Bitwa w tej klasie to walka o prestiż, o pierwszeństwo, o klienta. Kiedy obok siebie stają Audi A4 2.0 TDI, BMW 320d i Mercedes C 220 CDI, walka idzie o wszystko. Bez półśrodków.
auto motor i sport 4/2005
Zobacz również
Nowa „trójka" zamyka cykl wymiany pokoleń podstawowych modeli BMW. Stylistycznie jest najbardziej wstrzemięźliwa spośród modeli ery Chrisa Bangle'a. Jej uroda nie budzi takich kontrowersji, jakie „siódemka" i „piątka" wzbudzały swoją prezencją, przez co niektórzy mylnie twierdzą, że „trójka" jest stylistycznie konserwatywna. Cóż, „trójka" może się podobać albo nie, można się nawet naśmiewać, że te wcięcia, krawędzie i wklęsłe płaszczyzny przywodzą na myśl kawałek sera, co to go co chwilę ktoś inny kroił od innej strony. Ale konserwatywna? Postawcie „trójkę" przy dowolnym innym aucie, a zobaczymy kto tu jest konserwatywny.
Limuzyny Mercedesa i Audi przygotowane zostały do mocnego wejścia nowego modelu BMW - jeszcze w zeszłym roku poddano je face liftingom. Audi przeprowadziło nawet nie tyle face lifting, co body lifting A4 - nowe są wszystkie elementy nadwozia oprócz dachu. Najbardziej charakterystyczny element każdego auta - reflektory i tylne lampy - mają teraz oryginalne kształty, jakie Audi w ostatnich latach zapowiadało w kolejnych modelach studyjnych. A4 wygląda świeżo i do twarzy mu z nową, „ziewającą" osłoną chłodnicy.
Inaczej obszedł się ze swoim modelem Mercedes. Nikomu nie przyjdzie do głowy nazwać A4 małym A8, ale limuzyna klasy C jest nazywana właśnie małą „eską". Czy może być określenie lepsze od tego? Ponieważ zwycięskiej formuły się nie zmienia, z zewnątrz face lifting klasy C był bardzo subtelny.
Ani Audi, ani Mercedes nie eksperymentują we wnętrzach. Deska rozdzielcza A4 pochodzi z czasów, kiedy wedle tego samego przepisu projektowano wnętrza wszystkich Audi i jest szarą (są też inne kolory) układanką prostokątnych przycisków i kilku wyświetlaczy, wspaniale poskładaną. Z kolei Mercedes tradycyjnym wnętrzem podkreśla swój spokojny charakter. Pod tym względem klasa C jest jak każda większa limuzyna Mercedesa - siadając w fotelu i zamykając drzwi klient ma się przenieść ze świata, w którym mało co jest stałe i w którym problem goni problem, do oazy spokoju. To bardzo proste założenie w dużym stopniu kryje się za sukcesami Mercedesa i nie zmieni się nigdy, chyba że największą grupą klientów firmy nagle staną się np. hiphopowcy.
Jedynie błyszczące „drewno", jakim wykończona jest deska rozdzielcza testowanej klasy C, budzi mało szlachetne skojarzenia. Dobra wiadomość jest taka, że nie jest ono obowiązkowe.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik patrick 24.10.2008, 16:01
Audi A4, BMW 320d i Mercedes C 220 - Na całego!
A tak: http://www.auto-swiat.pl/wydania,artykul/T..._Czysta_rutyna/ Pozdrawiam!
- Użytkownik MaciejOlds468 11.10.2008, 22:23
Audi A4, BMW 320d i Mercedes C 220 - Na całego!
C220CDi ma 170KM od czasu nowego modelu, ten przedstawiony ma 150. Artykul ciekawy i pomaga
- Użytkownik AnGelo_ 23.05.2008, 21:50
Audi A4, BMW 320d i Mercedes C 220 - Na całego!
he..trudno powiedziec bo sa to 3znane i bardzo dobre marki ale ja jednak owle audi
- Użytkownik A 30.04.2008, 15:35
Audi A4, BMW 320d i Mercedes C 220 - Na całego!
Jak można było porównywać samochody nie jeżdżąc nimi? Mecedes C220 d ma 170 KM i





















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
