auto motor i sport

Prenumerata

Płacisz za 10, otrzymujesz 14!

  • Szczegóły
  • Prenumeruj
Strona główna > Testy i raporty > Porównania > Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe – talent za talent
27.04.2009 16:03

Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe – talent za talent Dodaj do bagażnika

Alfa Romeo  |  Brera  |  BMW  |  330xd  |  Peugeot  |  407  |  Renault  |  Laguna  |  Coupe  |  test porównawczy  |  test

Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe

Miszmasz. Jedne bardziej do oglądania niż do jeżdżenia, inne bardziej do wożenia się niż do szaleńczych harców. Rozstrzygamy, które „bardziej" pasuje do którego z czwórki coupé. W szranki stają Alfa Romeo Brera 2.4 JTDM, BMW 330xd Coupé, Peugeot 407 Coupé 2.2 16v oraz Renault Laguna Coupé 3.5 V6.

Galeria
Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe

Każdy inny,każdy oryginalny. Najbardziej rasowo od tej strony wygląda jednak Brera.

Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe

Dwa turbodiesle: JEDEN OSTRY JAK DIABLI, a drugi całkiem zwyczajny. 245 KM BMW kontra 200 KM Alfy Romeo.

Alfa Romeo Brera, BMW 330xd Coupe, Peugeot 407 Coupe i Renault Laguna Coupe

Nowicjusz, czyli Laguna Coupé obok STAREGO WYJADACZA, czyli Peugeota 407 Coupé. Ten drugi trzyma się bardzo dobrze.

Więcej zdjęć

Rodzina to przeogromna. Mnogość gatunków przyprawia o zawrót głowy. Niektóre są małe i tanie, a inne - duże i arcydrogie. Jedne do „setki" przyspieszają w czasie 10 sekund, inne tyle samo sekund potrzebują, by przekroczyć granicę 200 km/h. Są też takie, które wyglądają bardzo bojowo, inne zaś mają być przede wszystkim eleganckie. Samochody coupé to dziwna rasa. To rasa oparta na dwóch tylko cechach - ściętym tyle (coupé w języku francuskim oznacza ścięty tył właśnie) i parze drzwi.

Testowy kwartet łączy jeszcze coś - każde z aut powstało na bazie limuzyny klasy średniej. BMW, Peugeot i Renault mają bardzo prosty sposób na określenie swoich dwudrzwiowych modeli - dodają do ich nazw przydomek coupé i wszystko jasne. Mamy więc „trójkę" Coupé, 407 Coupé oraz Lagunę Coupé. Co innego Alfa Romeo. Ognista „włoszka" nosi dumne imię Brera, a gdzieś pomiędzy przednimi kołami skrywa 2,4-litrowego turbodiesla. W tym samym takcie melodie wygrywa jednostka napędowa BMW. Z kolei francuskie auta wprawiane są w ruch przez silniki o zapłonie iskrowym. Smaczku dodaje fakt, że ten w Lagunie pochodzi wprost od sportowca czystej krwi, jakim jest Nissan 350Z. Tylko gdzie się podziały wszystkie brakujące konie mechaniczne?

Na swój sposób każdy z nich jest inny, oryginalny, niepowtarzalny. Ich siła tkwi w tym, że wywołują emocje, sprawiając, że chętnie na nie patrzysz. Najmocniej na zmysły działa, tradycyjnie już, Alfa Romeo, ale nowicjusz w tym towarzystwie, czyli Laguna Coupé, wcale nie wypada przy niej blado. Jej twórcom udała się sztuka rzadka, bowiem na bazie bardzo zwyczajnego modelu stworzyli auto ładne i zgrabne. Niektórzy zresztą produkt Renault określili mianem „Astona dla ubogich". BMW ze swoim opadającym tyłem budzi sporo kontrowersji, a „407", będąca na rynku od dobrych kilku lat, w odróżnieniu od swojej poprzedniczki, czyli „406" Coupé, już zdążyła się opatrzeć i przy reszcie prezentuje się dość skromnie.

REKLAMA

Włosi „ścięty tył" potraktowali w wypadku Brery bardzo dosłownie, a przy okazji też mocno skrócili płytę podłogową - z pierwotnych 2700 mm modelu 159 zostawiając tylko 2528 mm; ich auto ma też najmniejszą ilość centymetrów pomiędzy zderzakami. Dlatego Brera jest jedynym samochodem w porównaniu, który nie zasługuje na miano czteroosobowego. Zdecydowanie lepiej pasuje tu określenie 2+2 - miejsca z tyłu są do wykorzystania tylko w sytuacji awaryjnej. Coupé Peugeota to z kolei samochód bardzo długi i bardzo szeroki. Swoimi wymiarami, nie licząc wysokości, zdecydowanie przewyższa zwykłą „407" i każde inne auto z tego porównania. Ale w żaden nadzwyczajny sposób nie przekłada się to na wielkość przedziału pasażerskiego, gdyż gros centymetrów jego karoserii trwoniona jest na nienaturalnej długości „zwis" przedni. BMW, dysponujące największym rozstawem osi, oferuje najlepsze (czytaj: tylko przyzwoite) warunki podróżowania dla pasażerów tylnego rzędu siedzeń. Ma najwięcej miejsca na stopy i na głowę, i porównywalną ilość centymetrów na wysokości kolan, co coupé ze stajni Renault i Peugeota. Za to z przodu BMW można odnieść wrażenie, że siedzi się w aucie o numer mniejszym niż reszta. Laguna z krótszym o 62 mm rozstawem osi niż w limuzynie, wraz z Peugeotem cierpi na brak przestrzeni dla stóp pasażerów zasiadających na tylnych fotelach i ma mocno opadający dach. Ten ostatni w modelu 407 „schodzi" pod jeszcze większym kątem, więc nawet osoby o średnim wzroście mogą zahaczać głową o podsufitkę.

Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Najbardziej sportowe i najostrzejsze w tym porównaniu jest BMW z 3-litrowym turbodieslem i automatyczną skrzynią biegów. 245-konna jednostka napędowa to istne dzieło współczesnej inżynierii, prawdziwy majstersztyk, który „trójkę" Coupé poza granicę 100 km/h przenosi poniżej 6 s, i w ogóle nie brzmi jak diesel. Imponujące? Na pewno, ale największe wrażenie robi tutaj sposób rozwijania mocy i reakcja na każde najmniejsze muśnięcie prawego pedału. Nieważne na jakich jedziesz obrotach, nieważne na którym biegu. Gdy tylko wydasz komendę, silnik w jednej chwili spontanicznie przekuwa ją w potężne przyspieszenie, sprawiające, że przód auta lekko się unosi, a głowa nagle przywiera do zagłówka. Reakcja na gaz jest piorunująca i chyba nieznana żadnemu innemu turbodieslowi na świecie. Od tego poziomu nie odstaje też automatyczna przekładnia, wykonująca świetnie wszystkie swoje zadania. Turbodiesel Brery ma jeden cylinder mniej i o 35 KM niższą moc. To kawał porządnego silnika, którego pech polega na tym, że w przeciwnym „narożniku" znajduje się zawodnik BMW. Jednostka Alfy ma wyczuwalną turbodziurę poniżej 1600 obr/min, przeciętną reakcję na wduszenie gazu i większy apetyt niż „trójka". Z drugiej strony chętnie wchodzi na obroty, warcząc wtedy rasowo swoim wydechem z czterema końcówkami. Sześciostopniowa mechaniczna skrzynia Alfy pracuje bez zakłóceń, z należytą precyzją.


Dodaj do:

4.31/13

Oceń artykuł:

  • Wyślij znajomemu
  • Dyskutuj na forum
  • Wydrukuj
  • « Wstecz
  • Do góry
Strony internetowe grupy Motor-Presse
auto motor und sport (Niemcy) | L' Automobile Magazine (Francja) | auto Illustrierte (Szwajcaria) | autopista | Automercado En Marcha (Hiszpania) | autohoje
Guia do AUTOMÓVEL Classificados (Portugalia) | AutoTest (Argentyna) | CarroRacing (Brazylia) |AUTOMOVIL (Meksyk) | auto motor i sport (Chorwacja) |
auto motor a sport AUTO 7 (Republika Czeska) | Auto Magazin Auto Piac (Węgry) | auto motor si sport (Rumunia) | Motor News (Ukraina) |
auto motor und sport (Grecja) | auto motor og sport (Norwegia) | auto motor & sport (Szwecja)
Dla mężczyzn |Motocykl | Fitness|Sex | Zdrowie | Styl | Dieta | Dieta ABS