Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Audi A7 Sportback – klasyczny inaczej

Jeśli ktoś narzekał, że modeli Audi nie sposób od siebie odróżnić, to A7 powinno rozwiać wątpliwości. Tylko poziom komfortu i wykonania są tu typowe dla niemieckiej marki. Ale to akurat nie grzech.

2011-03-11
Audi A7 Sportback Nie tylko światła do jazdy dziennej żarzą się widocznym z daleka białym światłem. 

 

Porządek, także ten w świecie klasycznych limuzyn, to rzecz tyle pożyteczna, co nużąca. Audi też chyba się już nim znudziło. Wiadomo, z mieszczańskiego A4 wypada przesiąść się do A6, a z niego, przy sporej dozie szczęścia w interesach, do A8 mającego status biznesowej limuzyny. Mechanizm wypróbowany przez lata, prosty i klasyczny, jak nadwozia tych trzech modeli - sedan albo kombi. Audi postanowiło jednak zamieszać w głowach zasobnym klientom, proponując najpierw model A5, a ostatnio także A7. Nie dość, że oznaczenia liczbowe mieszają ustalony szyk, to i pomysł na nowe auta dosyć przewrotny. Audi A7, powstające na podwoziu nowej "A6", próbuje zaszczepić w świecie sedanów plebejskie nadwozie hatchbacka z pokrywą bagażnika unoszoną wraz z szybą wysoko ku górze. Robi to w sposób elegancki - karoserię wymodelowano tak, by przypominała coupé i to z gatunku tych praktycznych, bo z czworgiem drzwi. Także na tylną kanapę A7 wsiada się więc całkiem wygodnie i, co godne uznania, bez obaw, że nad głową zabraknie miejsca, bo dach opada nisko. A miejscem Audi gospodaruje oszczędnie i nowe A7 rejestruje tylko na cztery osoby. Dwie podróżujące z tyłu mogą się za to rozeprzeć po królewsku, a jedyny kłopot będą mieć z wsunięciem stóp pod przedni fotel.

Wszystko przez to, że z przodu siedzi się nisko. Oczywiście fotele można regulować elektrycznie na kilkanaście sposobów, a za dopłatą wyposażyć je w funkcję masażu. Komory, na przemian napełniane powietrzem i z niego opróżniane, masują plecy na pięć sposobów. Bardziej przydatny na dalekich dystansach okazuje się jednak aktywny tempomat. Mimo iż w A7 wyposażonym w siedmiostopniową automatyczną przekładnię lewa noga kierowcy i tak cały czas odpoczywa, prawa, operująca pedałem przyspieszenia, nie musi jej zazdrościć. Tempomat sam dba, by nie przekroczyć zaprogramowanej prędkości i odległości od poprzedzającego pojazdu, gdy trzeba - samodzielnie hamuje (nawet do zatrzymania) i sam ponownie przyspiesza. Kierowca jest tylko po to, by trzymać kierownicę i w tej akurat roli nie czuje się zbyt komfortowo. Poczucie harmonii zakłóca też nieco przydługi moment, w którym tempomat zbiera się, by ponownie rozpędzić samochód - kierowca pedał gazu potrafi wcisnąć szybciej.

 

AUDI A7 SPORTBACK

AUDI A7 SPORTBACK
Cena278 440 zł
KonkurenciMercedes CLS
Silnikwysokoprężny, V6, 3.0
Moc/przy obrotach245 KM/4000 obr/min
0–100 km/h6,3 s
Prędkość maksymalna250 km/h
Zużycie paliwa6,0 l/100 km
Emisja CO2158 g/km
Silnikpojemność 2967 cm3, maksymalny moment obrotowy 500 Nm przy 1400 obr/min, skrzynia biegów 7A, napęd na cztery koła.
Nadwozie5-drzw., 4-miejsc. hatchback, dług. x szer. x wys. 4969 x 1911x 1420 mm, rozstaw osi 2914 mm, masa wł. 1845 kg, poj. zbiornika paliwa 65 l, poj. bag. (wg VDA) 535/1390 l.

Wygodna limuzyna, przeznaczona do dalekich podróży, wynalazków ułatwiających życie i zwiększających bezpieczeństwo ma sporo. Całkiem przydatna okazuje się funkcja head-up, dzięki której przed przednią szybą, niejako zawieszone w przestrzeni przed autem ukazują się wskazania prędkościomierza, strzałki nawigacji czy informacja o włączeniu tempomatu. Dzięki tej funkcji nie trzeba odrywać wzroku od drogi. Temu samemu służy dotykowy panel umieszczony "pod ręką" na środkowej konsoli. Nie patrząc nań kierowca palcem rysuje literę bądź cyfrę (by przywołać adres z nawigacji albo wybrać numer telefonu), a system głosem potwierdza "namalowaną", choćby koślawo, literę (potrafi rozpoznać "o co kierowcy chodziło"). MMI touch rozpoznaje nawet azjatyckie "hieroglify".

245-konny diesel, który na wielosetkilometrowej trasie i przy autostradowych prędkościach zużywał między 8,1 a 8,8 l oleju napędowego na 100 km, bardzo równomiernie rozwija moc, a w harmonijnej pracy wspomaga go 7-stopniowa automatyczna skrzynia biegów z dwoma sprzęgłami. Napęd na cztery koła (rozdziela moment napędowy w proporcji 85% na przód i 15% na tył) - w który seryjnie są wyposażone egzemplarze z tym silnikiem - zapewnia niezbędną przyczepność do asfaltu. Dla tych, którzy zechcą z niego zjechać A7 ma opcję pozwalającą podnieść nadwozie o 2 cm (dobre i to). Łatwiej wtedy pokonać wertepy, czy wygrzebać się z piasku autem stworzonym przede wszystkim do brylowania na asfalcie. Tu na pochwałę zasługuje elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego. Działa bardzo precyzyjnie i utrzymuje prawie 1,9-tonowy samochód na obranym torze jazdy.

Co najmniej 250 tys. zł trzeba wydać na Audi A7, które chce być jednocześnie eleganckie jak limuzyna, sportowe jak coupé i pojemne jak kombi. I każda z tych sztuk mu się udaje. Łamanie schematów najwyraźniej się więc opłaca.

Tekst Roman Skąpski
amis 3/2011

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 426 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Thx za wyjaśnienie.
    ~Samuraj, 2011-03-13 01:45:14
  • avatar
    zgłoś
    'Samuraj' napisał(-a):PS. Zdjęcia główne wyglądają jakby były robione w jakimś amerykańskim kanionie. Bo były - a konkretnie w południowoamerykańskich regionach. Polskie "blachy" na flocie A-siódemek w Chile to nie jest fotomontaż , gdyż polski dystrybutor Audi naprawdę załadował swoje auta na promy i zorganizował naszym dziennikarzom nietypowy pokaz nowego modelu . Skoro Tiguany z tablicami "made in Poland" pojechały kiedyś do Maroka, to dlaczego by nie przegonić nowych "Audic" po chilijskiej Panamericanie?PS. Plenery, które podziwiasz , znajdują się w Andach. Tylko dlaczego szanowny red. naczelny AMiS-a nie raczył słowem o tym wspomnieć?
    airmatic, 2011-03-12 22:10:01
  • avatar
    zgłoś
    Widziałem to A7 na żywo i powiem szczerze, że wrażenie robi, ale ładne to to nie jest. PS. Zdjęcia główne wyglądają jakby były robione w jakimś amerykańskim kanionie.
    ~Samuraj, 2011-03-12 03:01:25
  • avatar
    zgłoś
    Jeśli ktoś narzekał, że modeli Audi nie sposób od siebie odróżnić, to A7 powinno rozwiać wątpliwości. Tylko poziom komfortu i wykonania są tu typowe dla niemieckiej marki. Ale to akurat nie grzech.
    auto motor i sport, 2011-03-11 13:43:11
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij