Jest ich aż osiem, każdy nowy. Są zwyczajne, są szybsze i piekielnie szybkie. Jest diesel i hybryda. I jest też zdrowa dawka szaleństwa. Osiem razy V8, czyli koncert na 64 cylindry.
Zobacz również
Dlaczego V8? Bo to konstrukcja wyjątkowo uniwersalna. Żaden inny rodzaj silnika nie dorobił się tylu zastosowań, nie ma takiego statusu i w tylu różnych wcieleniach nie przeszedł do legendy.
Konfiguracja cylindrów ustawionych w kształcie „V" pozwala zmieścić sporo tłoków oraz pojemności skokowej w stosunkowo niewielkich wymiarach. V8 z takim samym powodzeniem może być benzynowy albo wysokoprężny i napędzać co dusza zapragnie - od limuzyn, przez SUV-y, po auta sportowe i co tam jeszcze ułańska fantazja podpowie.
Jeśli coś jest symbolem amerykańskiej motoryzacji, to właśnie silnik V8. Na przestrzeni lat napędzał (i napędza) w Stanach wszystko co ma cztery koła, z wyjątkiem może dziecięcych wózków. Widlasta ósemka nie jest jednak amerykańskim wynalazkiem. Po raz pierwszy osiem cylindrów splątał w ten sposób w 1902 roku Francuz Léon-Marie-Joseph-Clement Levavasseur; jego dzieło było używane głównie w samolotach i łodziach. W świecie samochodów seryjna produkcja V8 ruszyła siedem lat później w zakładach firmy De Dion Bouton, a prawdziwie masowa - już w Stanach, bo u Cadillaca w 1914 roku.
Dziewięćdziesiąt lat później limuzyny Cadillaca czerpią moc m.in. z 4,6-litrowego silnika, dźwięcznie zwanego Northstar. Patrząc na sunącego STS-a od razu widać skąd przypłynął. Auto ma 5 metrów, a wygląda na dobre pół metra większe. Masywne nadwozie o kanciastych kształtach chce zdominować całe otoczenie. Z przodu wielka osłona chłodnicy w kształcie tarczy i pionowe reflektory, z tyłu wąskie, wysokie lampy nawiązujące do słynnych „skrzydlaków".
Wasze opinie na forum
Ten artykuł nie został‚ jeszcze skomentowany.Bądź pierwszy i wypowiedz się w dyskusji!




















Nissan X-Trail – debiut odświeżonego SUV-a
Zostań Miss Need for Speer Underground?
