależnia silniej i szybciej niż kokaina.

Co więcej, wyjątkowy charakter coupé pozwala przyrządzić drogową wersję 4C na różne sposoby. Może to być kompletnie na surowo, z bezkompromisowo zestrojonym zawieszeniem - takim, które sprawi, że kierowca będzie czuł każdą grudkę asfaltu (jak w wypadku Lotusów Elise i Exige) - albo na ostry, ale bardziej cywilizowany sposób, kiedy sportowy charakter będzie szedł w parze z wyrafinowanym zachowaniem na drodze (jak u Porsche Caymana). Ponieważ 4C ma być samochodem globalnym, wiozącym flagę Alfy na wszystkich rynkach (spodziewana wielkość produkcji to 15-20 tysięcy egzemplarzy na przestrzeni pięciu lat), można raczej przyjąć, że 4C będzie miała ten drugi smak.

Nie sposób jednak nie zauważyć, że małe coupé daje ogromne pole do wymyślania i tworzenia specjalnych wersji. Mocniejszych, lżejszych, inaczej zestrojonych, bardziej hardcore'owych albo - czemu nie? - w połowie albo wręcz czysto torowych. Samochody tego typu mają tendencję, aby rozwijać się właśnie w ten sposób.

Alfa potwierdza, że 4C pojawi się w salonach w 2012 roku, prawdopodobnie w drugiej połowie. Jednak już choćby ze względu na rodzaj użytych do konstrukcji materiałów oraz klasę osiągów, nie będzie to auto tanie. Jego cena to dziś czysta spekulacja, ale spodziewalibyśmy się czegoś w okolicy być może minimalnie poniżej 200 tysięcy złotych. W dzisiejszych czasach każdy może konkurować z każdym i ze swoimi osiągami 4C może okazać się rynkowym rywalem Porsche Caymana, do tego tańszym. Niektóre znaki na niebie i na ziemi wskazują przy tym, że mała Alfa będzie prowadziła także równoległe życie - jako Abarth, w wersji z otwartym nadwoziem oraz, prawdopodobnie, z nieco słabszą jednostką napędową (na myśl przychodzi od razu 1.4 Turbo MultiAir). Ale to będzie już całkiem inna historia.

Na razie wygląda na to, że na naszych oczach rodzi się gwiazda. Alfa Romeo 4C to fantastyczny samochód, który ma szansę tchnąć we włoską markę dodatkową, tak potrzebną jej teraz energię. Samochód dokładnie taki, jakiego Alfie brakowało. Włoska firma znowu zabiera świat na wyjątkową przejażdżkę. Niech żyje 4C!

Tekst Roman Popkiewicz
amis 4/2011

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 268 660 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wielkościowo te dwa Lotusy są podobne. Ale to faktycznie malutkie.
    ~Samuraj, 2011-04-30 00:58:00
  • avatar
    zgłoś
    Do Lotusa. I to bardziej Elise niż Exige
    airmatic, 2011-04-30 00:56:10
  • avatar
    zgłoś
    Muszę przyznać, że ciekawy artykuł, a masa + taka moc = czyste emocje. Tak z ciekawości - do czego redakcja by porównała wielkościowo Alfę? Do Mini?
    ~Samuraj, 2011-04-30 00:49:05
  • avatar
    zgłoś
    Może jest mała, ale ma ogromny ładunek energii. I pojawi się na rynku już w przyszłym roku. Coupé Alfy Romeo powraca w wielkim stylu - w postaci modelu 4C.
    auto motor i sport, 2011-04-29 09:28:38
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij