Zobacz również
- Alfa Romeo Mito i Mini Cooper S – Liczy się charakter
- Cooper S, 147 GTA, Golf R32, Focus RS, Leon Cupra R i Impreza WRX – Zwijanie asfaltu
- Alfa Romeo Mito MultiAir - więcej powietrza
- Alfa Romeo Mito, Abarth Grande Punto - Smak emocji
- Citroën DS3, Hyundai Veloster, Mazda MX-5 Roadster-Coupé – real jak sen
Ostry charakter Coopera S podkreśla superprecyzyjny mechanizm zmiany przełożeń 6-biegowej przekładni mechanicznej. Działa tak sztywno i konkretnie, że o włączeniu niewłaściwego biegu nie ma mowy. Wzdłużne i poprzeczne drogi prowadzenia dźwigni zostały skrócone do niezbędnego minimum, a kierowca niemal czuje w ręce jak kolejne pary kół zębatych zazębiają się ze sobą. Nie aż tak sztywny mechanizm zmiany biegów jak w Mini, ale działający z podobną precyzją ma DS3. O włączeniu każdego biegu kierowca jest informowany przyjemnym kliknięciem. Drogi wzdłużnego prowadzenia dźwigni powinny być jednak nieco krótsze. W porównaniu ze zmianą biegów w Citroënie i w Mini, zmiana przełożeń w Mito nie dostarcza wyjątkowych doznań. Mechanizm działa poprawnie, z trafieniem w odpowiedni bieg nie ma problemu, ale drogi prowadzenia dźwigni są dłuższe niż w DS3.
Jak na samochody o dynamicznym wyglądzie przystało, testowane DS3, Mini i Mito - z silnikami o mocy, odpowiednio, 156 KM, 175 KM i 155 KM - oferują osiągi na wysokim poziomie. Owoc współpracy PSA i BMW, czyli turbodoładowana jednostka 1.6, napędza Citroëna i Mini. Pod względem przyspieszenia, prędkości maksymalnej i elastyczności Mini objeżdża konkurentów, przenosząc w drugą setkę już w 7 sekund po starcie, rozpędzając się do maksymalnie 225 km/h i przyspieszając z 60 km/h do 100 km/h czy z 80 km/h do 120 km/h na czwartym biegu w mniej niż 6 sekund. Mimo nieco dłuższych przełożeń, na pierwszych trzech biegach DS3 nie wydaje się specjalnie wolniejszy niż Mini. W sprincie do setki przegrywa o tylko 0,5 s. Mito - cięższe od DS-a o ponad 100 kg, a od Mini o 54 kg - nie jest aż tak zrywne i najbardziej daje się w nim odczuć negatywny wpływ napędu na układ kierowniczy.
Gdy idzie o konkurencje dynamiczne, Mini bez kompleksów rozprawia się z przedstawicielami młodszego pokolenia. Tak zostało zaprogramowane. W tym jego największy urok. Szkoda że jednostka napędowa nie brzmi w nim tak soczyście i basowo, jak w DS-ie. W trzech zwycięskich dla Mini kategoriach po piętach stale depcze mu nowość Citroëna - DS3. W sumie, traci w nich do Mini jedynie 12 punktów na 300 możliwych do zdobycia. W pozostałych dwóch kategoriach górą jest DS3, który wypracowuje w nich przewagę 22 punktów nad Mini. Nieco większe i lepiej przystosowane do zaspokajania codziennych potrzeb nadwozie małego Citroëna i komfort jazdy z innej planety niż w wypadku Mini - przy podobnych osiągach i za zdecydowanie mniejsze pieniądze - sprawiają, że zwycięzcą pojedynku nie tylko na emocje jest Citroën DS3. Mito nadąża za DS-em jedynie w kategoriach „komfort jazdy" i „napęd". Jeśli w wypadku tak wyjątkowych samochodów jak maluchy klasy premium cena zakupu odgrywa jakąkolwiek rolę, Alfa Romeo ma asa w rękawie - Mito ceni się o 8900 zł niżej niż DS3 i o aż 25 100 zł niżej niż Mini.
Tekst: Maciej Ziemek,
Zdjęcia: Mariusz Barwiński, Jacek Hanusz





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
