Zobacz również
Jak na możliwości General Motors, niecałe 5 litrów pojemności to średni poziom stanów niższych, ale takie teraz czasy. Odnosząca się do silników zasada „im większy tym lepszy", przez wiele lat w Stanach święta, nie obowiązuje od czasu kiedy niemiecki i japoński „import" zaczął się panoszyć aż tak bardzo, że zmusił GM, Forda i Chryslera do skonstruowania czegoś nowoczesnego. Dla odmiany. Odpowiedzią Cadillaca okazał się system Northstar (zawieszenie, hamulce, przeniesienie napędu i oczywiście silnik), którego sercem był nowy V8. Dziś pod maską Cadillaca STS pracuje już Northstar drugiej generacji (pierwszy był montowany poprzecznie w limuzynach z napędem na przód), mający aluminiową konstrukcję oraz uzbrojony w układ zmiennych faz rozrządu zarówno dla za- worów dolotowych, jak i wydechowych i elektronicznie sterowaną przepustnicę (bez połączenia mechanicznego). Ze swoimi 325 KM nie jest specjalnie wysilony, ma za to tyle momentu obrotowego, żeby poruszać krążownikiem Cadillaca sprawiając wrażenie, jakby odbywało się to bez najmniejszego wysiłku.
Na drodze STS ma naturę zrelaksowaną. Tam, gdzie np. BMW daje kierowcy do rąk samochód, który w zakrętach wciąga w sam środek akcji, Cadillac okazuje się jak Lexus - spokojny, stateczny i zrelaksowany, do delektowania się raczej komfortem niż właściwościami jezdnymi. Reakcje auta na ruchy kierownicą są niespieszne, chociaż precyzyjne, pięciobiegowy automat zmienia biegi bardzo płynnie. Sceneria się zmienia, od czasu do czasu słychać pomruk silnika.
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!





















Opel Vectra II
Mocne uderzenie
