Układ jezdny podniesiony do potęgi M plus seryjny, turbodoładowany, 340-konny silnik. Czy BMW 1 M Coupé to jeszcze BMW, czy już BMW M?
Zobacz również
Jest coś nieodparcie atrakcyjnego w samochodach o chuligańskim charakterze. Coś, co wyraża się takim nastawieniem do świata, które jest kombinacją zuchwałej pewności siebie, zawadiackiej gotowości do konfrontacji, niewyparzonego języka i jest skwitowaniem większych i silniejszych bezczelnym „wszyscy możecie mi zatańczyć".
Z postrzępionymi zderzakami, błotnikami poszerzonymi wręcz do przesady, ogromnymi kołami, które niemal idealnie wypełniają nadkola, 1 M jest przerysowany komiksowo, ale wszystkie elementy „grają" tak, że od razu widać, iż stworzyła go fabryka, a nie jakaś zewnętrzna firma tuningowa. Kompaktowego coupé nie sposób nazwać ładnym, za to ze swoim chuligańskim spojrzeniem jest po prostu atrakcyjne jak diabli.
Do konstrukcji małej „emki" posłużył zestaw klocków znany z M3. Od większego brata pochodzą układ zawieszenia, kierowniczy, mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu oraz hamulce. „Jedynka" jest natomiast pierwszym modelem M wyposażonym w całkowicie seryjny silnik - znana z Z4 35is, zaopatrzona w dwie nieduże turbosprężarki i bezpośredni wtrysk benzyny jednostka rozwija 340 KM i jedyne, co otrzymała od działu M to drobne zmiany w oprogramowaniu sterownika. Niewykluczone, jak sądzą niektórzy, iż rozmywanie wyjątkowości modeli M poprzez zastosowanie seryjnego silnika to kolejna oznaka nieuchronnego końca świata, jednak w ostatecznym rozrachunku, czyli między asfaltem a brzegiem bieżnika, liczy się to, co 1 M potrafi.
A osiągi coupé są, mówiąc wprost, pomnikowe. Po rozruchu, przez kilkadziesiąt sekund silnik pracuje głośno i chrapliwie, niemal nierówno, jak jednostka wyczynowa na wolnych obrotach, co jest znakomitym efektem dźwiękowym, chociaż od początku do końca wywołanym sztucznie. Dynamiki turbodoładowanej „szóstki" nie da się nie odnieść do możliwości „V-ósemki" z M3, a gołe liczby są takie, że chociaż moc silnika 1 M jest o 80 KM niższa, to jeszcze poniżej 1500 obr/min rozwija on znacznie wyższy moment obrotowy. „Jedynka" wręcz eksploduje dynamiką - przyspieszenie do setki jest w zasadzie identyczne jak w wypadku M3, natomiast elastyczność okazuje się lepsza, i to dość wyraźnie.
Kurtyny powietrzne inaczej
BMW 1 M Coupé to pierwszy seryjny samochód wyposażony w rozwiązanie aerodynamiczne zwane „kurtynami powietrznymi". Wąskie szczeliny w przednim zderzaku mają swoje ujścia na krawędziach nadkoli, a formowane przez nie strumienie powietrza tworzą wzdłuż kół swego rodzaju zasłonę. Poprawia to przepływ powietrza w nadkolach oraz po bokach auta i przyczynia się do zmniejszenia oporu aerodynamicznego.

Wasze opinie na forum
- Użytkownik Samuraj 30.10.2011, 19:01
BMW 1 M Coupé – możecie mi zatańczyć
No tak, ale konie to nie samochody. Możemy sobie tutaj gdybać, ale w dobie
- Użytkownik Magu 30.10.2011, 13:49
BMW 1 M Coupé – możecie mi zatańczyć
CYTAT(Samuraj @ Oct 30 2011, 01:30) Ferrari z Bokserem? 365GTB/4/BB (nie
- Użytkownik Samuraj 30.10.2011, 02:30
BMW 1 M Coupé – możecie mi zatańczyć
Ferrari z Bokserem? Ja nie mówię, że w B8 byłoby coś złego, ale nie wiem
- Użytkownik Magu 29.10.2011, 23:39
BMW 1 M Coupé – możecie mi zatańczyć
miałem na myśli, że na bieżąco ściągałem z neta ;] V8-emki są oczywiście zacne






















To już 5 lat!
Pirelli w "Brazylli"