Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Alfa Romeo 8C Spider – powtórki nie będzie

Styl i moc w jednym. Po blisko 80 latach Alfa Romeo znowu ma otwarty model z legendarnym 8C w nazwie. Już bez "2300 Tipo Le Mans" i bez wyścigowych aspiracji, ale za to w szacie pięknego i mocnego Spidera. Dzikiego też!

Maciej Ziemek 2009-09-14
Alfa Romeo 8C Spider Alfa Romeo 8C Spider

Na ten dzień czerwony eksponat z Museo Storico Alfa Romeo czekał prawie 80 lat. Specjalnie dla nas Alfa Romeo 8C 2300 Tipo Le Mans z 1931 r. znowu stanęła na torze, przegoniła po nim swoje 155 koni mechanicznych i popędziła z prędkością dochodzącą do 200 km/h. Do niczego nie trzeba jej było zmuszać. Ten model Alfy miłość do torów, wyścigów i rywalizacji ma w genach. Tor to jego naturalne środowisko. Po serii zwycięstw - zapoczątkowanej w 1928 r. przez sześciocylindrową Alfę 6C - w wyścigowym klasyku Mille Miglia, rozgrywanym na własnym podwórku, Alfa Romeo chciała pokazać konkurentom kto rządzi w motoryzacyjnym świecie. Do tego potrzebny był sukces światowego formatu, czyli zwycięstwo w morderczym 24-godzinnym wyścigu w Le Mans.

Na potrzeby tego przedsięwzięcia skonstruowano ośmiocylindrową Alfę 8C 2300. Jej pierwszym sprawdzianem był wyścig Mille Miglia, ale już dwa miesiące później samochody miały stanąć na starcie w Le Mans. Niestety, żadna z dwóch 8C 2300 nie osiągnęła mety włoskiego klasyka z powodu problemów technicznych (opony i sprzęgło). Mimo że do 24-godzinnego wyścigu w Le Mans zostało bardzo mało czasu, Alfa postawiła wszystko na jedną kartę i zgłosiła do startu dwie ulepszone maszyny 8C 2300 Tipo Le Mans. O zwycięstwo walczyło w sumie 26 samochodów. Do mety dojechało tylko 6. Po przejechaniu 3018 km jako pierwsza finiszowała... Alfa Romeo 8C, wyprzedzając drugie na mecie auto o ponad 100 km. Rok później było nawet lepiej, bo Alfy Romeo 8C zameldowały się na dwóch pierwszych miejscach. W 1933 r. panoszyły się już na całym podium. W 1934 r. Alfa Romeo 8C wygrała 24 Heures du Mans po raz kolejny i, jak dotychczas, ostatni.

Nie ma się co dziwić, że Alfie Romeo marzył się model, którym mogłaby nawiązać do dawnych sukcesów. Problem w tym, że rzędowych silników o pojemności 2,3 litra i ośmiu cylindrach nikt już nie produkuje. Współczesne jednostki napędowe o takiej liczbie cylindrów konstruuje się w układzie widlastym i mają pojemność od 5 litrów wzwyż. Takimi silnikami stoi jedynie rynek amerykański, a konkretnie - stał. W Europie niewielu producentów wyposaża dziś swoje samochody w silniki V8. Wśród nich są... Ferrari i Maserati. Stąd już niedaleko do Alfy Romeo, która razem z nimi wchodzi w skład fiatowskiego koncernu.

Dla twardych

Po kilku okrążeniach w roli pasażera Alfy Romeo 8C 2300 Tipo Le Mans chylę czoło przed kierowcami, którzy ścigali się w takich samochodach. Każda zmiana biegu, operowanie pedałami, skręcanie kierownicą są ciężką pracą. Dodatkowa trudność to wysoka temperatura - nie tylko powietrze w kabinie, ale nawet podłoga nagrzewają się od silnika.

I tak się zaczęło. Jeden z kosztowniejszych elementów samochodowej układanki był na wyciągnięcie ręki i odpowiadał rysopisowi 8C (otto cilindri). Ponieważ żaden z istniejących modeli Alfy Romeo nie nadawał się do "przeszczepu", od razu było wiadomo, że potrzebna będzie również reszta samochodowego puzzle'a. Nadwozie zaprojektowano w Centrum Stylu Alfy Romeo. Zanim wszystko było gotowe i Alfa Romeo 8C Spider dostała zielone światło do produkcji, prototyp o megaseksownych kształtach już zgarniał nagrody na konkursach samochodowej elegancji. Stroną techniczną zajęli się inżynierowie Alfy Romeo, wspomagani przez kolegów z Ferrari i z Maserati. Za cel nadrzędny postawili sobie skonstruowanie auta, którego środek ciężkości najlepiej żeby znajdował się pod powierzchnią drogi, a rozkład masy wynosił 50:50. Wówczas sportowe zachowanie na drodze przyjdzie niejako samo, będzie wynikało z konstrukcji samochodu i nie będzie wymagało żadnych "dopalaczy".

Pierwsze z ambitnych konstrukcyjnych założeń z góry skazane było na porażkę. Z fizyką się nie wygra, można jedynie podporządkować się jej zasadom. Dlatego to, co musi sporo ważyć, znajduje się tuż przy ziemi (stalowa płyta podłogowa, zapewniająca maksimum sztywności). Natomiast to, co musi znajdować się nad nią, zostało wykonane z lekkich materiałów - po to, aby utrzymać środek ciężkości jak najniżej. Z wyjątkiem zderzaków nadwozie jest wykonane z włókna węglowego. Gigantycznych rozmiarów tarcze hamulcowe są ceramiczne, dzięki czemu ważą o 14 kg mniej niż tradycyjne. Nawet dach, który w kabriolecie z XXI wieku powinien być sztywny, bo tak nakazują najnowsze trendy, jest w stylu soft. Aby mechanizm jego składania nie ważył zbyt dużo, dach odryglowuje się i mocuje do nadwozia ręcznie. Automatyka odpowiada jedynie za złożenie go za tylnymi fotelami - o lekkiej konstrukcji, ze stelażem wykonanym z włókna węglowego, pokrytymi cienką naturalną skórą.

DANE TECHNICZNE ALFA ROMEO 8C SPIDER

DANE TECHNICZNE ALFA ROMEO 8C SPIDER

Cena213 000 euro
KonkurenciAston Martin V8 Vantage Roadster
Silnikbenzynowy, V8, 4.7
Moc/przy obrotach450 KM/7000 obr/min
0-100 km/h4,5 s
Prędkość maksymalna292 km/h
Zużycie paliwa16,3 l/100 km
Emisja CO2379 g/km
Silnikpojemność 4691 cm3, 480 Nm przy 4750 obr/ min, skrzynia biegów 6A, napęd na tylne koła.
Nadwozie2-drzwiowy, 2-miejscowy kabriolet, dł. x szer. x wys. 4381 x 1894 x 1308/1370 mm, rozstaw osi 2645 mm, pojemność zbiornika paliwa 80 litrów.

Po uruchomieniu silnika wcale nie ma się ochoty od razu ruszać. Przyjemnie jest po prostu posiedzieć i posłuchać brzmienia ośmiocylindrowca i układu wydechowego, które skomponowano specjalnie dla Alfy 8C Spider. Nie wiem, kto jest autorem tej symfonii, ale należą mu się długie owacje na stojąco.

Już od pierwszych metrów Alfa Romeo 8C Spider daje kierowcy do zrozumienia po co ją skonstruowano. Nie ma mowy o komforcie, płynnej zmianie biegów czy wspomaganiu układu kierowniczego, które pozwala obracać kierownicą jednym palcem. Co z tego, że widlasty silnik aż 80% momentu obrotowego wytwarza już przy 2000 obr/min, skoro dźwięk silnika i zmiany biegów najlepiej smakują przy 7000 obr/min, albo nawet przy 7500 obr/min, gdy aktywny jest tryb SPORT, tutaj - przez bardzo duże S. Idealnie wyważony samochód niemal czyta w myślach kierowcy i polecenia wydawane kierownicą wykonuje wtedy, gdy są wydawane, a nie z opóźnieniem. Zbyt wcześnie za mocno wciśnięty pedał przyspieszenia przy wyjściu z zakrętu, jeszcze przy lekko skręconych kołach, natychmiast potrafi wprawić w taniec tylną część nadwozia. Elektroniczny system kontroli stabilności i trakcji nie ingeruje od razu, pozwala kierowcy cieszyć się jazdą z drobnymi slajdami.

W ciągu zaledwie miesiąca od debiutu podczas zeszłorocznego salonu samochodowego w Genewie Alfa Romeo otrzymała 1200 wstępnych zamówień na 8C Spidera, którego cena wynosi 213 tys. euro. Szczęśliwców może być tylko 500, bo jedynie tyle egzemplarzy zostanie wyprodukowanych. Po sprzedaniu 500 egzemplarzy 8C Competizione, czyli wersji coupé, tańszych o 40 tys. euro od Spidera, śmiało można mówić o sukcesie Alfy Romeo 8C. Sukcesie marketingowym i rynkowym, ale nie wyścigowym.

Tekst: Maciej Ziemek
Zdjęcia: Mariusz Barwiński

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Styl i moc w jednym. Po blisko 80 latach Alfa Romeo znowu ma otwarty model z legendarnym 8C w nazwie. Już bez „2300 Tipo Le Mans" i bez wyścigowych aspiracji, ale za to w szacie pięknego i mocnego Spidera. Dzikiego też!
    auto motor i sport, 2009-09-14 22:26:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij