Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Audi R8 - R-Condition

Nazywa się jak wielokrotny zwycięzca Le Mans, ale nie ma z nim nic wspólnego. Jest spokrewniony z Lamborghini, ale charakter ma zupełnie inny. Jeśli komuś wyda się zabawką, Audi R8 szykuje mu wielkie zaskoczenie.

2008-02-13
Audi R8 Koja Lamborghini i silnik z RS4, ale Audi R8 to coś znacznie lepszego niż zwykła suma jego części.

Na pierwszy rzut oka sprawa była prosta. Konstruktorzy Audi dwie rzeczy mieli przecież gotowe - R8 garściami czerpie z Lamborghini Gallardo, silnik V8 został wyjęty prosto z Audi RS4. Tylko połączyć i puścić na drog ę. Świat jest jednak nieco bardziej skomplikowany, a R8 to znacznie więcej niż Lambo "made in Ingolstadt". To nie ma być torowy bolid, raczej coś na podobieństwo Porsche 911 - szybkie, ostre, sportowe, ale do życia na co dzień.

Wygląd R8 "działa" w stu procentach - z jadowitym spojrzeniem, proporcjami supersamochodu, wlotami powietrza po bokach, dwukolorowym nadwoziem, diodowym oświetleniem i wzrostem zaledwie 1,25 m Audi jest na ulicy zjawiskiem.

Na niskich biegach skala obrotomierza szybko się kończy. r8 jest ostry jak brzytwa, a najlepsze wrażenie robi tam, gdzie asfalt skręca

Pomimo aluminiowej konstrukcji, z masą własną rzędu 1,6 tony R8 nie jest specjalnie lekki (o blisko 200 kg cięższy niż Porsche 911). Gdzie trzeba, Audi ma jednak mięśnie, które sobie z tymi kilogramami radzą. Między oparciami foteli a tylną osią siedzi wolnossący, wysokoobrotowy, wspaniały V8 o pojemności 4,2 litra, wyposażony w układ bezpośredniego wtrysku paliwa. Powiedzieć, że silnik R8 uwielbia obroty to jak nie powiedzieć nic. Maksymalną moc 420 KM osiąga przy 7800 obr/min, tuż przed trafieniem na czerwone pole przy 8000 i odcięciem zapłonu przy 8250. W porównaniu z RS4, główna modyfikacja dotyczy układu smarowania - w R8 jest to sucha miska olejowa, która z definicji lepiej radzi sobie z przyspieszeniami bocznymi oraz opóźnieniami podczas hamowania. Inne modyfikacje dotyczą układu wydechowego, ze względu na centralne umieszczenie silnika. W najlepszym włoskim stylu - V8 jest wyeksponowany pod tylną szybą.

Jeśli czegoś można być pewnym otwierając drzwi dowolnego modelu Audi, to tego, że jakość wykonania będzie perfekcyjna. R8 nie przemeblowuje standardów. Sama kabina nie jest przesadnie ascetyczna, chociaż aluminiowe dodatki bardzo starają się wprowadzić surowy styl. Za dziwactwo można uznać spłaszczenie w dolnej części kierownicy - jeśli ma ono jakąkolwiek zaletę, to tylko taką, że oryginalnie wygląda na zdjęciach. Pozbywając się drobnych z portfela można R8 wyposażyć we wszystko, co do życia niezbędne - podsufitkę z alcantary (11 tys. zł), welurową wykładzinę pod- łogową (8 tys.), deskę rozdzielczą w skórze (27 tys., w pakiecie ze skórzaną tapicerką i detalami wnętrza) oraz obowiązkowe do niej szwy ozdobne (1100 zł). Ryzykując straszliwy zarzut bycia nieczułymi na takie subtelności, ze swojej strony poprzestalibyśmy chyba na świetnym sprzęcie audio Bang& Olufsen za jedyne 7500 zł.

Jednak najlepszy sprzęt grający R8 nie wymaga dopłaty, a jest wyposażony w dwie pary głośników, wystających z tylnego zderzaka. Ścieżka dźwiękowa silnika jest skomponowana heavymetalowo - od surowego basu przy wolnych obrotach, przez gardłowy pogłos przy niskich i średnich, głośniejszy im głębiej wciskasz gaz, po coraz bardziej nieskrępowany ryk w miar ę nabierania obrotów.

Napęd na cztery koła oraz centralnie umieszczony silnik oznaczają m.in. to, że na niższych biegach R8 nie ma problemów z zamianą mocy na osiągi. Przy maksymalnym przyspieszeniu chwilami czuć, jak tył auta wychyla się po kilka stopni w prawo i w lewo próbując znaleźć sobie miejsce, ale zamiast pogłębiać poślizg, tylne koła wgryzają się w asfalt. Rwąc do przodu trzeba się pilnować, bo przy silniku o podobnej naturze, na pierwszych dwóch biegach skala obrotomierza szybko się kończy. Działanie mechanizmu zmiany biegów jest precyzyjne, trochę fizyczne, z krótkimi skokami dźwigni, a szybkim zmianom przełożeń towarzyszą głośne metaliczne kliki, kiedy dźwignia wędruje po swoich aluminiowych "szynach". Sam układ napędowy, chociaż zwany quattro, zamiast centralnego mechaniznu różnicowego typu Torsen ma bardziej zwyczajne sprzęgło wiskotyczne (sterowane elektronicznie), a do przednich kół może trafić maksymalnie 35 procent momentu obrotowego. Właśnie dlatego, że porcja siły napędowej wędrująca na przód jest stosunkowo nieduża, na gaz R8 reaguje jak auto z napędem na tył - a raczej jak na "łagodny tył".

Jednak przy swoich osiągach i prędkości maksymalnej 301 km/h (naturalnie, że nieprzypadkowej - 1 lub 2 km/h mniej by- łoby niedopuszczalne), najlepsze wrażenie Audi robi tam, gdzie asfalt skręca. Sprzęt audio, skóry i szwy przestają mieć znaczenie, liczy się tylko to, z czym mają kontakt ręce i nogi. Okazuje się, że R8 jest chyba najłatwiejszym w prowadzeniu samochodem tej klasy. Fantastycznie wyważony, w reakcjach jest ostry, ale nie ma gwałtowności typowej dla aut z silnikiem umieszczonym centralnie. Superprecyzyjny układ kierowniczy pozwala bawić się z drogą w sposób niedostępny dla zwykłych aut. Masz wrażenie, że w każdej chwili możesz zahamować później, ustawić auto dokładniej, bardziej precyzyjnie wybrać tor jazdy i przy wyjściu z zakrętu stanąć na gazie wcześniej niż podpowiada ci to własna wyobraźnia. Przy tym wszystkim tłumienie nierówności jest na tyle łagodne (czytaj: nieuciążliwe), że słowo "komfort" nie ma w odniesieniu do R8 pustego znaczenia. O tym, jak porządnie dopracowany jest układ jezdny Audi świadczy i to, że auto długo zachowuje neutralność, a próby przekroczenia granicy przyczepności kończą się łagodniejszą lub głębszą, ale zawsze podsterownością.

DANE TECHNICZNE

DANE TECHNICZNE
NadwozieDwudrzwiowe, dwumiejscowe coupé, długość x szerokość x wysokość 4431 x 1904 x 1252 mm, rozstaw osi 2650 mm, masa własna 1632 kg, dopuszczalna masa całkowita 1860 kg, pojemność bagażnika 100 l, pojemność zbiornika paliwa 75 l.
SilnikBenzynowy, widlasty, 8-cylindrowy, umieszczony centralnie, wyposażony w układ bezpośredniego wtrysku paliwa. Pojemność skokowa 4163 cm3, moc maksymalna 309 kW (420 KM) przy 7800 obr/min, maksymalny moment obrotowy 430 Nm w przedziale 4500-6000 obr/min. Sześciobiegowa mechaniczna skrzynia biegów, napęd na cztery koła.
Osiągi*Przyspieszenie 0-100 km/h 4,6 s; prędkość maksymalna 301 km/h; elastyczność - 60-100 km/h na IV/V/VI b. 4,9/6,6/9,0 s; 80-120 km/h na IV/V/VI b. 4,5/6,3/8,7 s; droga hamowania ze 100 km/h na zimno nieobc. 34 m; ze 100 km/h na ciepło obciąż. 36 m; poziom hałasu przy 80/100/180 km/h - 67/70/78 dB(A); zużycie paliwa min./maks./śr. 10,8/19,5/15,8 l/100 km
CenaAudi R8 4.2 FSI 488 054 zł

Moc silnika wystarcza naturalnie, żeby na życzenie zamiatać tyłem oraz robić wszystkie te wspaniałe rzeczy, na jakie tylny napęd plus zdrowa moc silnika pozwalają. Jednak jeśli tylko pamiętasz, że prawa stopa uwalnia ponad 400 koni, poślizgi nigdy nie pojawiają się niechciane. Do pokazania rogów trzeba Audi wyraźnie sprowokować, wtedy po wyłączeniu układu ESP zabawa może być przednia. Wymaga jednak doświadczenia, precyzji i szybkich rąk. Inaczej mówiąc - nie próbujcie tego pod domem.

Przyznam bez bicia, że w chwili swojego debiutu R8 wyglądało mi na zabawkę. 420-konną błyskotkę, która zaryczy, przyspieszy i porządnie odtworzy płytę CD, ale najlepiej będzie się czuła zaparkowana na bulwarze. Błąd. R8 to supersamochód z krwi i kości, przerastający oczekiwania pod każdym względem, a to nie zdarza się często. Biorąc pod uwagę osiągi, właściwości jezdne, doznania jakie przynosi i wrażenie jakie robi na ulicy, R8 jest wart każdej złotówki. To jeden z najlepszych nowych samochodów tego sezonu. Jeśli nie najlepszy.

Tekst: Roman Popkiewicz
Zdjęcia: Mariusz Barwińsk
i

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 803 400 PLN
Dostępne nadwozia: coupe-2
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wg mnie tego auta nie mozna okreslac jako nastepcy TT. Po pierwsze nie ma z nim nic wspolnego, po drugie jest to auto tak prestizowe, ze gdyby audi wypuscilo je pare lat temu, prawdopodobnie malo kto posiadajacy wystarczajaca ilosc gotowki by sie nim zainteresowal, bo to w koncu "tylko audi". Swietnym przykladem moze byc BMW M1, ktory dla firmy okazal sie kompletna wtopa.Jednak w koncu chlopaki, ktorzy jeszcze niedawno kojarzyli sie z produkcja solidnych aut codziennego uzytku, zdecydowali sie wkroczyc na teren zarezerwowany dla nielicznych, teren przeznaczony dla supersamochodow z silnikiem umieszczonym centralnie, przekraczajacych 300 km/h. Jak widac nie przeliczyli sie, bo R8 zostalo przyjete bardzo entuzjastycznie, co swiadczy o owocach wieloletniej pracy majacej na celu podniesienie prestizu marki, choc nie byloby to pewnie mozliwe gdyby nie wykupienie Lamborghini.I tu rodza sie we mnie pewne watpliwosci. Bo skoro w R8 widzimy sporo z Lambo, to czy patrzac na modele tej marki nie zaczniemy zauwazac coraz wiecej Audi?Audi zyskuje prestiz, ale czy nie dzieje sie tak kosztem prestizu Lamborghini?To jest moja subiektywna opinia z ktora wiele osob sie nie zgodzi, ale obawiam sie, ze nie zobaczymy juz nigdy nowego "prawdziwego Lambo" bo produkcja takiego nie bedzie dla Audi oplacalna, bo nie dla idei sie kupuje prestizowe marki, ale zeby wyciagnac z nich kase.
    ~Bury, 2008-02-13 21:03:59
  • avatar
    zgłoś
    fajny, news! co do autka niezłe następstwo tt
    ~Szopa, 2008-02-13 12:06:40
  • avatar
    zgłoś
    Nazywa się jak wielokrotny zwycięzca Le Mans, ale nie ma z nim nic wspólnego. Jest spokrewniony z Lamborghini, ale charakter ma zupełnie inny. Jeśli komuś wyda się zabawką, Audi R8 szykuje mu wielkie zaskoczenie.
    auto motor i sport, 2008-02-13 10:07:08
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij