Nie wygląda wyzywająco, ale ambicje ma duże. Nowe Audi A6 chce rozprawić się ze swoimi konkurentami - BMW 5 i Mercedesem E. Wszystkie trzy stają do pojedynku wyposażone w napęd na cztery koła i sześciocylindrowe silniki.
Zobacz również
Dla Mercedesa i BMW rok nie mógł się zacząć lepiej. Mercedes E cieszy się sławą najpopularniejszej na świecie limuzyny klasy biznes, a BMW 5 znalazło się w swoim rodzinnym kraju w pierwszej piątce najczęściej wybieranych modeli. W fabrykach huk korków od szampana miesza się z hukiem pras, które próbują nadążyć z produkcją i tylko dzięki nadgodzinom czas oczekiwania na dostawę aut do klientów udaje się utrzymać w granicach przyzwoitości. No i co takiego może w tej sytuacji pokazać Audi?
Na przykład nowe A6, które w wersji 3.0 TDI Quattro rusza właśnie do pojedynku z również napędzanymi na cztery koła BMW 350d i Mercedesem E 350 CDI. Ponieważ poprzednia A-szóstka straciła pozycję lidera, przy nowej inżynierowie sami sobie podnieśli poprzeczkę - przy niemal niezmienionych rozmiarach zewnętrznych auta przednia oś powędrowała 7 cm do przodu, co spowodowało, że nie tylko zwisy nadwozia są mniejsze, ale też nowe A6 okazuje się poręczniejsze. Poza tym zastosowanie aluminium i wysokowytrzymałej stali pozwoliło zmniejszyć masę auta o około 80 kg (zależnie od wersji). Przed hałasem wewnątrz chronią natryskiwane substancje wygłuszające zamiast zwykłych mat bitumicznych, specjalne uszczelki w drzwiach oraz szyby o zwiększonej izolacyjności akustycznej.
Ponieważ zwiększył się rozstaw osi, pojemniejsze stało się wnętrze nowego A6, a dzięki temu, że dach sięga daleko w tył, pasażerowie tylnej kanapy mają wystarczająco dużo miejsca wokół głowy. Tablica rozdzielcza nie sięga zbyt nachalnie w głąb kabiny pasażerskiej, więc kierowca i pasażer mają poczucie przestronności, wąskie słupki dachowe nie zasłaniają tego co na zewnątrz. Dzięki jasnym elementom z drewna o różnych warstwach kolorystycznych oraz wstawkom z aluminium, wnętrze A-szóstki nie wydaje się ciężkie. Zgodna ze współczesnymi potrzebami lista elektronicznego wyposażenia służącego informacji i rozrywce jest bardzo bogata. Mimo że konkurenci mocno zawyżyli poziom, nowe Audi, dzięki nawigacji w stylu Google Earth sterowanej touchpadem, asystentowi parkowania czy reflektorom z diodami LED, jeszcze podniosło poprzeczkę. Reflektory jasno i daleko oświetlają drogę, chociaż pobierają ledwie 40 watów, czyli tyle, co typowa żarówka w piwnicy. Ilość funkcji przywoływanych elektronicznie wymaga z kolei nauczenia się do czego który przycisk systemu MMI służy, zanim „na ślepo" opanuje się ich obsługę; wielki wysuwający się z deski rozdzielczej monitor zaskakuje początkowo ilością danych, jak ekran komputera z notowaniami akcji.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik 84styleFury 16.06.2011, 21:15
Audi A6 3.0 TDI, BMW 530d, Mercedes E 350 CDI - w klasie biznes
cala ekipa premium heheh 1 Audi 2 Bawara ...jesli chodzi o nowa generacje merca jestem
- Użytkownik airmatic 12.06.2011, 19:57
Audi A6 3.0 TDI, BMW 530d, Mercedes E 350 CDI - w klasie biznes
- Użytkownik Samuraj 08.06.2011, 17:45
Audi A6 3.0 TDI, BMW 530d, Mercedes E 350 CDI - w klasie biznes
Jeszcze drobny błąd: na początku tekstu jest 350d, a powinno być 530d. Mimo że
- Użytkownik M 08.06.2011, 09:59
Audi A6 3.0 TDI, BMW 530d, Mercedes E 350 CDI - w klasie biznes




















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"
