Jest droższy niż Bugatti Veyron i rzadszy niż Ferrari Enzo. One-77, czyli pierwszy supersamochód ze stajni Astona Martina.
Zobacz również
Każdy element ramki w osłonie chłodnicy jest wykonywany oddzielnie. Lusterka nie są doklejone do poszyć drzwi, lecz są z nich „wyciągnięte", jak z płynnego metalu. Elementy z włókna węglowego, magnezu i aluminium są łączone ręcznie. Ręce montują silnik, skrzynię biegów i elementy zawieszenia. Inne rzeźbią deskę rozdzielczą. Każdy pasek skóry jest wykrojony ręcznie, zgodnie z ręcznie przygotowanym szablonem. Śrubki są przykręcane ręcznie, z odpowiednią siłą. W sumie, w akcji jest 27 par rąk. Wreszcie, na koniec, na swoje miejsca są nakładane emblematy Astona - ale teraz już w rękawiczkach.
Najbardziej niesamowite projekty zaczynają się od najbardziej niewinnych rzeczy. W tym wypadku wszystko zaczęło się od e-maila, jakiego w 2007 roku szef Astona Ulrich Bez wysłał do szefa działu rozwoju Iana Minardsa i głównego stylisty Marka Reichmana. Pomysł był prosty - supersamochód, ponad 700 KM, topowa technologia połączona z rękodziełem najwyższej próby. Co panowie sądzicie o pomyśle stworzenia czegoś takiego?
Parę dni później swojego e-maila dostał Chris Porritt, główny inżynier i techniczny ojciec One-77. „Z konstrukcyjnego punktu widzenia decyzja była prosta" - wzrusza ramionami Porritt. „Silnik z przodu, cofnięty za przednią oś, skrzynia biegów przy tylnej osi i oczywiście napęd na tył. Silnik? To po prostu musiał być V12 - najwyższy możliwy na tym świecie synonim osiągów".
Porritt miał gotowy ideał. „Jaki jest najlepszy samochód wyścigowy z silnikiem z przodu? Dla mnie - auta z serii DTM z połowy lat 90. Potwory. Kwintesencja samochodu z potężnym silnikiem z przodu i napędem na tył. Niskie, szerokie, najeżone chrapami, prawie plujące ogniem. Miały one np. zawieszenie z popychaczami, więc pomyśleliśmy, że zastosujemy podobną konstrukcję".
Dla Astona pojazd taki jak One-77 to technologiczny eksperyment. Ian Minards wyjaśnia: „Nie chodzi tylko o to, żeby poskładać 77 sztuk i je sprzedać. Ważne jest też to, żeby poznać technologie, jakie stopniowo znajdą drogę do zwykłych modeli, nauczyć się ich. Bez takiego eksperymentu, jakim jest One-77 nie dałoby się tych rzeczy spróbować w realnym świecie. Jest to w końcu pierwszy drogowy samochód o konstrukcji w całości z włókna węglowego! Mamy okazję sprawdzić jak zachowuje się to tworzywo, jakiego rodzaju włókno jest dla nas najlepsze, w jakich miejscach możemy nim zastąpić na przykład aluminium w innych autach. Jak banalnie by to nie brzmiało, ten samochód wyznacza dla Astona nowe standardy".
Dzięki temu główny element nośny waży zaledwie 200 kilogramów, a cały samochód niewiele ponad 1600 kg. Każdy One-77 zaczyna swoje życie w piecach kanadyjskiej firmy Multimatic, specjalizującej się we włóknie węglowym. Od wycięcia pierwszego elementu do zamontowania emblematu Astona na gotowym do jazdy samochodzie potrzeba dziesięciu tygodni. W tym czasie One-77 jest składany przez 27 techników, którzy łącznie poświęcają mu 2700 roboczogodzin (dla porównania, w wypadku flagowego DB9 - 200 godzin). Precyzja ręcznego montażu jest nieprawdopodobna.
Z księżycowym pyłem
W wypadku takich samochodów jak One-77 możliwości wykończenia są nieograniczone. Lakier nadwozia może na przykład składać się z księżycowego pyłu dobranego pod kolor obręczy kół. Do wykończenia deski rozdzielczej, podsufitki i drzwi, albo do obszycia karbonowej konstrukcji foteli Sparco, można użyć dowolnego materiału, chociaż przeważają oczywiście skóra i alcantara. „Większość klientów ma doskonały gust, zdarzają się jednak tacy, którzy tak dobiorą kolory wnętrza, że jedyne co możesz wykrztusić to: cóż, to naprawdę interesujące..." - uśmiecha się Marek Reichman (główny stylista). „Ten samochód ma tyle pięknych konstrukcyjnych detali, że aż szkoda wszystko przykrywać". Dlatego pod tylną szybą znajdują się mniejsze okienka ukazujące zamontowane poziomo kolumny resorujące. Konsola środkowa ma grubo ponad metr długości i jest wykonana z jednego kawałka - zarówno w wersji drewnianej, jak i z aluminium. Elementy obsługi mogą być zrobione z czegokolwiek - sami widzieliśmy pokrętła z różowego złota. Ale przerażonych uspokajamy, ze zwykłego też można zamówić.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 09.02.2011, 18:53
Aston Martin One-77 – Jubilerska robota
CYTAT(Magu @ Feb 9 2011, 16:09) w porównaniu z DBSem One-77 jest chyba ultrasamochodem, jasne
- Użytkownik airmatic 09.02.2011, 17:10
Aston Martin One-77 – Jubilerska robota
Wielu klientów odwiedza fabrykę Astona w czasie produkcji. No tak... a duzi chłopcy (za których
- Użytkownik Magu 09.02.2011, 16:09
Aston Martin One-77 – Jubilerska robota
CYTAT(Samuraj @ Feb 6 2011, 17:15) Pierwszy supersamochód Astona? A DB9, DBS to co to
- Użytkownik Samuraj 06.02.2011, 17:15
Aston Martin One-77 – Jubilerska robota
Pierwszy supersamochód Astona? A DB9, DBS to co to jest? Co do One'a, jest





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
