Zobacz również
Przednie fotele małego Audi mają wyjątkowo długie siedziska i zapewniają dobre boczne podparcie nie tylko pleców, ale też ud. Ani przez moment, także po dłuższej jeździe, nie wydają się małymi fotelami w małym aucie. Wręcz przeciwnie. Im dłużej się w nich siedzi, tym bardziej docenia się ich twardość i ukształtowanie, zapewniające dobry komfort podróżowania. Widoczność do przodu jest dobra, do tyłu - przeciętna. Mała tylna szyba, dość mocno pochylona i z wysoko przebiegającą dolną krawędzią, nie ułatwia obserwacji tego, co dzieje się za autem.
Nie tylko po bezpośredniej przesiadce z S5 szybką aklimatyzację we wnętrzu A1 zapewniają intuicyjna obsługa, duże i czytelne zegary oraz nieprzeładowana przełącznikami tablica rozdzielcza. Wykonano ją z materiału, który jakością bije po oczach i wręcz zaprasza do tego, aby sprawdzić ręką, jaki jest miękki. A jest bardzo miękki. Tak miękki, że nie pamiętam, w którym aucie miałem do czynienia z podobnym. Oprócz jakości materiałów i wykonania - z perfekcyjnym dopasowaniem poszczególnych elementów na czele - kabina A1 może wyróżniać się kolorystyką. Niektóre detale są dostępne w różnych kolorach. Podobno istnieje ponad 800 konfiguracji wykończenia wnętrza.
Z tyłu w A1 umiarkowanie wygodnie podróżują tylko osoby o wzroście co najwyżej przeciętnym. Jeżeli fotel pasażera przesunie się do przodu, ale tak, że dorosły wciąż może na nim wygodnie podróżować, z tyłu nie powinno brakować miejsca ani na kolana, ani nad głową. Wysocy pasażerowie bardziej będą narzekać na brak miejsca nad głową niż na nogi. Standardowa pojemność bagażnika to 270 l, po złożeniu oparcia wzrasta do 920 l. Biorąc pod uwagę, że w samochodach rzadko widzi się więcej niż dwie osoby, taka pojemność z powodzeniem powinna wystarczyć na zakupy.
Chociaż A1 w porównaniu z takimi modelami Audi, jak A8, Q7 czy R8 znajduje się na drugim końcu samochodowej skali, też aspiruje do miana auta wyjątkowego, które ma prawo cenić się wysoko. Czy Audi nie przeszarżowało z cenami, dowiemy się już wkrótce (testowane A1 kosztuje niemal tyle samo, co większe 125-konne A3 1.4 TFSI). Po wakacjach pierwsi klienci mają odebrać swoje samochody. Jeśli w miastach zrobi się luźniej, bo zaczną z nich znikać przerośnięte SUV-y i limuzyny, sukces małego Audi będzie wielki.
Tekst Maciej Ziemek
amis 8/2010
Dla każdego coś innego
Do wyboru są nie tylko cztery kolory krawędzi bocznych dachu i jego słupków, ale także lusterka lakierowane w takim samym kolorze jak one lub w kolorze nadwozia. Oprócz tego z zewnątrz Audi A1 może wyróżniać się mniej lub bardziej oryginalnym wzorem obręczy kół, jedno- lub dwukolorowych i lakierowanych na wysoki połysk, oraz oklejeniem - od sportowego, wzorowanego na barwach Audi Sport, po awangardowe. Program Audi Individual, w ramach którego nabywcy A1 mogą również wybierać kolorystykę detali we wnętrzu, jest niemal tak bogaty jak w wypadku znacznie droższych i większych modeli.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Gość 30.08.2010, 23:54
- Użytkownik mk 13.08.2010, 14:20
Uh no moim skromnym zdaniem to cena jest lekko zaporowa, i to nie mowie o





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
